Nowa ramówka TVP 3 Gorzów na nowy 2007 rok!!!
Nowy rok to także zmiany na antenie TVP 3 Gorzów. Będzie więcej programów i wiadomości z regionu. Od 8 stycznia Informacje Lubuskie będziemy nadawać cztery razy dziennie (od poniedziałku do piątku) w godzinach: 7.45, 16.45, 17.45 i 21.45, a zatem dodatkowo poranne wydanie i popołudniowe.
Zmieni się termin nadawania magazynu interwencyjnego W Twojej Sprawie. Teraz program można oglądać w każdą środę o 18.30. Natomiast Afisz Kulturalny będziemy emitować w czwartki po godzinie 19.30. Sportowa Dogrywka na naszej antenie będzie się ukazywać w poniedziałki o 18.30.
Zmienia się też godzina nadawania stałych propozycji, czyli Lubuskiej Kroniki Kulturalnej (wtorek 18.30) i programu Zapytaj Eksperta (czwartek 18.30). Bez zmian pozostają godziny emisji Rozmowy Dnia (18.30 i 22.00) i Informacji Sportowych (niedziela 22.00).
Na naszą antenę wraca Lubuski Raport Gospodarczy. Najważniejsze wydarzenia gospodarcze z regionu będzie można śledzić co dwa tygodnie w poniedziałki o godzinie 18.45.
Poza tym nasi reporterzy przygotowują nowe propozycje. W każdą sobotę i niedzielę będziemy nadawać program Minął Tydzień, czyli przegląd wydarzeń tygodnia.

Źródło http://ww2.tvp.pl/3341,20070103440852.strona

· 

Wydarzenia, które promują Łódź

pw
2008-12-05, ostatnia aktualizacja 2008-12-05 19:58

Każdego miesiąca razem z czytelnikami wybieramy pozytywne wydarzenie dla miasta. W listopadzie nie brakowało ważnych wydarzeń. Teraz o tym, które z nich dla miasta jest najistotniejsze, zadecydują łodzianie.
Grzegorz Zieliński z Klubu Piotrkowska 97 oraz szefowie Telewizji Toya, Radia Eska Łódź i "Gazety Wyborczej" wytypowali trzy wydarzenia listopada:

* Otwarcie nowych przestrzeni Muzeum Sztuki w Manufakturze. Na wernisażu pojawiły się gwiazdy polskiej sztuki, których prace są na nowej stałej wystawie muzealnej: Magdalena Abakanowicz, Roman Opałka, Mirosław Bałka, Krzysztof Bednarski. Zainteresowanie otwarciem było tak duże, że na pierwsze piętro wpuszczono tylko kilkaset osób. Reszta obserwowała uroczyste otwarcie z parteru.

* Sukcesy Aleksandry Urbańczyk i Mateusza Matczaka. To dwoje pływaków MKS Trójki na mistrzostwach Polski, którzy w ciągu czterech dni zdobyli aż sześć złotych medali i cztery minima do Rijeki na mistrzostwa Europy. Urbańczyk w Gorzowie była najlepsza w czterech konkurencjach. Matczak z Gorzowa wrócił z trzema medalami - dwoma złotymi i srebrnym.

* XII Festiwal Kultury Chrześcijańskiej. Przez dwa tygodnie listopada kilkanaście tysięcy widzów wzięło udział w 30 wydarzeniach artystycznych. Impreza na trwałe wpisała się w kalendarz Łodzi festiwalowej. Prezentuje różnorodny program, miejscami bardzo ciekawy.

Głosować można na stronie internetowej: http://moya.toya.net.pl/lodzsukcesu

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Gorzów Wielkopolski a właściwie Landsberg an der Warthe jest miastem o powierzchni ok. 86 km2, liczącym ok. 125 tys. mieszkańców. Położone jest w północnej części Województwa Lubuskiego (w zachodniej Polsce) na skraju Kotliny Gorzowskiej i Równiny Gorzowskiej, w malowniczej okolicy nad Wartą u ujścia Kłodawki na wzgórzach, wśród lasów i przepięknych jezior. Ze względu na ilość i rodzaj występującej tu zieleni nazywany jest miastem parków i ogrodów. Jest to miasto mające ponad 750 letnią tradycję.

Będąc w Gorzowie Wielkopolskim po raz pierwszy odwiedzającego może uderzyć ogromna ilość pomników, jest ich kilkadziesiąt. Upamiętniają one wydarzenia historyczne a także przede wszystkim osoby zasłużone dla miasta jak np.; Obelisk Egometa Brahtza, Ireny Dowgielewiczowej, czy Pierwszych Gorzowian. W mieście znajduje się również 7 fontann i wiele zbytków architektonicznych miedzy innymi wspomniany już kościół farny, mury obronne pałacyki i dwory XIX i XX wieczne, spichlerze zbudowane z charakterystycznego muru pruskiego i wiele innych. Gorzów Wielkopolski to nie tylko siedziba wojewody lubuskiego, ale także miejsce takich wydarzeń kulturalnych jak: Biennale Sztuki Sakralnej, Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. J.S.Bacha, Konkurs fotograficzny, Reggae nad Wartą i wiele innych. Warto dodać, że Gorzów jest tak samo jak Rzym wzniesiony na 7 wzgórzach.

Miasto zdobyło tytuł Gminy Fair Play, a także laury w konkursie ochrony środowiska. Prezentuje się na targach turystycznych i inwestycyjnych w kraju i za granicą.

W związku z ostatnimi wydarzeniami mającymi miejsce 17.07.2005 roku na parkingu przy ulicy Kwiatowej po meczu pomiędzy drużynami Mars RTV AGD Gorzów a Intar Dartom Ostrów, Klub Sportowy Stal Gorzów wydał oświadczenie.

Potępiamy zachowanie grupy ludzi, wynikiem którego były straty materialne oraz moralne jakie ponieśli przyjezdni kibice z Ostrowa Wielkopolskiego, za co ich w tym miejscu przepraszamy. Uszkodzeniu uległ samochód Ostrowian. Klub natomiast pokrył w pełni koszty poniesionych strat.

Nie chcemy aby podobne zdarzenia miały miejsce przed, w trakcie oraz po meczu, zarówno na stadionie jak i w jego okolicach. Stadion żużlowy jest miejscem gdzie chcemy spotykać się aby przeżyć wiele niezapomnianych chwil świętując kolejne zwycięstwa naszej drużyny, której towarzyszy wyłącznie kulturalny doping.


