A jeszcze jedno w czasach swojej mlodosci zaslynal jako MEDIUM tak tak! pol
Głoskowa pielgrzymowalo do slowika po to aby przepowiedzial przyszlosc
naprawde:))))) wrozyl z tarota ,zwyklych kart reki a w wolnym czasie gral na
akordeonie :0 pozrawiam was milego dnia beton.
Powiem wam co mnie najbardziej wkurza.To nieodpowiedzialni kierowcy
parkujący samochody na chodnikach (często uniemożliwiające przez to
przejście osobie puszystej czy z wózkiem) blokujące jak u mnie pod blokiem
dojazd śmieciarki do wsypów i śmietników. Szlag mnie trafia jak z samego
rana taka śmieciarka rozpoczyna półgodzinny koncert dzwiękowy mający
zwabić
właścicieli aut -aby je usuneli. Policja ani straż miejska nigdy nic z
nimi
nie robi- no bo gdzież oni biedni mają parkować. Druga sprawa to totalny
brak zjazdów na chodnikach ,i aby było śmieszniej -na nowo budowanych
chodnikach! Ludzie na wózkach czy kulejący mają problem i aby go pokonać
idą
jezdnią! a to już chyba jakaś paranoja. Trzecie - Koło diabetyków w
Piasecznie! Wielu cukrzyków to ludzie pracujący a koło jest otwarte tylko
od
8-11 dwa ,trzy razy w tygodniu. Nie chodzi o ilość tylko czas. Gmina
wydała
rozpożądzenie aby klucze wydawać im dopiero przed godziną 8 -czym odcieli
dostęp cukrzykom pracującym. Bo teraz muszą brać dzień wolny z pracy aby
coś
załatwić . Komu przeszkadzało działanie koła od 7 rano?  Pozdrawiam .
Irena



· 

Czy jest mozliwosc wydania prawa jazdy dla 16 latka z przyczyn
powiedzmy koniecznych...
Czy jakichs sad moze podjac taka decyzje i jaki ?
Czy slyszeliscie o takich przypadkach ?


Sąd nie ma prawa działać wbrew ustawie (w tym konkretnym przypadku ustawie
"Prawo o Ruchu Drogowym") - sąd nie jest władzą ustawodawczą.

Jednakże 16-latek może mieć prawo jazdy - kategorii A1 (motocykle do 125ccm
i do 11kW), kategorii B1 (pojazdy samochodowe trój- i cztero-kołowe o masie
własnej do 550kg z wyjątkiem motocykli) oraz kategorii T (ciągniki
rolnicze - także z przyczepami - oraz pojazdami wolnobieżnymi).

Jeśli konieczne są A lub B trzeba jeszcze roczek poczekać (a na pozostałe -
jeszcze dłużej).

A tak na marginesie to ta konieczność to transport własny (z bagażami do,
powiedzmy, 8 litrów) czy przewożenie większej liczby osób (ponad jednego
pasażera, nie licząc kierowcy) i większych bagaży? Bo może wystarczy np.
skuter 50ccm? A kartę motorowerową można mieć od 13 roku życia...


pracodawca musi wydać na piśmie zezwolenie na prowadzenie pojazdu
służbowego, jednak przedtem musisz przejść szkolenie dotyczące zasad BHP
itp. prowadzenia kart drogowych...... Oczywiście policja nie może od ciebie
zarządać okazania karty drogowej.

Witam i poroszę o pomoc w poniższej kwestii:
Czy pracownik (nie etatowy kierowca) musi posiadać jakieś specjalne
upoważnienie od pracodawcy (oczywiście poza prawem jazdy, ubezpieczeniem
etc) do kierowania pojazdem służbowym, stanowiącym własność pracodawcy.
Jeśli tak - proszę o podstawę prawną?
Czy wystawiona przez pracodawcę  karta drogowa nie jest jednoznaczna z
wyrażeniem zgody na korzystanie z takiego pojazdu.
Proszę o pomoc i wskazówki
pozdrawiam JO




Nie atakuje. Ale jak ktos widzac napis "automat nie wydaje reszty" wrzuca
kase, a potem 'placze', ze go "okradziono", to jest dla mnie tylko i
wylacznie smieszny.


a jak mi na początku działania automatów "pożyczył", a w moim słownictwie
ukradł 12zeta to tez usprawiedliwisz? I to ze rachunek za moja transakcje
wydał dopiero nastepnej osobie która ładowała karte..? Nazywajmy rzeczy po
imieniu - jak cos jest nieudolnie skonstruowane i kradnie - to to jest
kradzież. Nie musisz odpowiadac, bo nie masz argumentu.

BTW śmieszny to dla mnie było ostatnio kierowca 143 ktory przyjechal 7 min za
wczesnie na jeden z przystanków gdzie stał Nadzór Ruchu.

Dialog był taki:

-To co pojedziemy wreszcie?
-Nie! Bo ta ch*joza stoi!

Ciekawe ile mu premii "ukradli", ups! "pożyczyli"

ciao!


· 

| Nie atakuje. Ale jak ktos widzac napis "automat nie wydaje reszty" wrzuca
| kase, a potem 'placze', ze go "okradziono", to jest dla mnie tylko i
| wylacznie smieszny.
a jak mi na początku działania automatów "pożyczył", a w moim słownictwie
ukradł 12zeta to tez usprawiedliwisz?


Nie mam co usprawiedliwiac, bo nie jestem ani producentem ani wlascicielem
tych automatow.

I to ze rachunek za moja transakcje
wydał dopiero nastepnej osobie która ładowała karte..?


Jak wyzej.

Nazywajmy rzeczy po imieniu - jak cos jest nieudolnie skonstruowane i
kradnie - to to jest
kradzież.


Napisz swoje zale do ZTM-u...

Nie musisz odpowiadac, bo nie masz argumentu.


Za to twoje sa 'extra' - wydanie rachunku nastepnej osobie jest kradzieza
!!! :]

BTW śmieszny to dla mnie było ostatnio kierowca 143 ktory przyjechal 7 min
za
wczesnie na jeden z przystanków gdzie stał Nadzór Ruchu.
Dialog był taki:
-To co pojedziemy wreszcie?
-Nie! Bo ta ch*joza stoi!


Oj, ile ja juz widzialem takich sytuacji ;)

Ciekawe ile mu premii "ukradli", ups! "pożyczyli"


Ukradli?  Jak ktos lamie przepisy, to powinien liczy sie rowniez z
konsekwencjami. Takze sluzbowymi. A co do ostatniego pytania, to zapytaj
kierownika ruchu na stosownej zajezdni.


Dziś na ulicy Dźwigowej [DC] jakiś palant wybił szybę w stojącym
w korku samochodzie i wyrwał torebkę, leżącą na siedzeniu obok
kierowcy. Właścicielka torebki próbowała walczyć i dostała solidny
cios w twarz. Straciła pieniądze, karty kredytowe no i ma do wydania
kilkaset zł na nową szybę.


Dziś na ulicy Dźwigowej [DC] jakiś palant wybił szybę w stojącym
w korku samochodzie i wyrwał torebkę, leżącą na siedzeniu obok
kierowcy. Właścicielka torebki próbowała walczyć i dostała solidny
cios w twarz. Straciła pieniądze, karty kredytowe no i ma do wydania
kilkaset zł na nową szybę.


ano :(
trabia o tym w tv...

za hak i przeciagnac po karmelkowej we wroclawiu... takiego smiecia



Dziś na ulicy Dźwigowej [DC] jakiś palant wybił szybę w stojącym
w korku samochodzie i wyrwał torebkę, leżącą na siedzeniu obok
kierowcy. Właścicielka torebki próbowała walczyć i dostała solidny
cios w twarz. Straciła pieniądze, karty kredytowe no i ma do wydania
kilkaset zł na nową szybę.


Kiedyś woziłem na dywaniku aparat (w torbie). Ale po paru przypadkach, które
wydarzyły się znajomym, powędrował do bagażnika...





Dziś na ulicy Dźwigowej [DC] jakiś palant wybił szybę w stojącym
w korku samochodzie i wyrwał torebkę, leżącą na siedzeniu obok
kierowcy. Właścicielka torebki próbowała walczyć i dostała solidny
cios w twarz. Straciła pieniądze, karty kredytowe no i ma do wydania
kilkaset zł na nową szybę.


Chyba widziałem tą kobietą - przy zjeżdzie do Prokomu (Tfu!)  stało jakieś
auto z wybitą szybą oraz policja.

Niestety, żyjkemy w takim kraju że torebek nie wozi się na przednim
siedzeniu - nie rozumiem dlaczego część (głownie niestety kobiet) nie jest w
stanie tego zrozumieć. Moja żona też nie rozumiała że portfela sięnie nosi w
przezroczystej reklamówce z akupami dopóki jej go nie rąbnęli (na szczęście
było tam ... 5zł). Teraz zrozumiała tylko do cholery dlaczego dopiero "po
fakcie"?
Nie twierdze ze popieram złodziejstwo - ale u diabła -po co dawać im okazję?


| Dziś na ulicy Dźwigowej [DC] jakiś palant wybił szybę w stojącym
| w korku samochodzie i wyrwał torebkę, leżącą na siedzeniu obok
| kierowcy. Właścicielka torebki próbowała walczyć i dostała solidny
| cios w twarz. Straciła pieniądze, karty kredytowe no i ma do wydania
| kilkaset zł na nową szybę.

Miałem taką sytuację też , na fotelu leżał aparat foto z torbą - obiektywy i
inne duperele. A z tyłu miałem swojego pieska - bokserka o imieniu Bubu,
facio na parkingu włożył rękę abu zabrać mi aparat - mnie nie było a pies
się chłodził przy otwrtym oknie.Nie zauważył pieska no i   dalej wiecie.
Dodam tylko że chciał wołać policję że pies go pogryzł a ugryzł go porządnie
bo sprawę pogorszyło to że chciał wyszarpnąć rękę, afera była okrutna ręka
cała we krwi i jakiś strzępach ale aparat ocalał.
Polecam ten sposób jednak wiem że ciężko zameldować na stałe psa w
samochodzie.
BRGDS

adiko


Polskie prawo jazdy będzie uznawane w krajach UE
(PAP, tm/26.03.2004, godz. 14:11)

Polskie prawo jazdy będzie uznawane w krajach Unii Europejskiej.

Zgodnie z prawem unijnym prawo jazdy wydane przez odpowiednie władze każdego
kraju członkowskiego umożliwia prowadzenie pojazdu we wszystkich krajach
Unii. Dozwolone są dwa formaty tego dokumentu: na różowym papierze (format
identyczny ze wzorem francuskim) oraz format plastikowej karty kredytowej.

Zgodnie z Dyrektywą UE z lipca 1996 roku we wszystkich krajach kierowcy
powinni co 10 lat przechodzić kontrolne badania lekarskie.

We wszystkich krajach UE kierowca musi mieć ukończone 18 lat (jedynie w
Wielkiej Brytanii i Irlandii wystarczy 17 lat).

Kierowca, który nie przestrzega przepisów krajowych ruchu drogowego, będzie
musiał zapłacić mandat w kraju, w którym dopuścił się wykroczenia.

Nie ma obowiązku, by pojazd zarejestrowany w innym państwie członkowskim
podczas podróży do innego kraju UE posiadał wyposażenie, które nie jest
wymagane w państwie, gdzie samochód jest zarejestrowany. Kierowca nie może
być ukarany za brak takiego wyposażenia.





| okresowe. Zastąpi je elektroniczna Jaworznicka Karta Miejska, która
| najpóźniej za rok wyprze ze sprzedaży także papierowe bilety jednorazowe.

Czyli komunikacja miejska tylko dla tubylcow? Bo przejezdzajac dwa razy na
miesiac przez Jaworzno nie mam zamiaru zaopatrywac sie w jakiekolwiek karty
miejskie... Tym bardziej, ze to aglomeracja po zboju... Najlepiej
niech kazda wioska wyda swoja karte wazna tylko na jej terenie... Niech
zyja busy.


Kierowca prowadzi sprzedaż biletów obligatoryjnie bez żadnych dopłat.
Wszystkie rodzaje biletów, w tym 10-,60-,90-minutowe oraz 24-godzinne.


Dobra, teraz napiszę coś od siebie:

Ja, jeżeli muszę jechać taryfą zamówioną np. pod dom, to biorę MPT 919.

Owszem, kiedyś jeździłem dużo z Volfrą, potem, gdy się rozpadła, to z Nową Taxi.
Nawet mam do dziś kartę stałego klienta, jedną z pierwszych, jakie ta korporacja
wogóle wydała.

Zatem możecie zapytać, dlaczego przeniosłem się do MPT?

Już wyjaśniam:

Gdy jeździłem z Volfrą, MPT miało przede wszytskim zarżnięte Poldki Caro, a Volfra
miała zachodnie wózki i to niekiedy naprawde całkiem nowe.
Jednak, gdy zaczęli (Nowa) się rozrastać, nałapali Heńków, jeżdżących Beczkami,
pamiętającymi chyba jeszcze Kanclerza Willi Brandt'a a MPT zakupiło właśnie
nowiusieńkie Pegueot'y 406.

Obecnie podstawowymi wozidłami 919-stki są owe 406-tki, Nubiry i Laguny a starsze
Pegueot'y 405, zaczęli już dawno wycofywać.
Ogromnyjm minusem 405-tki jest fatalnie wprost zaprojektowana tylna kanapa, na której
siedzi się, jak na drewnianej, dworcowej ławce, co w modelu 406 zostało definitywnie
poprawione.

Druga sprawa, to kultura kierowców, a raczej jej brak.
Mam paru znajomych kierowców w MPT, do których mam numery na komórki.
Są to naprawdę fachowcy z prawdziwego zdarzenia, gdy się wsiada do jego wozu, jest
zawsze czyściutko, słychać Dzieńdobry, a nie łacinę na każdym skrzyżowaniu.
Dlatego jeżdżę z MPT, a zwłaszcza z niektórymi jej kierowcami.

Wielka szkoda, że nie wprowadzili kart stałego klienta i jakiś innych programów
lojalnościowych. :(

Rico.


Jak ukarać to wielu myśli, jak umożliwić sensowne zapłacenie to mało
kto.


Pozostałości z komunizmu, gdy wszystko nie po myśli partii było
"niebłagonadiożnostju" i podlegało "sztrafu".

Faktem jest, że w punkcie sprzedaży nie ma jak aktywować karty. To jak
to
do cholery zrobić? Skoro w pociągach nie ma sensu instalować
tymczasowo


Ja pomyślałem, żeby złapać jakiś autobus przed dworcem, poprosić
kierowcę aby chwilkę nie odjeżdzał, zrobić "pik" i włala.

czytników, to wypadałoby choćby chociaż jeden do cholery na stacji
postawić.


Zdecydowanie popieram.
Cóż, też kiedyś byłem w podobnej, a nawet gorszej sytuacji, bo WKM niet,
drobna kasa jest, ale nie taka, aby kierowca mógł wydać, było tuż po 22,
DwCentralny (!), zero otwartych kioskó, których zresztą było mnóstwo.
Chyba ostatecznie podszedłem do kierowcy, przeprosiłem i dałem
dziesiataka, czy piątaka, jakoś tak.
Jednak moja była by strata, gdybym biletu nie miał. Choć zdarzało się od
kanara kupować.



| To następnym razem niech kupi taką kartę, z którą przychodzi lepsze
| oprogramowanie?

| Czyli ma wydać więcej. Super - ludzie będą popierać dyrektywę, która
| zmusza ich do wydawania większych pieniędzy?

| Zauważ, że ludzie popierają też copyright, chociaż też zmusza on do
| wydawania większych pieniędzy niż na piraty.

I dlatego ludzie ściągają muzykę z internetu?


I dlatego ludzie masowo domagają się zniesienia copyrightu? Z tego, że
kierowcy czasem płacą mandaty nie wynika jeszcze to, że popieraliby
zniesienie kodeksu drogowego. Z tego, że niektórzy czasem kradną muzykę
nie wynika jeszcze to, że wniosek o zniesienie copyrightu znalazłby
poparcie choćby 5% wyborców.



2. Sprzedawca jest zobowiązany umową z bankiem do zatrzymywania kart w
przypadku kiedy nabierze przekonania, że osoba która się nia posługuje
nie jest do tego uprawniona (n.p. niezgodnośc podpisu)
Zgadza się?


Nie zgadza sie. Nabranie przekonania to jakas bzdura.
To jakby pracownik banku zobaczyl twoj skredytowany samochod z innym
kierowca i postanowil go zabrac bo jest wlasnoscia banku i nabral
podejrzen.

3. Sprzedawca może poinformować klienta o swoich wątpliwościach i
poprosić go o uwiarygodnienie swoich praw do posługiwania się kartą
poprzez okazanie dowodu tożsamości.
Zgadza się (przypominam, że prosić zawsze można)


Oczywiscie ze moze poprosic.

Teraz wię, jeżeli sprzedawca chce, to wykonuje zależny od niego punkt
pierwszy, następnie stwierdza, że umowa z bankiem obliguje go do 2, a
żeby dać Ci szansę prosi o 3.
Ty odmawiasz, więc wątpliwość przeradza się w przekonanie i sprzedawca
wykonuje punkt 2.


No wiec nie zgadzamy sie w punkcie 2

Sprzedawca MA OBOWIĄZEK zatrzymać kartę, jeżeli sądzi, że nie jesteś
uprawniony do korzystania z niej. Tak mówi instrukcja, którą otrzymuje
od akłajera.


Jego umowa mnie gowno obchodzi. A pokwitowanie wyda ?
Jedynym ogranem ktory moze ZABRAC karte jest bank.
Pracownik owszem moze to zrobic NA WYRAZNE zyczenie banku a nie ze mu sie
podpis nie podoba


Dziękuję Tobie za wszystkie informacje :-)
Będę wdzięczny, jak ktoś dorzuci jeszcze jakies przykłady z
praktyki (tak, jak np. te taksówki :-)


Ja z praktyki znam tylko taksówki, bo na szczęście nie miałam wątpliwej
przyjemności trafić na brak połączenia z CA przy zakupach. A taksówki jak
taksówki :-) Mają żelazka i po "odbiciu" karty kierowca dzwoni do CA,
dostaje kod autoryzacji, podpisujesz kwit i to wszystko :-)

Wręcz przeciwnie - jestem raczej przekonany do embosa, ale jako że
część przemawiających za nim argumentow wykluczam (MO/TO/IO), to
chcę się upewnić czy w przypadku pozostałych istotnych dla mnie
zalet jest jeszcze o co walczyć, bo jak można wcześniej przeczytać
w tym wątku, to Multi robi spore cyrki z wydaniem tej wypukłej
debetówki :-/


Nie wszystkich spotkały te "cyrki" więc możesz spróbować :-) Plaskacza
zawsze zdążysz wziąć :-)

BTW, na marginesie: strasznie wkurza mnie ich TOiP w tym zakresie, a
konkretnie zupełnie inna sytuacja w przypadku konta indywidualnego a
wspólnego. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;-)


No sensu to większego nie ma - to fakt :-)


3. Pracownicy Zleceniobiorcy (kierujący autobusem) zobowiązani są do
wykonywania poleceń kontrolerów biletowych Zleceniodawcy. W szczególności
kierowca zobowiązany jest do:
a. zablokowania urządzeń do kasowania biletów w czasie prowadzenia
kontroli biletowej - niezwłocznie po okazaniu kierującemu pojazdem
legitymacji służbowej przez osobę dokonującą kontroli,
b. okazania kontrolującemu karty drogowej pojazdu lub innego równoważnego
dokumentu, w celu dokonania odpowiedniego wpisu,
c. zmiany trasy pojazdu, polegającej na skierowaniu autobusu do
najbliższego komisariatu policji, w przypadku wydania odpowiedniego
polecenia przez kontrolującego bilety.

Tylko tyle i aż tyle.


No widzisz, synu, jak sam się wkopałeś. A zauważyłeś wyraz "w szczególnosci"?
To nie oznacza ze kierowca ma obowiązek wyłacznie do tych trzech działan.

pdr
Olo










F1 Challenge 2009 DELUX PL

Producent: EA Sports
Wydawca: Electronic Arts Inc.
Kategoria: Sportowe / wyścigi samochodowe

F1 Challenge 2009 DELUX to gra, umożliwiająca nam sprawdzenie swoich możliwości w najszybszych wyścigach świata. Jest to wydanie przypisane do najnowszego sezonu wyścigów Formuły 1, dlatego też mamy do czynienia z uaktualnionymi i dokładnie odzwierciedlonymi zespołami, kierowcami, samochodami, torami i przepisami.

Nowości:
-Nowy wygląd bolidów
-Dobra grafika
-Spolszczona wersja
-Doskonały dźwięk silnika
-Nowi kierowcy i tory

WYMAGANIA SPRZĘTOWE:
Nie udało mi się znaleźć dokładnych informacji dotyczących wymagań, ale na moim PC idzie dobrze:
Procesor: Pentium4 3 GHz, 1.5 GB RAM, karta grafiki: 256 MB, Win XP SP3

Aby pobrać ten plik musisz być zalogowany lub zarejestrować sie!! (rejestracja umozliwia przegladanie zawartosci umieszczonej w tagu [code])

To może teraz ja się wypowiem...
Kierowcy z Okęcia klną równo na ZTM. Bajzel na pętli jakiego nie było. Wozy nie mieszczą się na przystankach. Najgorzej jest na tym gdzie staje m.in.177, 715, 703, 711.
Na linii 703 czas po zmianach jest ekspresowy. Kierowcy są opóźnieni o każdej porze. Dziś na 703 od porannego szczytu do godziny 19 jeździło się bez jakiejkolwiek przerwy. Korki w obie strony na Krakowskiej. Autobus, który miał być około 19:30 na Okęciu złapał w Raszynie ponad 6 minut opóźnienia. Tak jak się spodziewałem Dęboszczak nie ma zupełnie racji odnośnie czasów przejazdu w Raszynie. Kierowcy mają zamiar zacząć pisać długie uwagi w kartach drogowych odnośnie nienormalnego czasu przejazdu. Do tego podobno ZTM wydał zakaz wysyłania Neoplanów na 703 z uwagi na nawierzchnię w Kajetanach. Babcie z działek w Kajetanach też są bardzo wkurzone na takty jakie w tej chwili są na 703. Linia co drugi kurs jeździ strasznie rzadko i jeden autobus zbiera sporo pasażerów a drugi znacznie mniej. Do czego to podobne by dwa autobusy na dwa możliwe jakie kursują na 703 mijały się w ... Szamotach
Dziś straszne korki na całej al. Krakowskiej i Grójeckiej. Ludzie chyba wystraszyli się zmian i postanowili jechać autem do/z pracy.

Na 728 solówka po 19 ledwo zabrała pasażerów za to na 721 SU15.

Właśnie złożylem juz wnosek o wydanie karty kierowcy bo slyszalem ze na to sie dlugo czeka a cala reszte wlasnie bede kompletował w sierpniu i we wrzesniu moooze ktos mnie gdzies zechce przyjac. bo teraz ta nagonka na mlodych kierowcow po tym wypadku i dlatego sie boje ze pracodawcy beda zrazeni do kierowcow bez stazu. jak to widzicie???

Informacja Ministerstwa Transportu i Budownictwa oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. w sprawie wysokości opłat za karty do tachografu cyfrowego

1. Niniejszym informujemy, iż MTiB oraz PWPW ustaliły następujące wysokości opłat za karty do tachografów cyfrowych:

* Karta kierowcy 150 zł + 22% VAT = 183,00 zł
* Karta przedsiębiorcy 250 zł + 22% VAT = 305,00 zł
* Karta warsztatowa 250 zł + 22% VAT = 305,00 zł
* Karta kontrolna 210 zł + 22% VAT = 256,20 zł

2. Opłatę za kartę należy wnieść na konto PWPW

numer konta: 04 1160 2202 0000 0000 6945 5545

Jako tytuł wpłaty należy podać: OPŁATA ZA KARTĘ (wymienić jaką) i podać nr NIP Wnioskodawcy, np. OPŁATA ZA KARTĘ KIEROWCY 9491714959

Dowód wpłaty należy dołączyć do wniosku o kartę.

3. Ustalono, iż wyżej wymienione ceny obowiązują od dnia 25 kwietnia 2006 r. do końca 2008 roku.

4. PWPW S.A. przyjmuje wnioski o wydanie kart przesłane pocztą pod następującym adresem:

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A.
ul. Karczunkowska 30
02-871 Warszawa
z dopiskiem „STC”

Nadwyżka za kartę pojazdu do zwrotu.

Podstawą prawną dochodzenia roszczeń od starostów może być zarzut bezpodstawnego wzbogacenia – pisze „Rzeczpospolita”.

Sprawę sądową prawomocnym wyrokiem wygrał przed Sądem Okręgowym w Elblągu Zenon K. z województwa warmińsko-mazurskiego. W ciągu kilku lat sprowadził do Polski 63 samochody. Zarejestrował je w wydziale komunikacji starostwa w Iławie i za każdą kartę pojazdu uiścił 500 zł.

Podstawą prawną poboru opłaty był § 1 ust. 1 wydanego w 2003 r. rozporządzenia w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu. Trzy lata temu Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepis ten był sprzeczny z ustawą zasadniczą, i stracił on moc 1 maja 2006 r. W nowych przepisach stawka opłaty jest znacznie niższa – to tylko 75 zł. Kierowcy mieli jednak trudności z odzyskiwaniem pieniędzy.

Zenon K. wystąpił od zwrot kwoty 425 zł za każdą kartę pojazdu i jako podstawę prawną roszczenia wskazał art. 405 i 410 kodeksu cywilnego, czyli bezpodstawne wzbogacenie.

Argumenty pana Zenona przekonały sąd I instancji. Następnie sąd okręgowy podzielił stanowisko niższej instancji i oddalił apelację starosty.

źródło: ms, Rzeczpospolita/ 2009-01-20 11:00 http://moto.onet.pl/1527949,4191,artykul.html

Jeżeli zamierzasz robic przeróbki to i tak będziesz musiał robić badanie techn.z opisem zmian i niech tam juz diagnosta opisze wszystko tak jak trzeba. Jesli jednak te pzeróbki to na rzie tylko plany a Ty już na dzisiaj chcesz mieć dobrze to musisz poprawić DR - i wydaje mi sie, że nie ma co sprawdzać katalogów, bo na pierwszy rzut oka widać, że masa własna jest zawyżona. Najpierw spójrz na tabliczkę znamionową, póxniej w dokumenty pojazdu (brief) - o ile je masz - w tym układzie wizyta na stacji gdzie było pierwsze badanie i niech poprawia dokumenty diagnosta, lub jesli to daleko to po prostu jedź na pierwszą lepszą SKP i poproś o badanie z ustaleniem parametrów, gdzie diagnosta to wszystko ładnie opisze (że odczytał z tabliczki, że zważył, że porównał z danymi katalogowymi, a DR są bzdury). W WK czeka Cie niestety koszt wydania nowego DR - od 61 do 74 zł + korekta zapisów w karcie pojazdu. Twoja sprawa, czy będziesz chciał walczyć o zwrot kosztów u diagnosty, ale to raczej cięzki temat.

Jeszcze mała uwaga co do liczby miejsc - w niemieckim briefie w takim pojeździe jak Twój liczba miejsc jest z reguły zaniżona - nie wiedziec dlaczego w LKW podają oni z reguły liczbe miejsc bez kierowcy lub l.miejsc z minimalnym wariantem (czyli przy montazu fotela jednoosobowego dla pasażera) - spójrz w pkt 34 briefu, gdzie są podane pewne warianty możliwości i odstępstwa od warunków technicznych dla pojazdu - tam powinien być wpis, że liczba miejsc może być również 3.

Budowę CEPiK finansują kierowcy. Idzie na to 1 zł opłaty ewidencyjnej od wydania dowodu rejestracyjnego, nalepki na szybę, prawa jazdy itp.


Nie bądźmy tacy skromni. Za dowód, nalepkę kontrolną, znaki legalizacyjne, wychodzi 3zł. a jak ktoś sprowadza auto to dochodzi pozwolenie czasowe i karta pojazdu. Łącznie opłata ewidencyjna za rejestrację może wynieść 5 zł. a prawo jazdy 1zł. Teraz mamy prawdziwy obraz sytuacji. W sumie daje 6 zł. a nie 1 zł. Ale sprytnie MI to pominęło.

nformacja Ministerstwa Transportu i Budownictwa oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. w sprawie wysokości opłat za karty do tachografu cyfrowego

1) Niniejszym informujemy, iż MTiB oraz PWPW ustaliły następujące wysokości opłat za karty do tachografów cyfrowych:

Karta kierowcy 150 zł + 22% VAT = 183,00 zł
Karta przedsiębiorcy 250 zł + 22% VAT = 305,00 zł
Karta warsztatowa 250 zł + 22% VAT = 305,00 zł
Karta kontrolna 210 zł + 22% VAT = 256,20 zł

2) Opłatę za kartę należy wnieść na konto PWPW

numer konta: 04 1160 2202 0000 0000 6945 5545

z dopiskiem: opłata za kartę (wymienić jaką) ….. i podać swój nr NIP

Dowód wpłaty należy dołączyć do wniosku o kartę.