· 

Oswiadczenie ktore ukazalo sie na stronie klubu z Gorzowa

W związku z ostatnimi wydarzeniami mającymi miejsce 17.07.2005 roku na parkingu przy ulicy Kwiatowej po meczu pomiędzy drużynami Mars RTV AGD Gorzów a Intar Dartom Ostrów, Klub Sportowy Stal Gorzów wydał oświadczenie.

Potępiamy zachowanie grupy ludzi, wynikiem którego były straty materialne oraz moralne jakie ponieśli przyjezdni kibice z Ostrowa Wielkopolskiego, za co ich w tym miejscu przepraszamy. Uszkodzeniu uległ samochód Ostrowian. Klub natomiast pokrył w pełni koszty poniesionych strat.

Nie chcemy aby podobne zdarzenia miały miejsce przed, w trakcie oraz po meczu, zarówno na stadionie jak i w jego okolicach. Stadion żużlowy jest miejscem gdzie chcemy spotykać się aby przeżyć wiele niezapomnianych chwil świętując kolejne zwycięstwa naszej drużyny, której towarzyszy wyłącznie kulturalny doping.


Świetne oswiadczenie, szkoda ze ma wartosc papieru toaletowego do d....

Telewizja Polska zakupiła dla oddziałów terenowych 9 najnowocześniejszych w Polsce reporterskich wozów satelitarnych. Inwestycje poczyniono z myślą o kanałach tematycznych: TVP Sport i TVP Info. TVP jest obecnie właścicielem 22 nowoczesnych, mobilnych stacji satelitarnych, które umożliwiają przeprowadzenie relacji z terenu.

Pierwszy z nowych wozów satelitarnych trafi w lipcu br. do TVP3 Gdańsk, kolejne zostaną przekazane oddziałom w Katowicach, Lublinie, Warszawie, Łodzi, Kielcach, Gorzowie Wielkopolskim i Olsztynie. Jedna z wersji wozu trafi również do Agencji Informacyjnej, która odpowiada za przygotowanie magazynów informacyjnych: "Wiadomości", "Panoramy" i "Teleexpressu". Najnowocześniejsze rozwiązania techniczne, w jaki zostały wyposażone reporterskie wozy satelitarne zwiększą szybkość przekazywania informacji oraz będą miały wpływ na lepszą jakość transmisji. Wozy DSNG /Digital Satellite News Gathering/ zbudowano na najnowszym modelu Mercedesa - Sprinter 315 z 1,5 m nadawczo-odbiorczym systemem antenowym Drive Away firmy SWE-DISH. Wykorzystywane będą głównie do przekazywania newsów, produkcji krótkich form publicystycznych oraz relacji z wydarzeń sportowych i kulturalnych.

Dysponujące dużą mocą nadajników, małe, zwrotne wozy reporterskie będą umożliwiały nadawanie relacji nawet w trudnych warunkach atmosferycznych, prawie z każdego miejsca, bez uszczerbku dla jakości obrazu. Potrójny system zasilania zapewnia bezpieczeństwo przekazu w przypadkach niespodziewanych trudności związanych z zasilaniem energetycznym stacji. Wozy wyposażone są w podwójnie zabezpieczone tory nadawcze, (co zapewnia większą niezawodność przekazu informacji - jest to szczególnie ważne przy nadawaniu długich relacji np. z koncertów bądź transmisji sportowych), dwa tory kamerowe, mikser audio, podwójny system mikrofonowy, interkom, system odbiorczy z satelitów DTH i aparaturę kontrolno-pomiarową. Dodatkowym elementem zwiększającym funkcjonalność stacji jest możliwość jednoczesnego nadawania dwóch różnych sygnałów na jednej częstotliwości nośnej - może to zostać wykorzystane w sytuacji, gdy podczas jednego wydarzenia będą potrzebne dwie niezależne relacje np. dla TVP1 i TVP Sport. Integratorem i wykonawcą wozów satelitarnych jest firma WOOD System Integrator partner producenta systemów satelitarnych SWE-DISH.

Spór byłych premierów
poniedziałek 7 stycznia 2008 07:02
Marcinkiewicz do Kaczyńskiego: Radzę przeprosić
link: http://www.dziennik.pl/po...przeprosic.html

"Radzę pójść na studniówkę i przeprosić" - tak Kazimierz Marcinkiewicz odpowiada na ostatnie komentarze szefa PiS pod swoim adresem. Oburzyło go, że Jarosław Kaczyński nazwał jego występy na studniówce kinderbalem. Wprawdzie w swoim blogu na Onet.pl były premier nie wymienia nazwiska Kaczyńskiego, ale pije do niego wystarczająco wyraźnie.

"Są politycy, którzy mylą kinderbale ze studniówkami. Jako premier byłem właśnie na studniówce w II LO w Gorzowie. (...) Studniówki to bale dorosłych już ludzi, tuż przed egzaminem dojrzałości. Po co wyzywać tych młodych ludzi i ich studniówki od dzieci i kinderbali? Czy ma być ten nowy język dotarcia do młodego pokolenia? Odradzam. Nie tędy droga" - pisze Kazimierz Marcinkiewicz.

Nietrudno się domyśleć, że to słowa skierowane do Jarosława Kaczyńskiego, bo to właśnie szef PiS na jednej z ostatnich konferencji prasowych pokpiwał z Marcinkiewicza. Jarosław Kaczyński mówił o sobie wtedy, że nie nadaje do prowadzenia polityki "eventów" (wydarzeń promocyjnych), tak jak jego poprzednik. Wypomniał, że Marcinkiewicz jako szef rządu bywał na kinderbalach i lepił bałwany.

Kazimierz Marcinkiewicz odpowiada w swoim blogu właśnie na te słowa. I nie szczędzi złośliwych rad dla Jarosława Kaczyńskiego.

"Radzę pójść na studniówkę, właśnie rozpoczyna się ich sezon, i przeprosić. Te magiczne słowa: przepraszam, proszę i dziękuję, tak rzadko używane przez niektórych polityków, są nie tylko wyrazem kultury, ale też zwyczajnie w świecie pomagają żyć. Także politykom wyśmiewającym rodzinną zabawę lepienia bałwana i mylących kinderbale ze studniówkami. A to przecież życie" - pisze w swoim blogu Kazimierz Marcinkiewicz.

Bartłomiej Bajerski
Źródło: Dziennik

Kropa napisał
1. Doceniać Piłe? Ty chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. Jeżeli ktoś chce tu wybudować C.H. to tylko po to żeby zarobić i g. ma to wspólnego z docenianiem tego czy innego miasta.
2. Wizytówka Piły? no nie przesadzajmy, to będzie kolejne C.H. (o ile dojdzie do jego budowy). Mniej lub bardziej ładne, co nie zmienia faktu, że to tylko C.H.