3) Ustalono, iż wyżej wymienione ceny obowiązują od dnia 25 kwietnia 2006 r. do końca 2008 roku.

4) PWPW S.A. przyjmuje wnioski o wydanie kart przesłane pocztą pod następującym adresem:

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A.
ul. Karczunkowska 30
02-871 Warszawa
z dopiskiem „STC”

Więcej informacji na stronach internetowych: www.tachograf.pwpw.pl

Mieli wprowadzić? To tak w końcu jest już czy ma być bo w każdym poście piszecie co innego ;P


nowa kwalifikacja wstępna do przewozu osób czyli do kat.D obowiązuje od 10.09.2008, natomiast do przewozu rzeczy czyli kat.C, C+E będzie od 10.09.2009.

OBOWIĄZUJĄCA USTAWA z 17 listopada 2006 o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym
http://www.infor.pl/skany...z=1701&str=0001

ROZPORZADZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 2 lipca 2008 r. w sprawie szkolenia kierowców wykonujacych przewóz drogowy (m. in. szczegółowy program "nowych" szkoleń) - plik pdf.
http://www.mi.gov.pl/file...olzawodkier.pdf

Tak będzie wyglądał WNIOSEK o wydanie Karty Kwalifikacji:
http://www.mi.gov.pl/file...6v426062008.pdf

Przypomnę, że dotyczy to każdego, kto przed 10.09.2008 nie zrobił kursu na przewóz osób lub przed 10.09.2009 nie zrobi kursu na przewóz rzeczy, a będzie chciał pracować jako kierowca. Ci, którzy zdążyli, podlegać będą kwalifikacji uzupełniającej.

Jedziecie tak jak się ustawicie, przeplatani autami nadzoruj?cymi....
Przed wyjazdem będzie ustawiana kolumna na drodze między dworkiem a ko?ciołem.
Proszę o zgłoszenie się przy wje?dzie kierowców bior?cych udział w nadzorze kolumny – posiadaj?cych kogut koloru pomarańczowego i najlepiej CB-radio (kanał 16)

Wjazd na teren będzie czasochłonny: sprawdzenia/pobranie wpłat wydanie kart do głosowania i informacyjnych, naklejkę informacyjn?, upominki dla kierowców

Przypominam że wjazd przy dworku wszelkie inne będ? zablokowane, proszę uważać na ta?my biało-czerwone, mog? się za nimi kryć łańcuchy/linki stalowe...

problrm jest chyba prozaiczny sasiad czuje sie lepiej jezeli jego sasiad nie ma wiatrówki ( czy innej broni) taka chyba jest ludzka natura.
sasiad czuje sie tez lepiej jezeli jego sasiad nie ma np mercedesa czy ekstra domu tak to juz jest.
dziwne jest tez ze ludzie którzy maja broń palną legalnie sa przeciwnikami ( czesto zagorzałymi) wydania pozwolenia na nią innym ( ogladałem w tv tłumaczac ze to drogie i trening , ze bandyta wprawbniejszy itp...........
w sumie jak by spytac kierowców ktorzy posiadaja prawo jazdy czy zwiekszyć do np 30 lat od kiedu mozna wydac taki dokument to sie załoze ze 80% było by za bo głupków by byłomniej a i po 30 fantazja mniejsza i na drogach by było wiecej miejsca itp.
problem lezy chyba w mentalnosci a nie w realnych zagrozeniach bo broni w polsce troche jest i jakos mysliwi czy sportowcy nie zamieniaja sie w psychopatów z flintami na dachach a i do banku chodza z karta magnetyczna a nie sztucerem czy wiatróka :lol:
sprwa ma tez aspekt ( niestety polityczny) partie to obiecuja ułatwić dostep do broni( jak zabija prawego obywatela) to go zaostrzyc jak sie zdarzy wypadek czy zabojstwo ( b. zadko) z legalnej broni.
jak zapewne zauwazyłes sprawa czesto wraca w okresie wyborów
chyba szukanie tu logiki mija sie z celem ( cos jak z kobietami )
rozum i satystyki i doswiadczenia innych nie wiele tu maja do rzeczy
paweł

F1 Challenge 2009 DELUX PL

Producent: EA Sports
Wydawca: Electronic Arts Inc.
Kategoria: Sportowe / wyścigi samochodowe

F1 Challenge 2009 DELUX to gra, umożliwiająca nam sprawdzenie swoich możliwości w najszybszych wyścigach świata. Jest to wydanie przypisane do najnowszego sezonu wyścigów Formuły 1, dlatego też mamy do czynienia z uaktualnionymi i dokładnie odzwierciedlonymi zespołami, kierowcami, samochodami, torami i przepisami.

Nowości:
-Nowy wygląd bolidów
-Dobra grafika
-Spolszczona wersja
-Doskonały dźwięk silnika
-Nowi kierowcy i tory

WYMAGANIA SPRZĘTOWE:
Procesor PIII 1 GHz, 256 MB RAM, karta grafiki 64 MB z obsługą 9.0x

Dowland

http://gourl.org/09part1
http://gourl.org/09part2
http://gourl.org/09part3
http://gourl.org/09part4
http://gourl.org/09part5
http://gourl.org/09part6
http://gourl.org/09part7
http://gourl.org/09part8
http://gourl.org/09part9
http://gourl.org/09part10

"O dokument prawa jazdy może ubiegać się osoba, która ukończyła odpowiednio:
16 - lat dla kategorii A1, B1, T
18 - lat dla kategorii A, B, B+E, C, C+E, C1 lub C1+E
21 - lat dla kategorii D, D+E, D1 lub D1+E (wyjątkiem jest żołnierz zasadniczej służby wojskowej posiadający prawo jazdy kategorii B; może on uzyskać prawo jazdy kategorii D lub D1 w wieku 19 lat)

Warunkiem uzyskania prawa jazdy kategorii C,C1,D lub D1 jest posiadanie prawa jazdy kategorii B. Osoba która nie ukończyła 18 lat, może uzyskać prawo jazdy kategorii A1, B1 lub T za pisemną zgodą rodziców lub opiekunów.
Prawo jazdy nie może być wydane osobie, w stosunku do której orzeczony został prawomocny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych (w okresie obowiązywania tego zakazu), a także osobie u której w wyniku badania lekarskiego stwierdzono aktywną formę uzależniania od alkoholu lub innego środka podobnie działającego. Prawo jazdy może również zawierać ograniczenia wynikające ze stanu zdrowia kierowcy lub możliwości prowadzenia określonego pojazdu."

"Na egzamin osoba zdająca zgłasza się w poczekalni ośrodka we wcześniej ustalonym terminie. Musi mieć przy sobie dowód osobisty umożliwiający identyfikację osoby, a w przypadku obcokrajowca paszport i kartę pobytu."

wiecej inf na stronie http://www.word-legnica.pl/

W okregu legnickim w ktorym ja zdaje na kategorie B mozna przystąpic do egzaminu po ukonczeniu 18 roku zycia ;/ ;/

Mam polska karte kierowcy to chyba nie musze wyrabiac juz angielskiej


jezeli mowisz o karcie do cyfrowego tachografu (digital tacho smart-card) to moze byc wydana przez jakikolwiek kraj unii i mozesz jej uzywac, jak wyrobisz juz jednak angielskie prawo jazdy (wymienisz), musisz wymienic i karte, poniewaz widnieje tam adres.......

swiadectwo kwalifikacji to wylacznie polski wynalazek

pe

Witaj Hiob.Mam takie pytanie:Czy to prawda ze w USA jest zapotrzebowanie na kierowców ciężarówek?I czy jest jakaś możliwość abym mógł legalnie wyjechać tam do pracy?Pozdrawiam


Odpowiem zmiast Hioba są trzy możliwości żeby wyjechać do U.S.A legalnie :

1).Trzeba mieć rodzinę w Stanach która może cię sponsorować.

2).Możesz wystartować w loteri wizowej i poprostu wygrać zieloną kartę.

(niestety prawdopodobnie jeszcze w tym roku Polacy nie mogą brać w niej udziału z powodu przekroczenia limitu 50000 Wiz imigracyjnych wydanych w ciągu ostatnich 5-ciu lat)

3).Możesz zakochać się w amerykance i poślubić ją. :P

No dobra Panowie, dość pitolenia. Już wcześniej wykazano, że nie tylko doktory zniechęcają młodzież do założenia munduru. Przestańmy już więc już sobie ubliżać. Zarobki ureguluje rynek: popyt/podaż i nie trzeba być wielkim ekonomistom żeby to wiedzieć.
Ostatnio w prywatnej firmie rodzina za wizytę domową (trwała ok 40min) zespołu "R" (karetka + 3 ludzi) bez szemrania zapłaciła 320PLN; zadzwonili, zapytali o czas oczekiwania i cenę, i się zdecydowali A w domu Pan kierowca wyjął taki ręczny terminal jak mają kelnerzy, skasował z karty, wydał paragon i wszyscy byli happy ;-) I widzę, że coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, że jesteśmy oszukiwani przez rządzących i nie na wszystko co byśmy chcieli są pieniądze i chcąc nie chcąc trzeba coś od siebie dołożyć.
Pozdro

 Parę dni temu (zeszły piątek) młody kierowca potrącił moją córkę, na
polnej drodze, samochodem. Prawdopodobnie zajęty rozmową wjechał jej w
tylnie koło roweru, co imho było szczęściem w nieszczęściu, bo
wylądowała poobijana w rowie. Obecnie leży w szpitalu. Oprócz siniaków i
paru szwów, całkowicie nie pamięta wypadku.
Nie chcę się mścić, ale chciałbym aby gówniarz dostał nauczkę i poniósł
jakieś konsekwencje finansowe (wyrzutów sumienia nie miał w ogóle), bo
pewnie tylko to zapamięta i może w przyszłości kogoś nie zabije na
drodze.
CO mam robić ?

PS. Dla jasności - nie chcę żadnych pieniędzy, niech idą na jakiś do
dziecka, szpital itp.


1. Zgłoś zdarzenie na policji i poinformuj, że dziecko leży w szpitalu (na
piśmie i zadbaj o potwierdzenie przyjęcia)
2. Zadbaj by córka otrzymała zwolnienie lekarskie dłuższe niż 7 dni
(zawiadom o tym fakcie policję na piśmie i słownie - zadbaj o pisemne
potwierdzenie)
3. Dzwoń na policję w ciągłymi pytaniami co się dzieje w sprawie. Notuj
kiedy dzwoniłeś i do kogo. WYciągnij numery zgłoszenia i akt.
4. Jako prawny opiekun poszkodowanego (ofiary) teoretycznie masz prawo
wglądu w dokumentacje dochodzenia, ale z tymi prawami jest różnie. Na
papierze są ale policja ich nie respektuje (z dświadczenia)

Policja wydała dokument pt. Polska Karta Praw Ofiar - ale zapisy z tej karty
maja głeboko w d.... i najczęściej patrza na czlowieka z politowaniem jak
sie na nią ppowołuje (z doświadczenia)

Jeden z punktów mowi:

Ofiara ma prawo do rzetelnej, zrozumiałej dla niej i wyczerpującej
informacji o przysługujących jej prawach i procedurach ich dochodzenia.
Ofiara ma prawo brać udział w czynnościach śledztwa lub dochodzenia
toczącego się w sprawie.

Może pomoga Ci po któryms z numerów:
 Ogólnopolskie Forum na Rzecz Ofiar Przestępstw 0 607 894 242
 Policyjny Program Wspomagania Ofiar Przestepstw 0 800 142 555

I



Co co obowiazywania kart - tak, ale: jezeli ktos nie posiada karty to nie
znaczy,
ze nie zna przepisów. Owszem - posiadanie daje pewne gwarancje - chociaz nie
wszyscy kierowcy znaja przepisy :)


Dokladnie. Posiadanie prawa jazdy czy karty rowerowej nie oznacza, ze jej
posiadacz zna przepisy ani, ze sie do nich stosuje. Wlasciwie to o
stosowanie chodzi, bo nieznajomosc prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.
Chodzi tylko o to, ze wydanie prawa jazdy czy tez karty stanowi sposob
weryfikacji ubiegajacych sie o dane uprawnienie. O to jedynie chodzi
(IMHO). Moze nawet nie nalezy pisac "jedynie" bo to sporo zmienia i dzieki
temu jako taki lad na drodze jest.

Mozecie sprawdzic, ze sa kary w nowym cenniku takze dla pasazerów
(pasy!!!) oraz dla pieszych. Nikt nie bedzie pytal sprawców czy maja prawko.


He. W kodeksie mozliwosc ukarania pasazera istnieje od dawna.

Odnosnie pieszych to oczywiscie nikt nie chce od pieszego prawa jazdy ani
karty rowrowej. Zauwaz jednak, ze pieszy jest osoba bardzo w kodeksie
uprzywilejowana. Nie tylko z powoduy tego, ze jest najslabszym uczestnikiem
ruchu (a jest) tylko tez dlatego, ze nie podlega wlasnie weryfikacji przy
dopuszczaniu do takiego ruchu. Z reszta pieszy tylko sporadyczine w ruchu
uczesticzy (uczestniczy w mysl prawa drogowego) czyli np. przy
przechodzeniu przez jezdnie czy idac wzdluz drogi. Jednak udzial pieszych w
calym ruchu jest w sumie niewielki a tylko wkraczaja w niego gdy musza.
Samochod, rower, motocykl itd. uczestnicza w ruchu zawsze gdy sie
poruszaja. Dlatego doposzczenie do tego bez weryfikacji uprawnien jest IMHO
niedopuszczalne.

Pozdrawiam.

Lechu



| Z gratulacjami profesjonalimu w naiwnym oczekiwaniu na vc
| Yorge

Hej!
Mnie rowniez nie wszystko podoba sie w ofercie Raiffeisena (zwlaszcza
ta biurokracja, jakies rachunki za telefony - kurcze, od Citi sie

wprost - czepiasz sie.


O ile pamietam chwalilem telefonistke - dysponentka byla moim SUBIEKTYWNYM
zdaniem niegramotna
Czlowiek "w okienku" nie jest alfa i omega.


Nie dyskutowaliśmy o poezji Homera ale o produkcie JEGO firmy
Naprawde nie powinienes od
niego wymagac wiedzy, ze VOLVO F12C to ciagnik siodlowy a Inteligo nie
jest bankiem. Co do tego ostatniego to sam powinienes wiedziec, ze
masz konto w BGBP czy jak mu tam, a nie w Inteligo, i dobrze wiesz, ze
to roztrzasanie na grupie co jest a co nie jest bankiem dla ludzi
normalnych (nie skazonych bankowym swirem) nie ma i nie powinno miec
zadnego znaczenia.