Jak dla mnie fakt że ktoś chce ulokować tak gigantyczne przedsięwzięcie handlowo-rozrywkowe właśnie w Pile, a nie np. w sąsiednim Gorzowie czy Koszalinie właśnie jest formą doceniania potencjału miasta i jego [finansowych, demograficznych i rozwojowych] możliwości.
To że główny cel prywatnego inwestora to zarobek jest normalne i oczywiste, chyba zdajesz sobie sprawę mr Kropa, że za friko nikt nic już dzisiaj nie stawia, nie ten ustrój, nie te czasy...No chyba że wierzysz w cuda. Moim zdaniem niech budują, inwestują ile się tylko da, w końcu to nie z twojej kieszeni idzie, a budynek raz postawiony, rentowny czy nie (to nie nasze zmartwienie) zostanie miastu na lata. Powtarzam do upadłego, lepsze CH, w którym oprócz sklepów łatwo zorganizować fitness klub, kompleks kawiarenek, nawet kino, ściankę wspinaczkową (jak np. w Koszalinie) czy klub taneczny niż [jak dotąd] nic. W wielu miastach właśnie w takich dużych centrach handlowych często odbywają się różne imprezy artystyczne, pokazy i happeningi, zdarza się że [np. w Płocku] mają tam swoje siedziby nawet urzędy, galerie sztuki i domy kultury, ot nowa forma dotarcia do obywatela.

Co do wizytówki miasta to niewątpliwie jeśli to centrum powstanie obok Philipsa będzie jednym z najbardziej rozpoznawalnych, uczęszczanych i popularnych obiektów w całym regionie, do którego będą regularnie zjeżdżać liczni ludzie z okolic. No i super, Piła tylko i wyłącznie na tym skorzysta a jeszcze przy obsłudze obiektu znajdzie pracę kilkaset kolejnych osób. Jesli centrów będzie więcej to będą chciały ze sobą konkurować, np. organizując jakieś ciekawe wydarzenia, i skorzysta na tym klient.
...może znasz jakieś inne superciekawe atrakcje Piły, które mogą tu przyciągać rzesze mieszkańców z okolic? może to będzie obskurne targowisko czynne tylko w godzinach uniemożliwiających pracującemu człowiekowi dokonywanie tam zakupów (sic!!!), może upadające kino z nieaktualnym repertuarem do którego chodzi po 6 osób na seans, a może rewelacyjne mega-CH IBI albo popadające w ruinę Płotki gdzie tylko jeden 20-letni kajak nadaje się do pływania....
A może mr Kropa masz po prostu jeden z tych "warzywniaków" o których mowa wyżej i więcej nie trzeba nic dodawać bo jeśli tak to zrozumiałym jest że zawsze będziesz przeciwko wszelkim podmiotom i nawet bardzo potrzebnym miastu inwestycjom mogącym zagrozić twojemu portfelowi....W końcu bliższa ciału koszula...czyż nie?

Muzeum promuje miasto

pw
2008-12-29, ostatnia aktualizacja 2008-12-30 11:01

Otwarcie nowego budynku Muzeum Sztuki w Manufakturze to zdaniem łodzian najważniejsze wydarzenie listopada.

Muzeum promuje miasto

Otwarcie nowego budynku Muzeum Sztuki w Manufakturze to zdaniem łodzian najważniejsze wydarzenie listopada.

Każdego miesiąca razem z czytelnikami wybieramy ważne wydarzenia dla miasta. O tym, które z nich jest najistotniejsze, zadecydowali łodzianie, głosując na stronie: http://moya.toya.net.pl/lodzsukcesu.

Najpierw szefowie Telewizji Toya, Radia Eska Łódź, "Gazety Wyborczej" oraz Grzegorz Zieliński z Klubu Piotrkowska 97 wytypowali trzy najistotniejsze wydarzenia. Później wybierali internauci.

Według nich najważniejszym pozytywnym wydarzeniem listopada było otwarcie nowych przestrzeni Muzeum Sztuki w Manufakturze. Na wernisażu pojawiły się gwiazdy polskiej sztuki, których prace są na nowej stałej wystawie muzealnej: Magdalena Abakanowicz, Roman Opałka, Mirosław Bałka, Krzysztof Bednarski. Zainteresowanie otwarciem było tak duże, że na pierwsze piętro wpuszczono tylko kilkaset osób. Reszta obserwowała uroczyste otwarcie z parteru. Niektórzy nawet nie dostali się do środka budynku. Przyszło ponad tysiąc osób.

Na drugim miejscu znalazło się dwoje pływaków MKS Trójki: Aleksandra Urbańczyk i Mateusz Matczak. W ciągu czterech dni mistrzostw Polski zdobyli aż sześć złotych medali i cztery minima do Rijeki, kwalifikując się tym samym do mistrzostw kontynentu. Urbańczyk w Gorzowie była najlepsza w czterech konkurencjach. Matczak z Gorzowa wrócił z trzema medalami - dwoma złotymi i srebrnym.

Internauci docenili również XII Festiwal Kultury Chrześcijańskiej. Przez dwa tygodnie listopada kilkanaście tysięcy widzów wzięło udział w 30 wydarzeniach artystycznych. Impreza na trwałe wpisała się w kalendarz Łodzi festiwalowej. Prezentuje różnorodny, miejscami bardzo ciekawy program, w którym kultura chrześcijańska nie jest ograniczeniem, lecz punktem wyjścia do poszukiwań. Kolejki po wejściówki ustawiały się na 14 godzin przed otwarciem biura festiwalowego, a przed każdym wydarzeniem tłumy bez biletów czekały pod wejściem, licząc na dodatkowe wolne miejsca.

Najważniejsze wydarzenie listopada dołączy do grona laureatów miesięcy i weźmie udział w wielkim finale, podczas którego wybrane zostanie wydarzenie 2008 r.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Witam, choć jestem słuchaczką Trójki od kilkunastu lat, trafiłam tu po raz pierwszy (internet od niedawna w domu). I muszę przyznać, że zirytował mnie sposób, w jaki rozmawiają tu Państwo o panu Nogasiu.
Miałam kiedyś okazję poznać go podczas Dni Otwartych w Trójce i zrobił na mnie nieprawdopodobnie pozytywne wrażenie. Jako jedyna z oprowadzających osób, wykazywał zainteresowanie nami - Słuchaczami - a przyjechaliśmy z bardzo daleka do Warszawy, żeby zobaczyć ukochane radio.
To było trzy lata temu i od tej pory śledzę jego działalność w radiu, bo nazwisko pana Michała pojawia się bardzo często. Przyznaję, że robi bardzo dobre i ciekawe rzeczy. Przede wszystkim świetne materiały historyczne z panem Włodarczykiem, poza tym przez lata współpracował z nieodżałowanym Jerzym Sosnowskim, a pan Jerzy zawsze głośno i publicznie chwalił jego wiedzę, kompetencję i zaangażowanie w Klubach Trójki i Literackim Biurze Śledczym (pan Nogaś wybierał tam prześliczną muzykę!). Z kolei w programie sobotnim pan Michał odpowiada za książki i są to zawsze pozycje godne uwagi. Przygotowuje materiały także o innych ważnych wydarzeniach kulturalnych i muszę przyznać, że choć jestem już pewnie o pokolenie starsza, tematy proponowane są zawsze bardzo ciekawe. Bardzo ciepło wyrażają się o nim inni redaktorzy na antenie.
Kiedyś dodzwoniłam się pod 333 33 33 w sprawie reklamacji i pan Nogaś był jedyną osobą, która udzieliła mi fachowej pomocy, nie zapomniał, oddzwonił, zainteresował się sprawą nieotrzymanej płyty. Co więcej, choć z głosu wydaje się młody, jest bardzo dobrze wychowany i kulturalny. Często pani Baszka Marcinik mówi o nim w swoim programie. Wiem też, że pan Michał odpowiada za różne projekty specjalne, że to on współtworzył dzień z Joy Division, a ostatnio cytowano go w programie specjalnym dla pana Kaczkowskiego.
Dlatego wydaje mi się, że niepotrzebna jest ta nagonka czy nieprzyjemne traktowanie. Moje ukochane radio tworzą także ludzie z - tu nieładnie powiem - drugiego planu i ja bardzo ich szanuję. W tym naprawdę bardzo mocno pana Michała.

pozdrowienia z gorzowa, Ewelina

Otwarcie nowego budynku Muzeum Sztuki w Manufakturze to zdaniem łodzian najważniejsze wydarzenie listopada.

Otwarcie nowego budynku Muzeum Sztuki w Manufakturze to zdaniem łodzian najważniejsze wydarzenie listopada.

Każdego miesiąca razem z czytelnikami wybieramy ważne wydarzenia dla miasta. O tym, które z nich jest najistotniejsze, zadecydowali łodzianie, głosując na stronie: http://moya.toya.net.pl/lodzsukcesu.

Najpierw szefowie Telewizji Toya, Radia Eska Łódź, "Gazety Wyborczej" oraz Grzegorz Zieliński z Klubu Piotrkowska 97 wytypowali trzy najistotniejsze wydarzenia. Później wybierali internauci.

Według nich najważniejszym pozytywnym wydarzeniem listopada było otwarcie nowych przestrzeni Muzeum Sztuki w Manufakturze. Na wernisażu pojawiły się gwiazdy polskiej sztuki, których prace są na nowej stałej wystawie muzealnej: Magdalena Abakanowicz, Roman Opałka, Mirosław Bałka, Krzysztof Bednarski. Zainteresowanie otwarciem było tak duże, że na pierwsze piętro wpuszczono tylko kilkaset osób. Reszta obserwowała uroczyste otwarcie z parteru. Niektórzy nawet nie dostali się do środka budynku. Przyszło ponad tysiąc osób.

Na drugim miejscu znalazło się dwoje pływaków MKS Trójki: Aleksandra Urbańczyk i Mateusz Matczak. W ciągu czterech dni mistrzostw Polski zdobyli aż sześć złotych medali i cztery minima do Rijeki, kwalifikując się tym samym do mistrzostw kontynentu. Urbańczyk w Gorzowie była najlepsza w czterech konkurencjach. Matczak z Gorzowa wrócił z trzema medalami - dwoma złotymi i srebrnym.

Internauci docenili również XII Festiwal Kultury Chrześcijańskiej. Przez dwa tygodnie listopada kilkanaście tysięcy widzów wzięło udział w 30 wydarzeniach artystycznych. Impreza na trwałe wpisała się w kalendarz Łodzi festiwalowej. Prezentuje różnorodny, miejscami bardzo ciekawy program, w którym kultura chrześcijańska nie jest ograniczeniem, lecz punktem wyjścia do poszukiwań. Kolejki po wejściówki ustawiały się na 14 godzin przed otwarciem biura festiwalowego, a przed każdym wydarzeniem tłumy bez biletów czekały pod wejściem, licząc na dodatkowe wolne miejsca.

Najważniejsze wydarzenie listopada dołączy do grona laureatów miesięcy i weźmie udział w wielkim finale, podczas którego wybrane zostanie wydarzenie 2008 r.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

TVP zakupiła dziewięć nowych wozów satelitarnych DSNG

Telewizja Polska zakupiła dla oddziałów terenowych 9 najnowocześniejszych w Polsce reporterskich wozów satelitarnych. Inwestycje poczyniono z myślą o kanałach tematycznych: TVP Sport i TVP Info. TVP jest obecnie właścicielem 22 nowoczesnych, mobilnych stacji satelitarnych, które umożliwiają przeprowadzenie relacji z terenu.

Pierwszy z nowych wozów satelitarnych trafi w lipcu br. do TVP3 Gdańsk, kolejne zostaną przekazane oddziałom w Katowicach, Lublinie, Warszawie, Łodzi, Kielcach, Gorzowie Wielkopolskim i Olsztynie. Jedna z wersji wozu trafi również do Agencji Informacyjnej, która odpowiada za przygotowanie magazynów informacyjnych: „Wiadomości”, „Panoramy” i „Teleexpressu

Najnowocześniejsze rozwiązania techniczne, w jaki zostały wyposażone reporterskie wozy satelitarne zwiększą szybkość przekazywania informacji oraz będą miały wpływ na lepszą jakość transmisji. Wozy DSNG /Digital Satellite News Gathering/ zbudowano na najnowszym modelu Mercedesa - Sprinter 315 z 1,5 m nadawczo-odbiorczym systemem antenowym Drive Away firmy SWE-DISH. Wykorzystywane będą głównie do przekazywania newsów, produkcji krótkich form publicystycznych oraz relacji z wydarzeń sportowych i kulturalnych.