Majac umowę z inteligo nie mam umowy z BGBP - podalbym Nieprawdę i dalbym
tymsamym pretekst do odmowy wydania karty ;-)
Zatem krytykujmy, jesli nam sie cos nie podoba, ale konstruktywnie i z
sensem, a nie tak jak Ty!


Wydaje mi sie ze to ma sens ;-)

pozdrawiam
Dziekuje nawzajem
PGR


Odrobinę konstruktywnej krytyki?
Proszę oto moim zdaniem niedorzeczności:
1. Wymaganie dostarczenia imiennego, ostęplowanego rachunku jesli ma sie u nich
konto i płaci sie wspomniane np, przez telefon lub poleceniem zapłaty.
2. Wymaganie dostarczenia Aktu ślubu jeśli dostarczony rachunek jest za  
telefon a telefon jest zarejestrowany na małżonka (Przetrenowane osobiście)
3. Uzaleznianie wydania karty i jej limitu od samochodu słuzbowego. - pracownik
administracyjny będacy jednocześnie kierowcą, magazynierem i sprzedawcą ma
większe szanse dostać wyższy limit niż programista bez samochodu zarabiający
więcej???
4. Wypytywanie o status mieszkaniowy i odmowa wydania karty w wypadku braku
uściślenia (autentyk)
5. CZAS OCZEKIWANIA NA KARTĘ 3 TYGODNIE
6. Różne warunki podawane w różnych oddziałach.

Reasumując w promocji Raiffeisena wiekszość moich zajomych utknęła w
procedurach i odpuściła. Ja jeszcze czekam ;-)
Y.


To teraz trochę ode mnie.
Co do moich doświadczeń w sprawie Rajfi vs Citi:
- program rabatowy Citi ma deko większe % i np jak kupowałem laptopa i nie
dostałem zniżki w sklepie, po telefonie do Citi i jego interwencji zniżka
została mi przyznana w Rajfim jest zapis, że sklep może nie przyznać zniżki
i koniec bank umywa ręce.
- co do zwolnienia za kolejny rok to tutaj fakt, że trochę drażni sposób
Citi, ale wydaj mi się że jest tak z innego powodu, po prostu jak nie
zadzwonisz, to bank nalicza opłatę i ma zysk niezależnie jaki obrót był na
karcie.
- co do elastyczności to na razie testowałem Citi i jestem zadowolony i w
sumie zaskoczony, że moje sprawy załatwiono tak jak chciałem (pisałem na
grupie jedna to sprawa z tym programem rabatowym a druga to automatyczna
spłata). Co do Rajfiego nie mam tutaj niestety nic do powiedzenia, co
oczywiście nie znaczy, że jest tam źle.

Co do samego Rajfiego to jest tam tak jak wszędzie, czyli po prostu jak się
trafi :)
Ostatnio np przed wyjazdem na wakacje chciałem sobie wziąść kk dookoła
świata i ponad miesiąc prędzej zacząłem sprawę załatwiać a i tak nie
zdążyłem, bo bank przysłał mi MC UEFA - telefon na partyline Pani odszukała
papiery i mówi "tutaj nie ma jaką Pan chciał kartę" a pamiętam, że
wybierałem sobie wzór i później jeszcze potwierdzałem ten wzór podczas
rozmowy z konsultantem.
Kolega ostatnio chciał sobie aktywować dostęp do www. Zadzwonił z pracy, ale
były potrzebne dokumenty, więc konsultant(ka) mówi, że oddzwoni "dobrze
tylko proszę tak po godzinie 16.30, bo jestem kierowcą i w pracy za bardzo
nie mogę tylko w domu. Z tego co mi mówił to udało się bodajże za 5 razem.
Cały czas miał telefony w godzinach 12-14 i mimo, że podawał i ktoś tam
zapisywał "kontakt po 16.30" :)
Reasumując w Rajfim nie jest tak źle, ale rewelacji to też bym się tam
raczej nie doszukiwał.


Na bankierze pojawiło się trochę informacji na temat Aliora.

<http://www.bankier.pl/wiadomosc/Alior-Bank-1854238.html

Oferta dla klientów indywidualnych wydaje się interesująca:

"Do najbardziej konkurencyjnych i innowacyjnych elementów oferty dla
klientów indywidualnych należy pierwsze na rynku konto osobiste oferujące
wszystkie bankomaty w Polsce i na świecie bez opłat oraz automatyczną
lokatę nocną (overnight), na której połowa środków z konta zarabia każdej
nocy 11% w skali roku, bez opłat za prowadzenie konta i bez innych
dodatkowych obostrzeń dotyczących wypłat. Ponadto bank udostępni Klientom:
12-miesięczną ‼Lokatę Rekomendacyjnąâ€, na której rekomendujący i
rekomendowany zarabiają aż 10% w skali roku. Absolutną nowością na rynku
będzie 3–letnia Lokata ‼Dochód i Samochód”. Lokata ta gwarantuje,
Klientowi, bezpłatny samochód w trakcie jej trwania (bank pokrywa koszty
leasingu) oraz oprocentowanie 3% w skali roku. Klient ma możliwość wykupu
samochodu po 3 latach za odsetki z lokaty. Już wkrótce uruchomiona zostanie
funkcjonalność, pozwalającą Klientom na zakładanie wszystkich lokat z
oferty za pośrednictwem Internetu – bez konieczności wychodzenia z domu i
zakładania konta osobistego w Alior Banku. Aby założyć lokatę internetową,
wystarczy dokonać przelewu na wskazane konto.

Wśród kart kredytowych w ofercie znajdą się m.in. najlepsza karta lotnicza
oraz karta dla kierowców. Dokonując wszelkich płatności kartą lotniczą, jej
właściciele zbierają mile lotnicze, które będą mogli wymienić na loty we
wszystkich liniach lotniczych. Z kolei właściciele karty dla kierowców
otrzymają ‼do skarbonki” kwotę odpowiadającą 1% wartości zakupów dokonanych
za pomocą karty. Środki te będą mogli przeznaczyć na ubezpieczenie OC i AC
samochodu. Oprócz tego posiadacze kart otrzymają co miesiąc zwrot 1% kwot
wydanych na dowolnej stacji benzynowej na paliwo. Wszyscy posiadacze karty
dla kierowców będą mogli korzystać ze zniżek w wybranych myjniach, u
dilerów aut, na stacjach napraw pojazdów bądź u sprzedawców części
zamiennych."


Super Ekspress, wydanie w Katowicach, 20 kwietnia 2002 roku

W Bielsku chcą ułatwić życie kierowcom

Władze Bielska-Białej chcą ułatwić zmotoryzowanym mieszkańcom zakupy w
centrum miasta. Pierwsza godzina parkowania ma być... za darmo.

Bielsko-Biała
- Kierowca będzie musiał "wstukać" dane samochodu do parkomatu, ale
zapłaci tylko wtedy, gdy czas parkowania przekroczy godzinę. Chcemy,
aby wpływy z opłat były przekazywane dla różnych społecznych
stowarzyszeń - tłumaczy sedno pomysłu rzecznik prasowy Urzędu Miasta
Jacek Kachel. W centrum miasta jest 1.300 miejsc parkingowych, ale
trudno znaleźć wolne miejsce. Parkomaty obsługuje firma prywatna.
Kierowcy opłacają postój przy użyciu kart chipowych.

- To nie jest dobre rozwiązanie, także dla odwiedzających miasto, bo
chcąc zaparkować trzeba wydać około 20 złotych, żeby kupić kartę z
impulsami - twierdzą turyści.

Od sierpnia parkomaty staną się własnością miasta. Miejscy urzędnicy
chcą przy tej okazji uregulować kilka spraw.

- Jeśli klienci sklepów będą wiedzieli, że nie zapłacą za pierwszą
godzinę parkowania, to postarają się odjechać przed upływem tego czasu
- wylicza zalety pomysłu Jacek Kachel. - Chcemy, żeby ludzie znaleźli
wolne miejsce do parkowania w centrum koło kupieckich sklepów, a nie
tylko pod marketami. Poza tym część zysków z opłat byłaby przeznaczana
dla stowarzyszeń charytatywnych. Sądzę, że właściciele pojazdów
chętniej regulowaliby należności wiedząc, że wspierają w ten sposób
takie stowarzyszenia.

Magistraccy urzędnicy rozważają zatrudnienie kilkunastu osób w roli
parkingowych. Mają nie tylko pobierać opłaty, ale i pomóc kierowcom. -
Jeśli ktoś nie będzie miał karty zapłaci u parkingowego - wyjaśniają.

Na razie nad szczegółami pomysłu pracują miejscy prawnicy. Wiadomo, że
miesięczne zyski z opłat za parkowanie sięgają 80 tysięcy złotych.

WR

***

I mój krótki komentarz:
Oto przykład działąń, jakich być nie powinno. Wprowadzenie
nieodpłatnych w ciągu pierwszej godziny miejsc parkingowych spowoduje
zwiększenie ruchu w centrum miasta, co jest zjawiskiem NIEPOŻĄDANYM.


A po cichu ci powiem, ze najtansze urzadzenie do kopiowania kart SIM po
kosztach powinno wychodzi okolo 14-18 zlotych. Ci co za 200 sprzedaja to
niezle na tym wychodza. Nie moja branza.


Pewnie tak, ale dla mnie, jako uzytkownika GSM to mala pociecha.
Kiedys zgubilem telefon GSM w autobusie.
Potem zadzwonilem na niego i kierowca mi oddal.

Niech chce nawet myslec co by bylo w przypadku znalezienia takiego
telefonu przez osobe klonujaca karty SIM.

| D
Moze jeszcze dodam tyle, ze ma to tyle wspolnego z tematem (kart) jak
regeneracja kart telefonicznych lub kopiowanie kart pocztowych


Wydaje mi sie ze ma to duzo wspolnego z tematem kart, tylko nie chce mi
sie szukac znow kolejnej firmy, ktora oferuje Loggery z mozliwoscia
kopiowania i klonowania kart do podpisu cyfrowego.

Chcialbym aby w Polsce wydawane byly jednak certyfikaty bezpieczenstwa,
powstal serwer urzedu certyfikacji, czy np. w Ministerstwie
Sprawiedliwosci, czy policji,
aby tak jak w Stanach zamieszczane byly dla obywateli opisy zagrozen,
naruszen bezspieczenstwa sieciowego, komputerowego, bankowego.

Naprawde naleze do niewielu klientow hobbystow, ktory pozwala sobie na
strate czasu, aby sprawdzic, na ile karty sa bezpieczne.

Wiekszosc ludzi dziala machinalnie i wylacza w tym temacie myslenie.
Dostalem tokena, karte, wydala instytucja, bank, to znaczy ze jest to
bezpieczne.

Umieszczenie informacji o stanie bezpieczenstwa sieciowego,
komputerowego, podpisu cyfrowego, narzedzi i stanu wiedzy i techniki na
serwerze ministerstwa sprawiedliwosci wydaje sie sensowne, gdyz podobne
informacje o prowadzonych sprawach sa umieszczane na serwerze Department
of Justice.

Preciez to takie naturalne, ze klient kupuje produkt kryptograficzny
a informacji i referencji szuka z zewnetrznego, niezaleznego zrodla.

Naprawde to nie jest tak, ze kupujac telefon GSM operator mnie
informowal, ze stan techniki pozwala przecietnemu studentowi
czy komukolwiek sklonowac moja karte SIM.

Dawalem telefon do testowania na chwile, dawalem do serwisu nawet i na
godzine.
Naprawde nie widzialem , ze w tym czasie karta mogla zostac sklonowana
i uzyta w moim imieniu.

Jak zatem wyglada bezpieczenstwo uslug bankowych obslugiwanych przez WAP
i telefon komorkowy GSM, gdy sama karta SIM nie stanowi juz gwarancji
identyfikacji uzytkownika ?

Dariusz
.

Vizvary



W tych jakze trudnych czasach Użytkownik  z przepieknym mailem



Takoż bzdurą. Jeszcze rower móglby zaakceptować, jeśliby oświata na
poziomie uwzględniała zajęcia z zasad ruchu drogowego, to można by
założyć, że na poziomie roweru każdy powinien dostawać kartę rowerową
w szkole, po zaliczeniu takich właśnie lekcji.


Nie ma takich zajec! chyba ze mowisz o zptach ;] gdzie sie rysuje znaki
drogowe

Odnośnie motorowera czy skutera to już jest jak dla mnie dyskusyjne.
Sam robiłem kartę motorowerową za bajtla i zgadzam się, że może to być
dostępne, ale po kursach, choćby własnie w szkole.


skad wiez ze w U.K. nie ma przedmiotu np ruch drogowy ?

| a pasazer z prawkiem ;] to lepsze rozwiazanie niz u nas pan
| instruktor oraz pan egzaminator.

Nieprawda. Instruktor:
a) jest wykwalifikowany do nauczania
b) ma specjalne auto z możliwością reakcji na błędy kursanta


jedna godzina kosztuje ok 20zl. jest tak samo wykfalifikowany jak kazdy inny
kierowca jedyne co to ze posiada samochod (tu masz racje).
Jednak by skonczyc ta dyskusje powiem :
Ze to co sprawdza sie na zachodzie NIE sprawdza sie w polsce ! Wiec napewno
takie cos nie bylo by dobrym roziwazaniem u nas, imho zwiazane jest to z
nasza meltalnoscia.

Taki, któremu wisi to długo na rynku się nie utrzyma. To właśnie jemu
zależy na tym, żeby Cię wszykolić tak, żebyś egzamin zdał.


zdawalem 7 razy. tylko dlatego ze nie bylo mnie stac by za 1 razem jak
oblalem kupic wiecej godzin !! (of corse wydalem wiecej pieniedzy na te
egzaminy niz na godziny itd...) a tak bym poszedl pojezdzic z ojcem po malo
uczestrzanych drogach itd...

Bynajmniej z powodów przez Ciebie opisanych.


oczywiscie ze nie z tych. ale mimo posiadania tego rodzaju dokumentu jest
tam bezpieczniej na drogach niz u nas gdzie jezdza tylko "dobrze wyszkoleni
kierowcy"



Dziś warszawskie ulice były puste, a jednak spotkałem wielu rowerzystów
jadących przy pustej jezdni chodnikiem. IMO to tylko głupie
przyzwyczajenie - większość z nich nie ma żadnego doświadczenia w
poruszaniu się rowerem jezdnią.