Dysponujące dużą mocą nadajników, małe, zwrotne wozy reporterskie będą umożliwiały nadawanie relacji nawet w trudnych warunkach atmosferycznych, prawie z każdego miejsca, bez uszczerbku dla jakości obrazu. Potrójny system zasilania zapewnia bezpieczeństwo przekazu w przypadkach niespodziewanych trudności związanych z zasilaniem energetycznym stacji. Wozy wyposażone są w podwójnie zabezpieczone tory nadawcze, (co zapewnia większą niezawodność przekazu informacji – jest to szczególnie ważne przy nadawaniu długich relacji np. z koncertów bądź transmisji sportowych), dwa tory kamerowe, mikser audio, podwójny system mikrofonowy, interkom, system odbiorczy z satelitów DTH i aparaturę kontrolno–pomiarową. Dodatkowym elementem zwiększającym funkcjonalność stacji jest możliwość jednoczesnego nadawania dwóch różnych sygnałów na jednej częstotliwości nośnej – może to zostać wykorzystane w sytuacji, gdy podczas jednego wydarzenia będą potrzebne dwie niezależne relacje np. dla TVP1 i TVP Sport.

Integratorem i wykonawcą wozów satelitarnych jest firma WOOD System Integrator partner producenta systemów satelitarnych SWE-DISH.



źródło: http://ww6.tvp.pl/3569,20070716524851.strona
Jeśli robią zakupy dla TVP info to ówe wozy raczej będą stały w garażu podziemnym na Pl. Powstańców ))

Baza Babilon Nadaje oraz Zielonogorski Osrodek Kultury maja zaszczyt zaprosic na jedno z najwazniejszych przedsiewziec muzycznych roku 2008 w Zielonej Gorze.
Specjalnie dla Was wystapi jeden z najbardziej uznanych i charakterystycznych polskich zespolow ,z charyzmatycznym liderem Kazikiem Staszewskim na czele - legendarny KULT.

Koncert odbedzie sie 18.06.2008 w zielonogorskim Amfiteatrze.
Wejscie od godziny 19:00.
Poczatek koncertu 20:00.

Bilety:
do 30.04 promocja!! 18 zl
01.05 – 31.05 25 zl
01.06 – 17.06 30 zl
18.06 (dzien koncertu) 35 zl

Punkty dystrybucji biletow
Zielona Gora : Muz- Art ul. Al .Niepodleglosci 12
Pro-Rock ul. Plac Pocztowy 15
Klub Roksana ul .Okulickiego 41

Gorzow Wlkp. : Sklep Muzyczny Anamark ul. Chrobrego 7

Nowa Sol : Sklep „ Wszystko po 5 zl” ul. Witosa 14

zagan: Toto – Mix ul. Rynek 12

Kult:
Pierwszy koncert "Kultu" w skladzie Kazik Staszewski, Piotr Wieteska, Tadeusz Bagan i Dariusz Gierszewski mial miejsce 7 lipca 1982 roku w klubie "Remont" w Warszawie. Od samego poczatku, muzycy zespolu byli w opozycji do szeroko rozumianego wszechwladnego systemu. Negujac zaistniala sytuacje polityczna , zespol wielokrotnie odrzucal propozycje wspolpracy z upolitycznionymi mediami . Lider Kultu Kazik Staszewski, bedac uwaznym obserwatorem otaczajacego swiata, niezwykle celnie komentuje rzeczywistosc spoleczna, czego wyrazem jest tworczosc prezentowana przez zespol. Przez szereg lat zespol wydal trzynascie albumow oraz wiele singli, z ktorych pochodza takie utwory jak „ Arahja” , „Polska”, „Krew Boga” czy „ Gdy nie ma dzieci”. Bardzo szeroka dyskografia oraz niezliczona ilosc przebojowych utworow sytuuje zespol w pozycji niekwestionowanej gwiazdy polskiej muzyki rockowej. Ich niezwykle dynamiczne koncerty przepelnione sa ogromna dawka pozytywnej energii. Dodajac do tego niezwykla oprawe swietlna, rzesze oddanych fanow oraz realizacje dzwieku na najwyzszym poziomie, mozna byc pewnym, iz w zielonogorskim amfiteatrze bedziemy swiadkami wielkiego widowiska, ktore na dlugo zapadnie w Waszej pamieci. Podczas tego wyjatkowego koncertu, Kult zaprezentuje przekroj swojej ponad dwudziestopiecioletniej tworczosci, z wieloma „kultowymi” utworami..

Obecnie zespol Kult tworza :
Kazik Staszewski - spiew, saksofon altowy
Wojciech Jablonski - gitara (od marca 2008)
Tomasz Glazik (od 2003 r.) - saksofon tenorowy i barytonowy
Tomasz Goehs - perkusja
Janusz "Gruda" Grudzinski - klawisze, gitara
Piotr "Morowy" Morawiec - gitara
Ireneusz "Jezyk" Werenski- gitara basowa
Janusz Zdunek (od 1998 r.) - trabka
Jaroslaw Wazny - puzon (od marca 2008)

KONCERT WSPIERAJA:

Senator
Artek
Rockwool
Zajazd Pocztowy
P.T.U. Odzial Zielona Gora
Swiat Mebli
Instrumenty Muzyczne Pro-Rock
Xeroexpress

PATRONI MEDIALNI WYDARZENIA:

Gazeta Wyborcza
Radio Zielona Gora
Telewizja Przewodowa Zielona Gora
independent.pl
studentnews.pl
dlastudenta.pl
muzyka.pl
serpent.pl
relaz.pl
gery.pl
izg.pl

Wrocław w sobie zakochany
Jacek Kulesza
2007-02-25, ostatnia aktualizacja 2007-02-25 20:21
Piękni, szczęśliwi i otwarci ludzie, którzy mieszkają w wyjątkowym, czystym i bogatym mieście. Tak się sami widzimy, tak nas widzą.
Nikt nam się nie podlizuje - to są opinie nasze i mieszkańców 20 innych polskich miast, zebrane przez ankieterów PBS DGA na zamówienie "Gazety Wyborczej". Wyniki badań czasem zaskakują, ale generalnie potwierdzają opinie na temat Wrocławia, jakie mogliśmy usłyszeć lub przeczytać w ubiegłym tygodniu podczas debaty rozpoczętej artykułem Jerzego Sawki: "Wrocław, paw wśród polskich miast".

Jaki jeszcze jest Wrocław? To miasto z charakterem, żywe, nowoczesne, otwarte na pomysły, ciekawe i dynamiczne. Uwielbiamy je i jego mieszkańców.

Niemal zawsze uważamy, że wrocławskie jest najlepsze. A nie jest to wcale takie oczywiste - nawet poznaniacy przyznają, że w wielu dziedzinach inne miasta (i ich mieszkańcy) są lepsze. My palmę pierwszeństwa jesteśmy gotowi oddać tylko w kulturze (Krakowowi), bogactwie (Warszawie) i punktualności (Poznaniowi), czemu trudno się dziwić. Uważamy się również za mniej religijnych.

Jacy są sami wrocławianie? O sobie mówimy niemal w samych superlatywach. Jesteśmy więc: hojni, gościnni, uprzejmi, przedsiębiorczy, wrażliwi i przystojni. Mamy poczucie humoru i fantazję, ale lubimy omijać przepisy (to akurat cecha wszystkich Polaków). Słowem - prawdziwie słowiańska dusza.

Nasz optymizm najwyraźniej jest zaraźliwy, ponieważ jesteśmy (my i Wrocław) bardzo dobrze postrzegani przez innych rodaków. Nawet gdy w jakiejś kategorii nie wygrywamy, to zawsze stajemy na podium.

Prawie połowa badanych Polaków za najładniejsze miasto uważa Kraków, ale zaraz na drugim miejscu jest Wrocław. Wybrał nas co piąty respondent, a mieszkańcy Gorzowa, Szczecina i Zielonej Góry stawiają nas niemal na równi z królewskim grodem.

Najlepsze perspektywy ma oczywiście Warszawa, ale Wrocław znów jest na drugim miejscu.

Trzeci jesteśmy, gdy oceniane jest bogactwo, europejskość, zaufanie (komu pożyczyłbyś pieniądze?), hojność (kto zafundowałby kolejkę w pubie) oraz wiedza o wydarzeniach kulturalnych i sztuce. Polacy chcą się też z nami wybrać na imprezę (bardziej tylko z krakusami)

A co o tym sądzą wrocławianie? Zapewne wszyscy zgadli. Wrocław jest najpiękniejszy, najbardziej europejski, ma najlepsze perspektywy. Na imprezę wybierzemy się z innym wrocławianinem, pewnie dlatego, że najchętniej w Polsce - naszym zdaniem - stawia piwo. Jemu też gotowi jesteśmy pożyczyć pieniądze.

Przy tak wysokiej naszej samoocenie odpowiedź na pytanie "Czy Wrocław ma swój charakter, niepowtarzalny klimat?" wydaje się tylko formalnością. Prawie 65 proc. uważa, że zdecydowanie tak, a prawie 28,5 proc. - że tak. "Zdecydowanie nie" odważyło się odpowiedzieć 1,8 proc. Co ciekawe, niemal zgodni w ocenie są zarówno rodowici, jak i przyjezdni wrocławianie.

Ponad połowa z nas deklaruje, że za nic w świecie nie wyprowadzi się stąd. Tylko krakusi są bardziej przywiązani do swojego miasta.

Ale na zwolenników absolutnej wyjątkowości Wrocławia muszę wylać kubeł zimnej wody. Choć uwielbiamy to miasto i z nim w większości zamierzamy wiązać swoją przyszłość, to wyjątek od tej reguły jest dość liczny. Co dziesiąty wrocławianin chce się stąd wyprowadzić na stałe. Problemem jest zapewne kłopot z dobrą praca - co piąty wrocławianin uważa, że jest ją trudno lub bardzo trudno znaleźć. Ale i tu nie jest źle - jedynie warszawiacy uważają, że łatwiej jest im znaleźć dobrą pracę.

Nie jesteśmy też odosobnieni w deklarowaniu miłości do swojego miasta. Przebijają nas w tym krakowiacy i torunianie. Wrocław nie okazał się też tak bezpieczny, za jaki jest uważany - mieszkańcy wielu innych miast czują się u siebie pewniej.

Za to, w przeciwieństwie do mieszkańców stolicy i (choć w dużo mniejszym stopniu) Poznania, nie budzimy niechęci wśród Polaków - tylko co 50 nie poszedłby z nami na imprezę, a jeden na stu nie pożyczyłby nam pieniędzy.

Badanie zrealizowała firma PBS DGA z Sopotu od 3 do 18 lutego 2007 roku w 21 wybranych miastach Polski (wszystkie wojewódzkie + Toruń, Gorzów, Częstochowa, Radom i Płock). W każdym z 21 miast ankieterzy przeprowadzili 300 wywiadów telefonicznych z mieszkańcami w wieku od 25 do 40 lat.

Diagramy na stronie GW.

GW

1. Dowod osobisty:
- imie- Blazej
- skad sie wzial Twoj nick?- Pewnego razu podczas biegu na orientacje bardzo ale to bardzo sie zmeczylem a, ze mialem zatkany nos to zaczelem dychac tak po „swinsku” i oczywiscie tekst mej ekipy. „Matko ! Jak swinia !”, cieta riposta – „O wypraszam sobie jak juz to guziec, lepiej brzmi”. Jakos sie tak przyjelo bo kiedys to bylem jeszcze masywny a po % lucbie sobie pokrzyczec ;]
- data urodzenia (lub wiek) – 07.11.1990
- miejsce zamieszkania (miasto) – Gorzow Wielkopolski
- kolor wlosow i oczu – jasny braz, zielone (?)
- szkola / zawod – I LO w Gorzowie
- trzy glowne cechy charakteru – szczery, nietolerancyjny, wesoly (czyt. suchy), lojalny, ciekawy swiata

2.
1. Ulubiona gra komputerowa -> GTA:SA, Fifa, Fm, Cs1.6
2. Ulubiona potrawa -> nalesniki mamusi
3. Jakie ksiazki najchetniej czytasz. Co bys polecil pozostalym forumowiczom -> sensacja, thrillery oraz historyczne
4. Ulubione czasopismo -> Przeglad Sportowy, Newsweek, Pilka nozna, Focus
5. Najmilej przez Ciebie wspominany moment z dziecinstwa -> oj duzooo….
6. Postac, ktora cenisz/ceniles szanujesz/szanowales -> Wladyslaw Bartoszewski
7. Gdzie chcialbys spedzic wymarzone wakacje -> Ameryka Srodkowa i Antarktyda
8. Jakie 3 przedmioty zabralbys na bezludna wyspe -> niegdy nie bede na bezludnej wyspie O_o
9. Jakimi cechami powinien sie oznaczac prawdziwy przyjaciel/przyjaciolka -> nee..zbyt osobiste ;]
10. Czy istnieje wedlug Ciebie PRZYJAZN miedzy mezczyzna a kobieta -> nikt mi nie wmowi ze czarne jest czarne a biale jest biale
11. Masz jakies zwierzatko domowe -> Mialem psa
12. Jak wygladalo Twoje zycie i "kontakt" z Liverpoolem bez internetu -> „Pilka nozna”, dodatki sportowe, telegazeta
13. Co Ci sie najbardziej podoba w serwisie www.LFC.pl -> madrzy ludzie, atmosfera panujaca na forum, profesjonalne podejscie tworcow.
14 Co Ci sie nie podoba na www.LFC.pl -> ---------------