Aktualne przepisy nie daja zadnej mozliwosci uzyskania doswiadczenia w
poruszaniu sie rowerem jezdnia. Jak ktos ma mniej niz 10 lat ma jezdzic
po chodniku, potem nastepuje magiczna chwila i juz ma jezdzic
po jezdni. Kiedys, za mojej mlodosci, moza bylo poruszac sie jezdnia
bez karty 'pod opieka osoby doroslej'. Mozna bylo w ten sposob
uzyskac pewne doswiadczenia. Nawet kierowcy przeciez w czasie kursu
jezdza po jezdni bez prawa jazdy, z instruktorem.
Rowerzysci pozbawieni sa takiej mozliwosci.
Postulowalbym rozsuniecie granic wiekowych, tej dotyczacej jazdy po
chodniku (np  do 14 lat), przy mozliwosci uzyskania karty rowerowej
jak dzisiaj, w wieku 10lat. Karta oczywiscie obejmuje teorie i
fizyczna umiejetnosc jazdy na rowerze. Wtedy trudne odcinki
taki mlody rowerzysta pokonuje chodnikiem, a na latwiejszych
sie uczy (zdobywa doswiadczenie). Stopniowo moze sobie pozwolic
na coraz trudniejsze warunki na drodze.

Ale też mało który rozjeżdża rowerzystę, jak go widzi na jezdni. Swego
czasu jeździłem niemal codziennie i prawie wyłącznie jezdnią (ze ścieżkami
było gorzej, niż teraz) i przy zachowaniu rozsądku z mojej strony, w
żadnych niebezpiecznych sytuacjach nie byłem. Ale powtarzam - jak ktoś się
boi, to niech siedzi w domu, a nie pakuje się na chodnik. Bo ten jest dla
pieszych.


Ja podobnie - jezdze na rowerze juz ponad 30 lat po jezdniach,
zaczynalem jak jeszcze nie mialem 10 lat (wlasnie 'pod opieka')
i jeszcze nie zdarzylo mi sie miec jakiejs groznej sytuacji.
Raz samochod wyjezdzacacy z podporzadkowanej wysunal sie troche
za duzo, ale zdarzylem wyhamowac - zauwazylem ze cos jeszcze nie
hamuje a juz powinien wiec to ja zaczalem hamowac.

Mam nadzieje ze zostanie wprowadzony do praktyki (teoretycznie
juz jest taka mozliwosc) ze sprawca wypadku drogowego pokrywa
(osobiscie lub z ubezpieczenia) koszty leczenia poszkodowanych.
Wtedy, jak mam nadzieje, kierowcy beda bardziej uwazac na pieszych
i rowerzystow - koszty leczenia moga byc kosmiczne.
Oczywiscie nie w wydaniu proponowanym przez Relige - ze 20% skladni
idzie na NFZ, tylko rozliczanie indywidualne, kokretnych przypadkow
z konkretnego ubezpieczenia.


HeJ

| Wedlug mnie, wzrasta bezpieczenstwo i zysk z biletow, bo kazdy musi
| skasowac bilet przy kierowcy lub go kupić.Dzięki temu wszelkie brygady
| kontrolerów mozna przerzucic do pracy w ciągu dniai zwiekszyc w ten
| sposob skutecznosc lapania gapowiczow.

| A co z biletami okresowymi? Pasażer ma za każdym razem wyciągać
| i pokazywać kierowcy?

Idealnym rozwiazaniem jest bezdotykowa karta miejska <Wawa.


Buhahaha, akurat Warszawa jest podręcznikowym przykładem schrzanienia systemu
z kartą. Technologiczna blokada powoduje, ze na danej karcie moze byc
zakodowny tylko jeden typ biletu - innymi slowy jak sobie na 30 dni kupisz
sieciowke, to na kolejne 30 tez musisz sieciowke. Nie ma mozliwosci zmiany
statusu karty (np. ktos chce zmienic karte z ulgowej na normalna, bo przestal
byc studentem), podobnie karta moze byc tylko nosnikiem biletu bedacego
bezposrednia kontynuacja - czyli po wakacjach trzeba wydac nowa. W zwiazku z
tym ZTM wydaje kart jak glupi, podczas gdy w Kaliszu karta jest
personifikowana tylko co do osoby i ma zmienny status, a dodatkowo można jej
używać na przykład po rocznej przerwie. Przynajmniej to tak wygląda na tyle,
na ile słyszałem, prosiłbym kogoś ze Stolicy o
potwierdzenie/zaprzeczenie/uzupełnienie.

Dzialanie
takiego systemu mozna zaobserwowac np.w Strasbourgu. Tam nakaz wsiadania do
busow pierwszymi drzwiami jest przez caly dzien i nikt nawet nie probuje
kombinowac...


A co ma wspólnego formuła biletu z wsiadaniem? Przecież system kart może także
funkcjonować bez zasady pierwszych drzwi, ale np. przy założeniu "kasowania"
biletów okresowych.

PZDR
bm


| A co z biletami okresowymi? Pasażer ma za każdym razem wyciągać
| i pokazywać kierowcy?

| Idealnym rozwiazaniem jest bezdotykowa karta miejska <Wawa.

Buhahaha, akurat Warszawa jest podręcznikowym przykładem schrzanienia
systemu
z kartą. Technologiczna blokada powoduje, ze na danej karcie moze byc
zakodowny tylko jeden typ biletu - innymi slowy jak sobie na 30 dni kupisz
sieciowke, to na kolejne 30 tez musisz sieciowke. Nie ma mozliwosci zmiany
statusu karty (np. ktos chce zmienic karte z ulgowej na normalna, bo
przestal
byc studentem), podobnie karta moze byc tylko nosnikiem biletu bedacego
bezposrednia kontynuacja - czyli po wakacjach trzeba wydac nowa. W zwiazku
z
tym ZTM wydaje kart jak glupi, podczas gdy w Kaliszu karta jest
personifikowana tylko co do osoby i ma zmienny status, a dodatkowo można
jej
używać na przykład po rocznej przerwie. Przynajmniej to tak wygląda na
tyle,
na ile słyszałem, prosiłbym kogoś ze Stolicy o
potwierdzenie/zaprzeczenie/uzupełnienie.



ze sprawa. Taki system mozna zrobic rowniez dobrze.

| Dzialanie
| takiego systemu mozna zaobserwowac np.w Strasbourgu. Tam nakaz wsiadania
| do
| busow pierwszymi drzwiami jest przez caly dzien i nikt nawet nie probuje
| kombinowac...

A co ma wspólnego formuła biletu z wsiadaniem? Przecież system kart może
także
funkcjonować bez zasady pierwszych drzwi, ale np. przy założeniu
"kasowania"
biletów okresowych.


Tyle ma wspolnego, ze przy pierwszych drzwiach, w zasiegu wzroku kierowcy sa
dwa kasowniki. Ludzie wsiadaja i kazdy tylko przejezdza plecakiem/torebka
kolo kasownika i kierowca slyszy, ze bilet jest wazny, nie muszac sie
wczytywac w jakies dziurki, czy wydrukowane daty. To zwieksza szybkosc
wsiadania. Nie wyobrazam sobie, zeby w miescie w szczycie kazdy musial
wyciagnac papierowy miesieczny, a kierowca musialby sprawdzac jego waznosc.


http://www1.gazeta.pl/katowice/1,35019,1308147.html
Od 10 lutego za przejazd autobusami PKM Jaworzno będzie można płacić SMS-ami

Piotr Purzyński 03-02-2003, 23:04

Poproszę telefon do kontroli - będą mogli usłyszeć pasażerowie autobusów
Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Jaworznie. Od przyszłego
poniedziałku w jaworznickich autobusach SMS-y zastąpią bilety

SMS-y nie wyprą papierowych biletów. Zbigniew Nosal, wiceprezes PKM-u, ma
jednak nadzieję, że poprawią ogólną sprzedaż i staną się wygodne przede
wszystkim dla młodych pasażerów, w wieku od 15 do 24 lat.

Od przyszłego poniedziałku telefoniczny system opłat będzie na razie
dostępny dla tysiącosobowej grupy pasażerów. Tyle specjalnych kart wyda
bowiem PKM. Będzie je można kupić za 22 zł w punktach sprzedaży biletów
PKM-u, przede wszystkim w centrali przy ul. Grunwaldzkiej. Pod numerem
podanym na karcie wystarczy aktywować swoje "biletowe konto". Po wejściu do
autobusu wystarczy wysłać SMS. Po kilku sekundach otrzymamy wiadomość
zwrotną, która będzie potwierdzeniem dokonania opłaty za przejazd. Takie
potwierdzenie będzie interesować kontrolerów podczas sprawdzania biletów.

Za pomocą telefonu będzie można opłacić przejazd na jedno miasto, dwa oraz
na trzy i więcej miast. W ofercie znajdą się także bilety całodzienne i
ulgowe.

Jaworzno jest drugim po Poznaniu miastem w Polsce, w którym pojawią się
telefoniczne bilety. Poznaniacy narzekali, że bilet SMS-owy jest droższy od
zwykłego o 61 gr - to koszt wysłania SMS-a. Podobnie będzie w Jaworznie. -
Ale taki bilet i tak będzie tańszy od kupionego u kierowcy, za który
dodatkowo trzeba zapłacić 80 gr - tłumaczy Nosal.

O możliwości płacenia SMS-ami za przejazdy autobusami i tramwajami myśli
także Komunikacyjny Związek Komunalny GOP. Jak nam powiedział Grzegorz
Dydkowski, dyrektor ds. rozwoju w KZK, związek myśli o usłudze, która nie
wymagałaby kupna dodatkowej karty, a którą można by po prostu aktywować
przez telefon.



 Czy my w Polsce zawsze musimy każdemu odpuścić bo nie umie
 czytać/pisać/nie zna przepisów, a przyjechał z
 Niemiec/Francji/Antarktydy? Gorsi jesteśmy?

Powyższy fragment stanowił koniec, a nie początek wypowiedzi Maćka;
pozwalam sobie go (fragment, nie Maćka) przesunąć, gdyż mam wrażenie, że
najlepiej obrazuje całą treść wypowiedzi. Otóż wg mnie podchodzenie do
tego na zasadzie bycia lepszymi/gorszymi jest nieporozumieniem. To, że w
relacjach międzynarodowych nasza dyplomacja przez ileś lat właziła
Szwabom czy Żabojadom w sempiternę bez wazeliny jest faktem (ale jakoś
jak PiSowscy politycy zachowują się odwrotnie, to raczej słychać wrzaski
niż pochwały) i osobiście uważam, że natychmiast należałoby np. z
polskiego prawa usunąć pojęcie 'mniejszości narodowej', ale odnoszenie
się do tego na poziomie przedsiebiorstwa jest nieporozumieniem.

Niemiec w Niemczech nie spojrzy krzywo na sąsiada, nie rzuci papierka,
nie pojedzie 3 km/h szybciej, nie zapali papierosa na balkonie. Bo tam
go ukarzą i wyegzekwują, poza tym nie będzie zmiłuj się (bo nie
wiedział). Ordnung muss sein!


Wiesz, ale w Niemczech w sytuacji, gdy zmienia się organizacja ruchu i
tymczasowo pojawia się zakaz wjazdu, to przed # ustawia się policja,
zatrzymuje kierowców i informuje, że jest taka zmiana. U nas policja
ustawia się za # i łoi mandaty.

A jak przyjedzie do Polski to panisko że hoho i wszystko mu można? To
niech sobie siedzi w tej swojej lepszej (drugiej zapewne) ojczyźnie.


Naprawdę postawa tego nastolatka to wg Ciebie przejaw tego, że on uważa
się za panisko?

Koleżanka była w Paryżu, jeździła metrem (taryfa strefowa). Informacji
po polsku nie było, przypadkiem zajechała przystanek za daleko. I co?
Kosztowało ją to 50 Euro i nie było zmiłuj się.


Jeśli w Austrii prawie nie da się zapłacić kartą Visa, to rozumiem, że u
siebie też powinniśmy zabraniać płacić Mastercardem wydanym przez
austriackie oddziały banków?


Hard Truck Tycoon PL ISO



G5 software ( producent )
Buka Entertainment ( wydawca )
Cenega Poland ( dystrybutor PL )
strategiczne ( RTS )
24 listopada 2005 ( światowa data premiery )
21 kwietnia 2006 ( data wydania w Polsce )
tryb gry: single / multiplayer nośnik: 1 CD
tryb multiplayer: LAN / Internet
wymagania wiekowe: brak ograniczeń cena w dniu premiery: 59,90 zł

wymagania sprzętowe: Pentium III 1 GHz, 256 MB RAM, karta graficzna 32 MB (GeForce 2 lub lepsza), 600 MB HDD

Symulacja ekonomiczna w środowisku przemysłu przewozowego. Innymi słowy dzięki tej produkcji gracz ma możliwość poczucia atmosfery tworzenia amerykańskiego transportu drogowego, którego „sercem” są ogromne ciężarówki.

Hard Truck Tycoon to, jak określają grę sami jej twórcy, symulacja ekonomiczna w środowisku przemysłu przewozowego. Innymi słowy dzięki tej produkcji gracz ma możliwość poczucia atmosfery tworzenia amerykańskiego transportu drogowego, którego „sercem” są ogromne ciężarówki. Jest to jedyna w swoim rodzaju okazja uczestnictwa w procesie, który ukształtował największy system transportowy świata.

Rozgrywkę rozpoczynamy na samym dole „drabiny” przewozowej, jako właściciel mało liczącej się firmy. Z biegiem czasu jednak, gdy rozwiniemy swoje przedsiębiorstwo oraz powiększymy kapitał poprzez efektywny i niedrogi system przewozów, konkurencja na rynku zacznie się zaostrzać, co sprawi, iż zarządzanie firmą stanie się jeszcze większym wyzwaniem. Do naszej dyspozycji oddano 30 modeli pojazdów, wzorowanych na rzeczywistych, generowane losowo misje oraz prawdziwe wydarzenia z historii transportu w USA począwszy od 1960 roku. Jako szef przedsiębiorstwa musimy wykorzystać nasze umiejętności w zarządzaniu zasobami ludzkimi, zatrudniać oraz szkolić kierowców. Mamy również bezpośredni wpływ na ich umiejętności, co może przełożyć się na wzrost ich wydajności, a co za tym idzie, większe zyski firmy. Do naszych zadań należy również zakup nowego taboru oraz umiejętna rozbudowa infrastruktury.

Oprócz scenariuszy dla jednego gracza, Hard Truck Tycoon oferuje możliwość rozgrywek wieloosobowych przez LAN lub Internet.