3
1. Ulubiony przedmiot w szkole: ->W-F, kiedys matma
2. Znienawidzony przedmiot w szkole -> Polski, Historia ( ale to z powodu nauczyciela )
3. Ulubiony film ->mam swoje Top15
4. Twoje motto zyciowe -> Wiecej piwa mniej ksiazkow
5. Jakiej muzyki sluchasz -> rap polski & hiszpanski & u.k & francuski, i z wszystkiego innego po troche.
6. Co najchetniej robisz w wolnym czasie -> Internet, pije ze znajomymi, gram w noge, czytam, ogladam filmy
7. Kim chcialbys zostac w przyszlosci -> Skonczyc Inzynierie Ladowa w Pyrlandii
8. Ulubiony napoj alkoholowy -> Piwko: Lech, Carslberg, Heineken, Okocim Palony….Wodka: Finlandia, Stargardzka….Whisky: Grant’s, Walker
9. Ulubiony napoj bezalkoholowy -> herbata, soki
10. Twoje nalogi -> Tabaka, gumy, picie likendowe
11. Co najbardziej cenisz u plci przeciwnej ->….a co to pokoj zwierzen ;]
12. Co Cie pociaga u kobiet ->ogolnie sylwetka, oczy, tylek, humor i otwartosc
13. Twoj stan cywilny -> najczesciej wolny
14. Twoj najwiekszy zyciowy sukces -> Pojsc na impreze z 4 piwami wypic 12 i wrocic rano z 2 i pol litra
15. Ulubiona postac z kreskowek -> Kojot i Duffy
16. 3 cechy jakich nienawidzisz u ludzi -> konfidenctwo, brak patriotyzmu, pseudointeligenctwo
17. Jestes jednego dnia administratorem LFC.pl. Co bys zmienil ? -> -------------------
5 Liverpool
1. od kiedy kibicujesz LFC?- 2001
2. dlaczego akurat ten klub?- Final P.Uefa, i w jakis sposob sympatia ojca
3. najlepszy wedlug Ciebie pilkarz w historii klubu- Owen, Rush, Gero
4. jakie wydarzenie zwiÂązane z LFC przynioslo Ci najwieksza radosc? (mecz, transfer itp) -> Uefa, i Stambul

6 My i forum
1. dlaczego zdecydowales/la� zapisac sie na to forum? Normalnie pogadac z masa ludzi kibicujacych lfc oraz z zamyslem na przyszly zlot moze
2. ktory z uzytkownikow ma najbardziej zblizony punkt widzenia do Twojego jesli chodzi o LFC ( z kim najczesciej sie zgadzasz)- jeszcze nie wiem
3. co Ci sie podoba na tym forum a czego nie tolerujesz.- kulturalna wymiana zdan….pierd*** o Szopenie

[Gorzów Wielkopolski] Bimba do nas wróciła i czeka na gospodarza

Wcześnie rano do Gorzowa powrócił zabytkowy tramwaj. Na początku lipca został wypożyczony do Zielonej Góry, a ostatnio był jedną z atrakcji Winobrania.

Po ponad dwóch miesiącach tramwaj wrócił na swoje dawne miejsce u zbiegu Wełnianego Rynku i Chrobrego. O godz. 5.40 tramwaj przywiozła z Zielonej Góry ciężarówka, a ustawianie trwało ok. pół godziny.

Do sąsiadów z południa tramwaj pojechał 5 lipca w nocy., bez żadnych zapowiedzi. "Kradzież stulecia" się udała - zaskoczeni byli zarówno gorzowianie, jak i zielonogórzanie, którzy rano zobaczyli tramwaj w centrum miasta. Akcja miała związek z letnim programem Radia Zielona Góra, który przed południem był nadawany codziennie prosto spod Hotelu Śródmiejskiego aż do końca wakacji. Bimba poczekała jeszcze na Winobranie, a tuż po upojnych imprezach powróciła na rodzimy, gorzowski deptak.

Teraz powraca problem: co dalej z tramwajem. Do niedawna był w nim punkt informacji i sprzedaży gorzowskich pamiątek, biletów na imprezy i innych miejskich gadżetów. Władze miasta nie do końca jednak były zadowolone z zakresu działalności dzierżawcy, któremu w przetargu udostępniono tramwaj za symboliczna złotówkę. Teraz magistrat znów ogłasza konkurs na koncepcję zagospodarowania bimby przez lokalnych przedsiębiorców. Władze liczą, że wezmą w nim udział osoby, które sprawdziły się w swoim biznesie i uważają, że można go pogodzić z promocyjną funkcją tramwaju i punktem informacji turystycznej. Obiekt jest już znany gorzowianom, stoi w atrakcyjnym punkcie miasta , a miesięczny czynsz znów będzie wynosił jedynie 1 zł. Miasto zapewni nowemu "motorniczemu" wsparcie w postaci darmowej promocji oraz folderów, ulotek i planów miasta. W zamian oczekuje, że tramwaj stanie się miejscem tętniącym życiem, przyciągającym uwagę mieszkańców i turystów.

Zgodnie z regulaminem konkursu, oferta wykorzystania tramwaju powinna ujmować: wydawanie bezpłatnych materiałów promocyjnych dostarczanych przez miasto, produkcję i sprzedaż pamiątek, upominków, koszulek, publikacji itp., sprzedaż biletów na miejskie imprezy sportowe, kulturalne i rekreacyjne. W sezonie letnim (od początku czerwca do końca sierpnia) w tramwaju ma działać punkt informacji turystycznej. Osobie, która będzie go prowadziła, miasto zapewni telefon komórkowy oraz komputer z dostępem do Internetu. Władze miasta oczekują również, że oferenci zaproponują wykorzystanie tramwaju do organizacji różnych imprez i wydarzeń promocyjnych. Dzierżawca tramwaju będzie mógł w nim prowadzić dodatkową własną działalność gospodarczą, o ile jej charakter i sposób prowadzenia nie będzie kolidował z postawionymi przez miasto zadaniami.

Oferty przedstawiające szczegółową koncepcje zagospodarowania i funkcjonowania tramwaju należy składać do 28 września do godz. 15 w Wydziale Rozwoju i Promocji Miasta mieszczącego się przy ul. Drzymały 44-45. Pełny regulamin konkursu, z którym powinien zapoznać się każdy składający ofertę, dostępny jest na stronie internetowej http://www.gorzow.pl oraz w kancelarii Urzędu Miasta.