Linki:
Aby pobrać ten plik musisz być zalogowany lub zarejestrować sie!! (rejestracja umozliwia przegladanie zawartosci umieszczonej w tagu [code])


Sprawdzone Linki - Polecam

Jeżeli policjant z ruchu drogowego zostanie przyłapany na jeżdzie po pijaku, nawet po godzinach pracy i nie w trakcie wykonywania obowiązków służbowych (lub podobnym wykroczeniu) i sprawa trafi do Sądu to sędzia może (acz nie musi) potraktować jego zawód i wykonywaną pracę jako okoliczność obciążającą i wydać wyższy wyrok niż naogół (ale w granicach paragrafu).
Mnie się kiedyś zdarzyło przejechać przez pas ciągły na drodze pozamiejskiej (wyprzedzałem ciągnik). No i kawałek dalej stali sobie milicjanci (dawne czasy) i wymierzyli mi dwa razy wyższy mandat jako pracownikowi państwowej służby drogowej (taka rozmowa - zwykłemu kierowcy kazalibyśmy zapłacić x zł, ale panu, z służby drogowej, na kierowniczym stanowisku w dodatku, za przejechanie "własnego pasa" to będzie 2x).
Miałem pecha, że oni mnie znali.
Czy to oznacza, że osoba o kwalifikacjach przewodnika, która znalazła się na terenie nie dopuszczonym do normalnego ruchu turystycznego wraz z kilkoma kolegamijest "bardziej winna". Nie, bo zawód przewodnika to nie służba publiczna taka jak np. policjant a z opisu wydarzenia wynika wyraźnie, że nie było tam przewodnika z klientami tylko kilku kolegów, którzy w dodatku byli tam całkowicie legalnie bo karta taternika już nie obowiązywała i każdy który chciał się powspinać robił to całkowicie legalnie. Czy TPN podjął w odpowiednim czasie odpowiednie kroki prawne? Nie! To o co chodzi?

Pan P.K. w pewnym sensie działał w własnym interesie - ograniczał konkurencję. Z punktu widzenia byznesowego go rozumiem, takie są reguły gry. Ale jako taternika to go nie rozumiem. O ile się orientuję ten "przyłapany" przewodnik nie jest z gatunku tych poczciwców co to tylko do Strążyskiej i Kościeliskiej i p. P.K. nie powinien mieć wątpliwości czy prowadzi swoich kolegów na manowce. Wręcz przeciwnie, p. P.K. był w pełni świadom, że żadne niebezpieczeństwo im pod tą opieką nie grozi i stawiam tezę, że tym bardziej upatrywał w tym konkurencji. Ale w środowisku taternickim się takich świńskich numerów nie robi a może raczej KIEDYŚ NIE ROBIŁO. Dla osobiście od tej chwili pan P.K. jest powietrzem i jeśli tylko będę miał okazję to będę odradzał korzystanie z jego usług.

[ Dodano: Wto 25 Paź, 2005 18:35 ]

Nie prawda!
Kategoria A1 jeśli wogóle wprowadzą te przepisy zostaje tak samo jak jest

Jak podaje Gazeta Wyborcza trwają prace nad projektem ustawy o kierujących pojazdami. Najważniejszymi zmianami będą nowe kategorie prawa jazdy motocyklowego i likwidacja dożywotnich praw jazdy.

Najpoważniejszymi zmianami, na które muszą przygotować się zarówno kierowcy jak i kandydaci na kierowców są:

- likwidacja dożywotnich praw jazdy
- dwuletni okres próbny dla nowych kierowców
- nowe kategorie motocyklowe

Jest to konsekwencją ujednolicania przepisów polskich i unijnych.

Obecne przepisy przewidują, że jeżeli kandydat nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, na przykład wady wzroku, otrzymuje prawo jazdy bezterminowo. Nowe regulacje przewidywać będą, pięcio-, dziesięcio- lub piętnasto -letni okres ważności dokumentu, w zależności od posiadanej kategorii. Najprawdopodobniej obecnie wydane prawa jazdy zachowają jednak swoją ważność aż do 2033r. Natomiast nowo wydane dokumenty, oprócz kat. C, D i E, będą ważne przez 15 lat.

Planowany dwuletni okres próbny będzie polegał na nadzorze nad świeżo upieczonym kierowcą. Po pierwszym wykroczeniu otrzyma on, droga pocztową, ostrzeżenie. Kolejny mandat będzie równoznaczny z przedłużeniem okresu próbnego, koniecznością odbycia badań psychologicznych i koniecznością przystąpienia do szkolenia reedukacyjnego. Trzy wykroczenia lub jedno przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym będzie skutkowało utratą prawa jazdy. Nadto po pięciu miesiącach od otrzymania prawa jazdy, każdy młody kierowca, będzie miał obowiązek odbycia kursu doszkalającego.

Planowane jest stworzenie nowych kategorii motocyklowych. Z dotychczasowych dwóch zrobią się cztery: AM, A1, A2, A. Pierwsza zastąpi kartę motorowerową. Będzie można się o nią ubiegać od czternastego roku życia. Kategoria A1 zezwoli na kierowanie motocyklami dwukołowymi o pojemności skokowej silnika do 125 cm3, mocy maksymalnej nie większej niż 15 KM i stosunku masy do mocy nie większym niż 0,13 KM/kg lub też trójkołowcami o mocy nie większej niż 20,4 KM. Do egzaminu na tę kategorię będą mogli przystąpić szesnastolatkowie. A2 przeznaczona jest dla osiemnastolatków i osób starszych. Ograniczeniem jest tu moc motocykla, do 47,65 KM i stosunek masy do mocy, który nie może przekroczyć 027 KM/kg. Kategoria A umożliwi prowadzenie wszystkich motocykli. Przystąpić do egzaminu będą mogli dwudziestolatkowie, którzy posiadają już prawo jazdy kategorii A2 od co najmniej dwóch lat, lub dwudziestoczterolatkowie.

Do 2033 roku jest jeszcze sporo czasu a pomysłowości nie brakuje. Na wszystkie ograniczenia zwykle znajduje się jakąś metodę...


Ogólnie o projekcie.

źródło: ścigacz.pl

Jako że to mój pierwszy post na forum, serdecznie wszystkich witam!

Do rzeczy. W ramach hobby jeżdżę sobie samochodem przygotowanym do rajdów w amatorskim wydaniu i chciałbym ponagrywać swoje tak zwane on-board'y.

Opcja1 - wewnątrz. Pierwsza wersja jest taka że potrzebuję kamery którą mógłbym przypiąć do klatki bezpieczeństwa (generalnie zaraz za fotelami tak abym mógł filmować zarówno troche wnętrza samochodu jak i to co dzieje się przed nim. Kamera będzie w jakiś sposób pewnie na sztywno przymocowana więc musi znosić duuuża ilość znaczących wstrząsów. W związku z tym raczej te z dyskiem twardym odpadają. Z racji łatwości zgrywania pewnie przychylałbym się do tych na kartę. Co więcej, nie wiem. Nie zależy mi na jakiejś niesamowitej jakości, tym bardziej że nie do końca wiem czego się spodziewać. Fajnie by było gdyby kamera dysponowała w miare szerokim kątem aby widać było także pracę kierowcy. Oczywiście mniejszy rozmiar także ułatwiłby tu sprawy montażu.

Opcja2 - na zewnątrz. Drugi, równoległy pomysł polega na tym aby umieścić kamerę także na zewnątrz. Nie wiem jak normalna kamera mogłaby to znieść więc zacząłem rozglądać się za jakimiś miniaturowymi rozwiązaniami.
Znalazlem na przykład urządzenie pod nazwą ATC 2000, jednak jakość obrazu jak i dźwieku wypada zbyt blado jak na moje potrzeby. Jednak ogólna koncepcja jest jak najbardziej słuszna - mała, wytrzymała, łatwa do zamocowania w dowolnym miejscu. W dodatku tania ($110)
Jako że mam możliwość doknania zakupu w USA, znalazłem także coś takiego jak:
Twenty20 VholdR. Jakość znacznie lepsza, ale cena już też konkretniejsza ($310). Znacie jakieś sprawdzone/inne/lepsze rozwiązania

Czy moglibyście mi coś poradzić? Zarówno do użycia w środku jak i na zewnatrz? Myśle że tym pierwszym wypadku będzie wam znacznie łatwiej, jako że chyba wystarczy sensowna, wytrzymałą kamera ze średniego segmentu, tylko która?

Pozdrawiam
Malakaih

Data Premiery:
  Świat: 03 grudnia 2007
  Polska: obecnie brak planów wydania
Rozsądne wymagania sprzętowe:
Pentium 4 2.4 GHz, 512 MB RAM, karta graficzna 128 MB, 540 MB na dysku twardym.

American Long Haul to kolejna, szósta odsłona popularnej serii gier, która pozwala wcielić się w rolę kierowcy tytułowego osiemnastokołowca. W kwestii ogólnej koncepcji, omawiany produkt nie różni się zbytnio od swoich poprzedników. Na początku rozgrywki otrzymujemy określony przez poziom trudności zapas gotówki, jedną z ciężarówek i całkowicie wolną rękę w rozwoju transportowego imperium.

Najważniejszym elementem gry jest jazda ogromną ciężarówką, za pomocą której w American Long Haul przewozi się różnorakie towary. Gracz sam musi szukać zleceń w rozsianych na terenie Ameryki Północnej firmach, a następnie wypełniać je, dostarczając załadowane produkty w określone przez pracodawcę miejsce. W trakcie długotrwałej podróży trzeba dostosować się do warunków panujących na drodze, poruszać się zgodnie z przepisami i pamiętać choćby o takich drobiazgach jak uzupełnianie paliwa, korzystanie ze świateł w czasie jazdy nocnej czy też włączanie kierunkowskazów podczas zmiany kierunku jazdy.

Zarobiona w trakcie jazdy gotówka pozwoli na zakup nowych samochodów i rozwijanie firmy transportowej. Gracz może zatrudniać nowych kierowców (sterowanych przez komputer), którzy zajmą się wypełnianiem innych zleceń. W trakcie zmagań na bieżąco można kontrolować podwładnych przy pomocy prostego w obsłudze laptopa.

Oprócz trybu kampanii, gracz może również wytyczyć sobie prostą trasę z miasta do miasta (w sumie mamy do wyboru 44 metropolie na terenie Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku), wybrać samochód ciężarowy i przewieźć jeden z kilkudziesięciu uwzględnionych w grze towarów.


żródło : gryonline.pl


Wersja Trial do pobrania ponizej
POBIERZ



kategoria: wyścigi - samochodowe
producent: Bugbear Entertainment
wydawca: Empire Interactive
dystrybutor PL: CD Projekt
data premiery: 01 sierpnia 2008
data wydania PL: 28 sierpnia 2008
tryb gry: single / multiplayer
tryb multiplayer: LAN / Internet
wymagania wiekowe: 12+
nośnik: 1 DVD
Rozsądne wymagania sprzętowe:
Pentium 4 2 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 6600 lub lepsza), 8 GB HDD, Windows XP/Vista.
waga: ok. 4,35 GB

FlatOut: Ultimate Carnage to kolejna część znanej serii gier wyścigowych. Podobnie jak poprzednie odsłony, została ona opracowana przez studio developerskie Bugbear Entertainment, mające na swoim koncie także Rally Trophy. Pozycja ta, znana wcześniej posiadaczom konsoli Xbox 360, jest rozbudowaną i mocno usprawnioną wersją drugiej części gry, która została wydana w 2006 roku. Oczywiście zasady rozgrywki pozostały niezmienione: FlatOut: Ultimate Carnage łączy elementy normalnej rywalizacji samochodowej z destrukcją prowadzonych pojazdów. Poza jak najszybszym dotarciem na metę, ważna jest więc także eliminacja przeciwników, choć w niektórych trybach gry całkowicie zrezygnowano ze ścigania na rzecz bardziej widowiskowych akcji (skoki ze skoczni, przejazdy przez płonące obręcze itp.).
W grze dostępnych jest dwanaście rodzajów samochodów oraz pięć zupełnie nowych trybów rozgrywki dla jednego gracza i dwa do zabawy multiplayer. Oczywiście usprawniono także silnik graficzny: modele aut są bardziej szczegółowe, poprawiono system zniszczeń pojazdów i fizykę, a także dodano opcję wyświetlania grafiki w wysokiej rozdzielczości.

Pojazdy można dowolnie modyfikować, a każdy ze sterowanych przez sztuczną inteligencję kierowców ma swój własny, niepowtarzalny styl jazdy, a nawet ogólne nastawienie do przeciwników na trasie. Oczywiście prawdziwa zabawa zaczyna się w trybie multiplayer, gdyż FlatOut: Ultimate Carnage pozwala na rywalizację przez Internet.

FlatOut.Ultimate.Carnage-RELOADED

Screeny:









FlatOut 3: Apokalipsa / FlatOut 3: Ultimate Carnage (2008)

Mój Upload - Pewny Upload!









Data Premiery:
Świat: 01 sierpnia 2008
Polska: 28 sierpnia 2008

tryb gry: single / multiplayer
tryb multiplayer: LAN / Internet
wymagania wiekowe: 12+

Rozsądne wymagania sprzętowe:
Pentium 4 2 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 6600 lub lepsza), 8 GB HDD, Windows XP/Vista.

FlatOut: Ultimate Carnage to kolejna część znanej serii gier wyścigowych. Podobnie jak poprzednie odsłony, została ona opracowana przez studio developerskie Bugbear Entertainment, mające na swoim koncie także Rally Trophy. Pozycja ta, znana wcześniej posiadaczom konsoli Xbox 360, jest rozbudowaną i mocno usprawnioną wersją drugiej części gry, która została wydana w 2006 roku. Oczywiście zasady rozgrywki pozostały niezmienione: FlatOut: Ultimate Carnage łączy elementy normalnej rywalizacji samochodowej z destrukcją prowadzonych pojazdów. Poza jak najszybszym dotarciem na metę, ważna jest więc także eliminacja przeciwników, choć w niektórych trybach gry całkowicie zrezygnowano ze ścigania na rzecz bardziej widowiskowych akcji (skoki ze skoczni, przejazdy przez płonące obręcze itp.).

W grze dostępnych jest dwanaście rodzajów samochodów oraz pięć zupełnie nowych trybów rozgrywki dla jednego gracza i dwa do zabawy multiplayer. Oczywiście usprawniono także silnik graficzny: modele aut są bardziej szczegółowe, poprawiono system zniszczeń pojazdów i fizykę, a także dodano opcję wyświetlania grafiki w wysokiej rozdzielczości.

Pojazdy można dowolnie modyfikować, a każdy ze sterowanych przez sztuczną inteligencję kierowców ma swój własny, niepowtarzalny styl jazdy, a nawet ogólne nastawienie do przeciwników na trasie. Oczywiście prawdziwa zabawa zaczyna się w trybie multiplayer, gdyż FlatOut: Ultimate Carnage pozwala na rywalizację przez Internet.

DOWNLOAD

Zapewniam Większą Wygodę - Gra Jest Podzielona na Części po 200 MB






producent: Sony Computer Entertainment
wydawca: Sony Computer Entertainment
dystrybutor PL: Sony Polska
kategoria: wyścigi / F1
data premiery:Europa (PAL): 26 lipca 2006, Polska: 26 lipca 2006
tryb gry: single / multiplayer
tryb multiplayer: Internet
wymagania wiekowe: brak ograniczeń
nośnik: 1 DVD
Wykorzystuje: karta pamięci 8 MB, kierownica, Network Adaptor.

Formula One 06 to gra, umożliwiająca nam sprawdzenie swoich możliwości w najszybszych wyścigach świata. Jest to wydanie przypisane do najnowszego sezonu wyścigów Formuły 1, dlatego też mamy do czynienia z uaktualnionymi i dokładnie odzwierciedlonymi zespołami, kierowcami, samochodami, torami i przepisami.

Największa nowość, z jaką się spotykamy, to możliwość gry przez Internet razem z użytkownikami PSP! Do rozegrania w trybie online mamy osiemnaście wyścigów, czyli kompletny sezon. Dzięki temu możemy udowodnić właścicielom PSP, kto jest najszybszym kierowcą w Sieci.

Dla początkujących graczy przewidziano opcję z rozbudowanymi poradami na temat prowadzenia bolidów i właściwości torów. Starzy wyjadacze, weterani serii, mogą od razu skorzystać z opcji Grand Prix, by w pełni cieszyć się rywalizacją na najwyższym poziomie. Zawsze jednak mamy dostęp do opcji Tips and Learning Centre by przetrenować elementy sprawiające nam największą trudność. Nowością jest również rozbudowany tryb kariery Chief Engineer, dający nam więcej możliwości niż tylko zwykłe ściganie się na kolejnych torach.

Dla tych, którzy lubią się bawić bolidami, jest możliwość modyfikowania i rozbudowywania własnych pojazdów. Co więcej, szczególnie dobre wyniki, pozwolą nam odblokować i usiąść za kierownicą klasycznych bolidów Formuły 1. Twórcy gry szczególny nacisk położyli na to, by samochody zachowywały się jak najbardziej realistycznie i zgodnie z prawami fizyki. Pod uwagę musimy także brać różne zachowania bolidów w zmiennych warunkach pogodowych oraz błędy popełniane przez rywalizujących z nami kierowców. Mimo zachowania wszelkich środków ostrożności w grze nie brakuje tego, co jest solą wyścigów samochodowych – kolizji z bolidami rywali, spektakularnych wypadnięć z trasy i dramatycznych finiszów.


Dwieście tysięcy kart tachografowych

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. wydała dwustutysięczną kartę do tachografu cyfrowego.

System Tachografów Cyfrowych ruszył w Polsce 1 maja 2006 roku - zgodnie z unijnymi dyrektywami i rozporządzeniami (3821/85, 1360/200 wraz z późniejszymi zmianami). Został zbudowany w rekordowo krótkim okresie 7 miesięcy. Kompleksową obsługę systemu tachografów cyfrowych w Polsce - zgodnie z ustawą - zapewnia Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. Firma zajmuje się przyjmowaniem wniosków oraz wydawaniem czterech rodzajów kart procesorowych: karty kierowcy, przedsiębiorstwa, warsztatowej i kontrolnej.

Polska należy do krajów, które najszybciej wprowadziły system tachografów cyfrowych w całości – nie tylko w zakresie wydawania kart, ale też podłączenia do systemu TACHONET, który zapewnia wymianę danych na temat użytkowników między administracjami narodowymi. Według oficjalnych danych do systemu nie są jeszcze podłączone między innymi Portugalia, Grecja, Dania i Węgry, a Wielka Brytania podłączyła się do systemu dopiero w połowie września 2007 r. Do grona krajów które podłączyły się do systemu TACHONET należą nowe kraje UE takie jak Bułgaria i Rumunia, a w grudniu 2008 r. do systemu podłączyły się również Czechy.

Obecnie Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. przyjmuje około 300 - 450 wniosków dziennie i wydaje 5 – 6 tys. kart miesięcznie. Zgodnie z umową zawartą z Ministerstwem Infrastruktury PWPW S.A. ma 26 roboczych dni na wydanie karty, jednak w całym 2008 roku 96 proc. kart opuściło Wytwórnię przed upływem 14 dni kalendarzowych, a 99,99% kart zostało wydane w terminie ustawowym. Na ogólną liczbę 200 tys. wydanych kart systematycznie spada odsetek reklamacji. Obecnie wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 1.42 proc.

Aby ułatwić wyrabianie kart uruchomiliśmy specjalną infolinię, na której przez 5 dni w tygodniu nasi pracownicy odpowiadają na pytania klientów i udzielają informacji dotyczących terminu wydania kart – wyjaśnia Marian Klaczak, Kierownik Działu Tachografu Cyfrowego w PWPW S.A. Nasi klienci mogą także przygotować wnioski, korzystając z udogodnień elektronicznych na stronie internetowej STC. Są prowadzone intensywne prace mające na celu dalsze usprawnienia przyspieszenia procesu wydawania kart.

www.etransport.pl

| widzę możliwość wydania gościowi prawa jazdy B + C
| A dlaczego także nie D i E ?

Dla tego nie D i E, bo dawne prawo jazdy kat. "B" obejmuje obecne
uprawnienia kategorii "B" w całości i "C" w części dotyczącej samochodów
osobowych. Dawna kategoria "B" nie uprawniała do kierowania samochodami


(..)
Całkowicie się zgadzam

| On posiada kat B i NIC więcej (nie zdawał egzaminów i nie posiadał
| jemu ? Nigdy nie posiadał kat. C (nawet z ograniczeniam !).


Tak posiadam dawną kat B i nie posiadałem dawnej kat C, o którą się wcale
nie ubiegam, tylko chciałbym zachowania całosci dotychczasowych uprawnień,
na które się uczyłem i zdałem egazmin i miałem wpisane w PJ.

Nazewnictwo kategorii jest rzeczą umowną. Jeśli ustawodawca postanowi, że
kategoria "B" od jutra będzie dotyczyć rowerów, a dla samochodów osobowych
wprowadzi "O" to uznasz, że dotychczasowe prawa jazdy staną się kartami
rowerowymi, bo przecież ich właściciele nigdy nie zdawali na kategorię
"O"?


Problem z kartą rowerową był oczywiście, taki jak wczesniej opisano, tj.
karty rowerowe wydane przed 1983 r. uprawniały takze do kierowania
motorowerami i wówczas ta interpretacja była podawana w czasopismie motor i
TVP w programie motoryzacyjnym, w każdym razie w środkach masowego przekazu.
Wówczas miałem już PJ i sprawy nie było bo każde PJ posiada w swoim zakresie
też uprawnienia wynikajace z kart rowerowej czy też motorowerowej.

| Szkoda, tylko, ze w kwestii merytorycznej postawionego pytania

A jaka była kwestia merytoryczna? Mnie się wydawało, że ta kwestią była
odpowiedź na pytanie, czy wobec zmiany zakresu uprawnień w poszczególnych
kategoriach praw jazdy osoby już posiadające je zachowują posiadane
uprawnienia, czy nie. No i nadto pytanie odpowiedziałem  pierwszej
kolejności twierdząco. Oczywiście, że zachowują. Jedynym problemem
pozostaje sposób uwidocznienia tego w znormalizowanym dla europy
blankiecie prawa jazdy.


Dokładnie tak brzmi kwestia merytoryczna.
Uważam, że w świetle publikacji oficjalnych pytań i odpowiedzi z testów
państwowych,
wg których nawet jeden ze zdających miał błąd, powinno byc oczywiste, że
ograniczenie DMC nie dotyczyło samochodów osobowych.
Jednak sprawa nie jest jednostkowa tylko dotyczy znacznej części kierowców.

Inną sprawą jest czy obecnie (i w przyszłości) mozna bedzie spotkać w
europie samochody osobowe (wg homologacji i wpisu w dowodzie rej) o dop.
masie całk pow. 3,5 t. A może bedą one już pojazdami specjalnymi.
Mimo wszystko fakt nie pokrywania się w pełni starej i nowej  kat B jest
faktem i ktoś traci na tym, a tak chyba nie powinno być....

Darek "Akol" Sz.

PS. Artur, o Rzeczniku Praw Obywatlskich też pomyślałem, ale chyba jeszcze
chwilę odczekam. RPO po informacji tego typu powinien wziąć sprawę w swoje
ręce, prawie że z urzędu. I do tego jeszcze z pełną interpretacją prawną.
DSz


oryginal tu:
http://www.zw.com.pl/artykul/238046.html

Bilet kupisz nawet w nocy
Konrad Majszyk 08-04-2008, ostatnia aktualizacja 08-04-2008 07:51

Pierwsze dwa urządzenia mają stanąć w ciągu dwóch tygodni na Dworcu
Centralnym (przy pętli obok Złotych Tarasów) i na stacji metra Ratusz –
przy wyjściu w kierunku pl. Bankowego.

Przez kilka tygodni w ramach testów będziemy mogli w nich kupować bilety
okresowe kodowane na karcie miejskiej – np. 30- i 90-dniowe – oraz dwa
rodzaje biletów na kartoniku: jednorazowy normalny i ulgowy.

– Docelowo będzie można w nich kupić wszystkie rodzaje biletów, które są
dostępne w naszej ofercie – mówi dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego
Leszek Ruta.

Wieczorne podróże na gapę

Tym samym urzędnicy chcą się zrehabilitować za automaty biletowe
‼działające” obecnie na stacjach metra, które są powodem kpin pasażerów.
– To szmelc, który można ustawić w Muzeum Techniki – mówi Adam Winnicki
z Kabat. – Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby automat wydał mi resztę. Na
dodatek mogę tam tylko kodować kartę miejską, a nie kupię już biletów
jednorazowych – wytyka.

Wieczorem trudno kupić w Warszawie bilet. Kierowca albo motorniczy może
powiedzieć, że bilety mu się skończyły. Maszynista metra nie ma ich w
ogóle, a kioski na stacjach kończą pracę o godz. 20. Pasażerowie
autobusów i tramwajów jeżdżą więc nagminnie na gapę, a ci, którzy chcą
pojechać metrem, skaczą przez bramki albo zjeżdżają na perony windami,
przy których nie trzeba okazywać biletu.

Wyda resztę i połączy się z bazą

Nowe automaty będą miały bardziej pojemne zasobniki na monety –
pomieszczą ich prawie 700, ponad dwa razy więcej niż dotychczasowe.
Pasażerowie będą mieli do dyspozycji większy ekran dotykowy niż teraz
(15 cali), na dodatek umieszczony na tyle nisko, żeby bez problemu
skorzystały z niego osoby na wózkach.

Na ekranie wybierzemy żądany rodzaj biletu. Urządzenie będzie
przyjmowało monety albo banknoty i wydawało resztę. Jeszcze nie wiadomo,
czy będzie można płacić kartą kredytową, bo urzędnicy nie ustalili zasad
rozliczeń z bankami.

Każde z urządzeń ma komunikować się z bazą, przesyłając dane w
technologii GPRS. W ten sposób poinformuje serwisantów o kończącym się
bilonie albo o próbach dewastacji, np. kiedy ktoś zaklei wrzutnik monet
gumą do żucia.

– Podobne automaty pojawiły się w Londynie, Bostonie i Vancouver.
Wyeliminujemy wszystkie niedoskonałości ze starej wersji, np. problemy z
wydawaniem reszty – obiecuje dyrektor Działu Systemów Miejskich w
Mennicy Polskiej Sebastian Borowski.

Automat w cenie auta

Według Michała Dąbrowskiego z ZTM, 60 automatów pojawi się do końca roku
na stacjach metra, przy stacjach kolejowych i w ruchliwych węzłach
przesiadkowych. Jak ustaliliśmy, jeden będzie kosztował ponad 100 tys.
zł. Wydatki te weźmie na siebie Mennica, a w zamian będzie pobierała od
ZTM prowizję od każdego wydrukowanego lub zakodowanego biletu.

Szczegóły finansowe umowy są objęte tajemnicą. Dzisiaj pasażerowie
kodują średnio w wybrakowanych automatach w metrze 32 tys. biletów
okresowych miesięcznie (w przyszłości liczba klientów powinna wzrosnąć).


jeżeli przepis będzie brzmiał jak w twoim przykładzie to tak - ale
parlament może zrobić "dopisek", że przepis dotyczy wszystkich PJ (tych
wydanych wcześniej też), i co?


Prawo nie dziala wstecz, jest to podstawowa zasada!
Z drugiej strony w Polsce wszystko mozliwe, ale to juz inna historia.

- sam zobacz - mam, jeszcze stare PJ, ważne bezterminowo, ale muszę je w
tym roku wymienić bo straci ważność - a niby takie bezterminowe - to jak
to jest z tą bezteminowością ;-)


Ono jest bezterminowe - tylko nie papierek (dokument) a _pozwolenie_
Musisz wymienic dokument, a nie uprawnienie do jazdy. inna sprawa, ze jak
nie wymienisz i straci waznosc, to jedziesz bez waznego... potwierdzenia
uprawnien :)
Zgodze sie, ze jest juz w tym momencie cos nie tak  - z jednej strony
rozumie wymiane, sam sie ciesze ze ma juz wymienione bo mozna wsadzic go do
portfela w miejsce dla kart platniczych, co jest wygodne itd. ale fakt, ze
sami musimy placic za wymiane...

jesteś parlament jednoosobowy - czy co? - że jesteś taki pewien ;-)


Pewnien nie jestem - teoretyzuje tylko, zakladajac zycie w normalnym kraju -
ale chyba tu wlasnie popelniam blad w rozumowaniu :(

ALE!!! - ja nie o dokumencie się rozwodzę, tylko o predyspozycji do
kierowania pojazdem - a tutaj _nikt_ _nikomu_ _nie_ _dał_ _dożywotniej_
_gwarancji_ na to!!!


Ale jak masz wazny _dokument_ stwierdzajacy uprawnienia do kierowania
pojazdem, wazny bezterminowo? To co jest wart ten dokument?

- myślisz, że ślepy może pojazd prowadzić pomimo zapisu w PJ
"bezteminowe" - nie żartuj :-)


Nie powinien, ale moze :( dopoki nie zatrzyma go np. policja i nie skieruje
na badania.

| a po drugie niby
| mialby byc wazny 5 lat od kiedy?

np. od wejścia w życie przepisu o obowiązkowych badaniach - więc w czym
problem


W tym, ze nie kazdy musi pamietac, kiedy przepis wszedl w zycie  zwlaszcza
po 5 latach, skad mam wiedziec czy moje prawo jazdy jest jeszcze wazne, czy
mam isc do lekarza po zaswiadczenie i je wymienic? Patrze na dokument -
wazne bezterminowo, to skad mam wiedziec? Wydzial komunikacji powiadomi mnie
na czas?
A policja przy kontroli drogowej bedzie liczyla roznice lat, aby sprawdzic
czy mam wazne jeszcze?

dokument możesz mieć bezterminowy - ale jak będziesz szwankował na
zdrowiu to się go do depozytu złoży (o ile będzie taki przepis)


ktos to musi najpierw stwierdzic, a potem bedzie odebranie uprawnien, ale z
jakiegos powodu konkretnego zwiazanego ze mna, a nie dlatego, ze weszly nowe
przepisy.

szukasz na siłę przeszkód - zauważ, że obowiązkowe badania funkcjonują
już od dawna dla kierowców zawodowych - i jakoś to działa;


I bedize dzialac tez u zwyklych kierowcow, jak wejda nowe przepisy, u tych
co beda zgodnie z nimi otrzymywac pj. Ja zas pisalem o tych, co juz je maja,
wydane wg. starych przepisow.

- na PJ możesz nie mieć wzmianki o terminowości, a będzie uprawniało ono
do kierowania tylko z ważnym zaświadczeniem od lekarza, lub jakiś inny
pomysł rządu;

tak więc - rozwiązań jest cała masa


Jasne, oprocz oc, dr i pj bedzemy wozic ze soba komplet zaswiadczen o stanie
zdrowia, takze psychicznego :)

| To bylby wielki przekret...

dlaczego - mówi sie dużo złym o stanie tech. pojazdów, a czy uważasz że
stan wszystkich kierowców jest bez zarzutu


Ale nawet regulacje prawne po0winny odbywac sie zgodnie z prawem.
Poza tym inna kwestia - ile osob bedzie sobie zaltwiac lewe zaswiadczenia? W
naszym lapowkarskim kraju, wcale nie poprawi to sytuacji.

pewnie mało - ale jak widać przepisy stanowią, że do lekarza może trafić
każdy - tak więc ta bezterminowość nie daje dożywotniej gwarancji na
kierowanie pojazdem;


Owszem, zgodze sie generalnie. Pewnie predzej czy pozniej wprowadzi sie tez
gorna granice wieku, powyzej ktorej nie mozna juz prowadzic pojazdow.

zresztą - poczytaj i wyciągnij wnioski, tzn spójrz na z innej strony:


[ciach PoRD]

- i wystarczy, że parlament dopisze kolejny pkt: "każdy co pięć lat", a
wtedy minister od transportu będzie musiał dostosować obowiązujące druki
PJ do obowiązujących przepisów - a jak to zrobi - to już jego
zmartwienie


Tak czy siak bedzie syf, albo zmiana przepisow, kolejna wymiana praw jazdy,
albo cos niezgodnego z prawem logika itp. a do tego oczywiscie na nasz
koszt!


Dzieki Radiu 94 moglem sobie pojezdzic w piatek kilka godzin cale 4 :) nowa
Renia.
Byla to wersja 1.9 dci. 120 KM

Nadwozie.
Jako krytyk projektow renault bylem ciekaw konfrontacji z rzeczywistoscia.
Gdy zobaczylem Meganke wydala sie calkiem zgrabnym autkiem. Wrazenie robia
przede wszystkim duze 17 calowe kola. Przez to Meganka wydaje sie niska i
szeroka.
Kontrowersyjny tyl samochodu nie wyglada tak zle jak na zdjeciach i mysle ze
po 15 minutach da sie polubic. Jedna z przypadkowych osob stwierdziala, ze
troche przypomina zabe, szczegolnie szeroko rozstawione tylne swiatla.
Meganka zostala ciekawie wyposazona w trzecie swiatlo stopu ktore znajduje
sie w dachu nad piatymi drzwiami. Przod samochodu i tu bede kontrowersyjny
przypomina mi lekoo nowe Seaty. jedyna roznica to w Seatach gorna krawedz
reflektorow to lagodny luk w Megance ostre katy.
W kazdym razie przod Meganki nie szokuje nie jest tez specjalnie drapiezny.

Miejsce pracy
W megance siedzi sie dosyc wysoko nawet w standardowym polozeniu. Fotel byl
regulowany i przy najwyzszej pozycji mozna bylo zawadzic glowa o raczke nad
drzwiami. Fotel jest tez podgrzewany co po zimowym postoju przyda sie
napewno. Widok do przodu znakomity.
Dosyc blisko widac co sie dzieje tuz przez autem co ulatwi pewnie
parkowanie. Z drugiej strony
siedzac w fotelu nie widac praktycznie maski auta. Miejsca na nogi jest
sporo pedal gazu jest nieco glebiej
niz hamulec i sprzeglo. W tym egemplarzu kierownica byla regulowana w trzech
plaszczyznach wiec dopasowac sie da. Nie wiem jak w innych wersjach.
Kierownica byla obita skora co znaczaco podnosi przyjmenosc z jazdy. Zegary
sa w kolorze czerwonym dwa duze zegary
predkosciomierza i obrotmimierza troche wyskalowane na wyrost. Kontrolki sa
we wnetrzu zegara.
Np kontrolki kierunkowskazu sa w obu zegarach zaleznie od kierunku.
calosc zegarow nie jest przykryta plyta pleksi co dodaje uroku konsoli.
Hamulec reczny to jak manetka ciagu w samolotach Trzeba sie przyzwyczaic do
pionowego poruszania sie dzwigni przez to oczywiscie wygospodarowano
dodatkowy schowek na tunelu.

Zawieszenie
Moim skromnym zdaniem jest ono dosyc miekie i dobrze wybiera dziury. Obawiam
sie jednak ze przy duzych szybkosciach auto moze sie troszke bujac. Test
spiacych policjantow przeszlo znakomicie.
Po przejechaniu przez takiego spiocha auto sie buja RAZ i juz. Nic nie
dobija nic nie stuka.

Silnik
Akurat testowany silnik to prawie dwulitrowy diesel. Ciagnie bardzo ladnie.
Od 2 tys obrotow auto zaczyna byc dynamiczne az do odciecia nieco powyzej 4
tys. meganka bez problemu rusza na drugim biegu.Na trzecim mozemy auto uznac
niemal za automat. Na duzy plus zasluguje skrzynia biegow.
Przelozen jest 6 dosyc dobrze dobranych. Podobala mi sie szczegolnie krotka
droga prowadzanie drazka.
W miejskich korkach niestety duzo pali komputer podawla nawet i 10 litrow.

bajerologia.
Tego oczywiscie jest od cholery. Poczawszy od karty kodowej ktora wystarczy
miec w kieszeni by otworzyc samochod i przyciskiem zapalic silnik. Poprzez
bezkorkowy wlew paliwa. Ciekawostke potrafili zrobic nawet z wycieraczek
regujacych na deszcz. Dlaczego ... a to proste zostaly polaczone z
predkosciomierzem i dzialaja nie tylko zaleznie od deszczu ale i szybkosci
auta.
Podwojna podloga meganki zawiera wielkie schowki oswietlane zarowkami od
drzwi.
Komputer pokladowy czuwa nad nami i autem. Miedzy zegarami znajduje sie
rysunek samochodu rodem z gier. Samochod sprawdza wiele elementow lacznie z
cisnieniem w oponach. Ciekawa opcja jest tez automatyczne domykanie czy
ryglowanie drzwi zalezne od predkosci a nie czasu czy stacyjki.
W piatkowych warszawskich korkach komputer pokladowy potrafil pokazywac
spalenie 10 litrow oleju napedowego. Oprocz tego komputer pokazuje ile
jeszcze pojedziemy km bez tankowania.
Udalo mi sie tez przetestowac ASR. Przy ostrym ruszaniu praktycznie nie
odczuwa sie interwencji elektroniki. Auto przyspiesza jakby poslizgu nie
bylo a jedynie nerwowo migajaca az do trzeciego biegu lampka mowi ze troche
przesadzilismy.  Ciekawostka kolejna to przyciemniane z leko zielona
poswiata
lusterko wsteczne. Niestety wymaga przyzwyczajenia. Swiatla samochodu
zapalaja sie automatycznie
i moga nie gazsnac po wyjsciu i odprowadzic nas do domu.

Troche wad
Moim zdaniem do wad nalezy zaliczyc tylna wycieraczke. Jej zasieg jest
zdecydowanie za maly
Nie mialem tez okazji pojezdzic z tylu jako pasazer ale jest tam niestety
dosc malo miejsca na nogi szczegolnie jesli kierowca jest dlugonoga
blondynka ktora musi daleko odsunac fotel kierowcy.

A do posluchania testu zapraszam do Radia 94 :) o 9:30 codzienie
Jakby ktos mial jakies pytania to chetnie odpowiem.

Coz za 50-70 tys jest to calkiem ciekawe i zgrabne autko a ogladanie sie za
wami napewno gwarantowane przynajmniej teraz.


Trybuna Śląska, 8 października 2002 roku
(za http://archiwum.naszemiasto.pl/artykul.asp?id=715133)

Już nie muszą jeździć na gapę

Najbiedniejsi tyscy bezrobotni od 1 października dostają bilety na
przejazdy autobusami i trolejbusami. W sąsiadującym z Tychami Bieruniu
też wprowadzono podobną formę pomocy. Ma to ułatwić bezrobotnym
poszukiwanie pracy

O bezpłatne przejazdy od maja walczyli działacze Ruchu Obrony
Bezrobotnych. To był ich główny postulat podczas manifestacji w
Tychach. - Już podczas tego marszu mówiłem bezrobotnym, że ich żądania
są możliwe do spełnienia - przekonuje Andrzej Dziuba. - Dostali już
lokal na siedzibę ROB-u. Od października najbiedniejsi mogą jeździć
bezpłatnie środkami komunikacji miejskiej.

Uprawnionych do bezpłatnych biletów typuje Miejski Ośrodek Pomocy
Społecznej i Powiatowy Urząd Pracy, będzie to ok. siedmiuset osób.
Mogą liczyć na 10 - 11 biletów miesięcznie. - Zdajemy sobie sprawę, że
poszukujący pracy muszą się przemieszczać - dodaje prezydent Dziuba. -
Chociażby po to, by odpowiedzieć na ofertę, wykonać badania lekarskie.
Nie mogliśmy jednak wprowadzić bezpłatnych przejazdów dla wszystkich
bezrobotnych, bo wiązałoby się to z ogromnymi kosztami. Poza tym
byłoby to niesprawiedliwe. Są przecież bezrobotni całkiem nieźle
sytuowani. Chcemy, by z tego przywileju korzystali najbardziej
potrzebujący.

Z bezpłatnych biletów cieszą się oczywiście bezrobotni. Mówią, że
teraz będzie im o wiele łatwiej docierać do ewentualnych pracodawców.
Z takiego obrotu spraw zadowoleni są też szefowie Miejskiego Zakładu
Komunikacji. - Gminy powinny pomagać biednym ludziom. - mówi Bolesław
Twaróg, wicedyrektor MZK Tychy. - Poza tym mam nadzieję, że dzięki tym
biletom spadnie liczba jeżdżących na gapę. Wiadomo, że część
bezrobotnych nie kasowała biletów.

Grzegorz Zasępa

W Tychach mieszka ok. 8 tysięcy bezrobotnych. Jest to jedno z
nielicznych miast, gdzie bezrobocie systematycznie spada. Pół roku
temu, ludzi bez pracy było o 1,8 tys. więcej To tendencja odwrotna niż
w innych miastach Polski.

Tychy opracowują system dotowania nowych miejsc pracy. Polegałoby to
na tym, że firmy, które zainwestują w mieście co najmniej 50 tys.
euro, lub stworzą pięć stanowisk pracy otrzymają z kasy miasta 6 tys.
euro na każdego zatrudnionego. Pracodawcy będą jednak musieli
zapewnić, że przyjmują ludzi na co najmniej 5 lat. ? gz

Mówi Maciej Ulrych - zastępca kierownika Powiatowego Urzędu Pracy w
Tychach

Bezpłatne bilety na przejazdy w celu aktywnego poszukiwania pracy za
kwotę 25 zł miesięcznie mogą otrzymać osoby bezrobotne, korzystające
równocześnie z opieki Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Procedura przyznawania biletów jest bardzo uproszczona. Po otrzymaniu
aktualnych ofert zatrudnienia w urzędzie pracy bezrobotny udaje się do
MOPS, gdzie wypełnia krótki wniosek o wydanie biletów i potwierdza ich
odbiór. Dowodem na to, że wykorzystał bilet we właściwym celu jest
pieczątka na karcie referencyjnej, potwierdzająca jego obecność u
pracodawcy.

Ten pilotażowy program pomocy osobom bezrobotnym w formie biletów
będzie trwał 3 miesiące - od 1 października do końca grudnia br.
Miasto przeznaczyło na ten cel ze swej kasy 52 500 zł. W styczniu
przyszłego roku nastąpi podsumowanie programu. Liczymy na to, że
dzięki takiej pomocy zwiększy się mobilność i aktywność bezrobotnych.
Być może część z nich dzięki temu zdobędzie pracę. ? Not. bh
Bieruń nie chciał być gorszy

W tym mieście, sąsiadującym z Tychami, również od 1 października br.
bezrobotni będący w najtrudniejszej sytuacji materialnej mogą otrzymać
finansowe wsparcie w postaci 20-złotowego zasiłku na zakup biletów
autobusowych.

- Nie mamy komunikacji miejskiej, bilety w autobusach przelotowych
kupuje się najczęściej u kierowcy. Są w różnych cenach, więc byłoby
trudno ustalić jakie byłyby najbardziej przydatne, dlatego miasto
przyjęło inną formę pomocy - tłumaczy Joanna Saternus - zastępca
kierownika Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, gdzie potrzebujący
mogą uzyskać taki komunikacyjny zasiłek.

Po wykorzystaniu tych 20 zł na przejazdy do pracodawców czy urzędu
pracy, co musi być potwierdzone w karcie aktywności bezrobotnego,
można się ubiegać o kolejny zasiłek w tej samej wysokości. Pierwsi
bezrobotni już skorzystali z tej możliwości. ? bh

[zdjęcie i podpis: Od 1 października tyscy bezrobotni otrzymują bilety
na przejazdy autobusami i trolejbusami.]