Nas to moze nie dotyczy, ale skandalem skonczyly sie zawody w Toruniu. Pozwole sobie wkleic maila z Polskiej Zuzlowej Listy Dyskusyjnej.

"W Toruniu MDMP.... czyli skandale....

Apator chcac bezpiecznie awansowac do finalu
MDMP musial te zawody wygrac i liczyc na to,
ze trzecie miejsce zajmie Gorzow. Wydawalo sie,
ze tak sie stanie bo okurat taka dyspozycje sportowa
prezentowaly ekipy i tak punkty zdobywaly....
do czasu....

Skandal nr 1.
Przed ostatnia seria:
Apator 18 pkt
BTZ Byd. 15 pkt.
Gorzow 12 pkt.

Swoje ostatnie biegi po 5:1 wygrywaja
torunianie i gorzowianie i maja odpowiednio po
23 i 17 punktow.

Majaca 15 pkt Bydgoszcz jedzie przeciwko
slabiutkiemu Wybrzezu, ktore juz przegralo
po 1:5 z Toruniem i Gorzowem. Co najmniej
3 pkt bydgoszczan w tym biegu daja upragniony
przez torunian awans. Wydaje sie, ze "sasiedzi"
zdobeda tu spokojnie nie 3, a 5 punktow.
Przed biegiem do Andrzeja Matkowskiego
mowie, ze w biegu bedzie 5:0 dla Wybrzeza i...
prorok czy co.
Tymczasem: pod tasme podjezdza Jedrzejewski,
nie szuka koleiny, nie koncentruje sie do startu
- tylko wali w tasme po zapaleniu sie zielonego
swiatla. Ponowny start i osamotniony Klecha
w przedziwny sposob defektuje i zjezdza z toru.
5:0 dla Gdanska. Daje to drugie miejsce
gorzowianom.

Skandal nr 2.
Parking.
Atmosfera po zawodach jakiej juz dawno nie
widzialem. Tlok jak po lidze, w pobliskim
speedwaypubie rowniez tlok - wszsycy chca
byc blizej "wydarzen".
Miedzinski w zlosci wykrzykuje male co nie
co w kierunku gorzowian i bydgoszczan,
jest powstrzymywany i uciszany przez Zabika
i mechanikow.
Co chwile ktos podchodzi do Jedrzejewskiego
i sle w jego kierunku "docinki" slowne. Chlopak
caly czerwony na twarzy w ogole sie nie tlumaczy
tylko szybko pakuje sprzet.
Dochodzi do pyskowki, slyszanej chyba na koronie
stadionu pomiedzy Naglem i Chomskim
- padaja najciezsze z mozliwych slow.
Pojawiaja sie swiadkowie, ktorzy twierdza, ze byli
przy tym jak trener gorzowian ukladal sie z ekipa Klechy w/s
ostatniego biegu. Chomski odpiera zarzuty, ze nawet
jezeli zajalby trzecie miejsce w zawodach to i tak
awansowalby do finalu (nie jest to prawda bo w chwili
zakonczenia MDMP nie znane byly wyniki z Wroclawia,
ktore mogly spowodowac, ze z grupy awansowalyby
2, a nie 3 druzyny).
Po chwilowym wyciszeniu Chomski przystepuje do
kontrataku. Krzykiem oskarza torunian o uklady
z Cieslewiczem w rundzie w Pile, w "dyskusje" wlaczaja
sie coraz liczniejsze osoby i wytykaja Chomskiemu
jego niezbyt kulturalna postawe w Mseno.... Chomski
wyprasza "spadaj z parkingu, jestes dla mnien nikim,
a ja cos w tym sporcie znacze" jednego z torunskich
sponsorow i chce wzywac ochrone.
Leca takze teksty w kierunku teamu (ojca?) Klechy
i przyklady, ze kiedys juz zawodnik z kims sie ukladal.
Po chwili dochodzi do kolejnej utarczki slownej tym
razem pomiedzy Ruteckim i Naglem, sprawe lagodzi
Zabik mowiac, ze przeciez "Zbyszek mogl nic nie wiedziec
o ukladzie miedzy bydgoszczanami, a Chomskim"
na co Rutecki kiwa potakujaco glowa.
Do parkingu wchodzi sedzia Nowak ktory rozmawia
z teamem bydgoskim. Jedrzejewski tlumaczy sie spalonym
sprzeglem. Klecha nic nie mowi. Pochodzacy z Torunia
sedzia ma dylemat i przez chwile rozwaza wykluczenie
bydgoszczanina lub nawet obu do konca zawodow...
co skutkowaloby ich brakiem w pierwszym meczu finalowym
DMP. W kierunku osob, ktore mowia, ze sa swiadkami
gorzowsko-bydgoskich ukladow kieruje sluszne moim zdaniem
sugestie, ze maja zlozyc oswiadczenia na pismie.
W kierunku odjezdzajacych bydgoszczan kierowane sa
niezbyt kulturalne gesty.

Po godzinie przychodza wyniki z Wroclawia, okazuje
sie, ze Apator powinien jednak jechac w finale i bedzie
okazja do rewanzu. Miedzinski stwierdza "no to jeszcze
zobaczymy".

Juz sie "ciesze" na final MDMP. Ciekawe gdzie bedzie....
ja bylbym za Rawiczem

Co do wczesniejszego awansu - warto przypomniec,
ze Apator jechal w czesci eliminacji bez kontuzjowanego
Zabika."

Piotr Rubik skomponuje gorzowskie oratorium
2006-09-29 07:50:48

Zanosi się na to, że po Tryptyku Świętokrzyskim czyli oratoriach: Świętokrzyska Golgota, Tu Es Petrus i Psałterzu Wrześniowym, w Gorzowie usłyszymy kolejne oratorium, tym razem skomponowane specjalnie dla naszego miasta. - Po koncercie ustaliliśmy, że Piotr Rubik napisze muzykę, Zbigniew Książek libretto. A producentem będzie ta sama agencja artystyczna DUO z Krakowa, która organizuje m.in. koncerty Piotra Rubika i festiwale kultury żydowskiej w Krakowie - mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak.

Piotr Rubik był wraz z zespołem wykonującym jego oratoria już trzykrotnie w Gorzowie. Za każdym razem spotykał się z entuzjastycznym przyjęciem słuchaczy. Po dość kameralnym przedstawieniu "Świętokrzyskiej Golgoty" w kościele przy ul. Czereśniowej, dwa kolejne oratoria musiały odbywać się już w amfiteatrze przy pełnej widowni, a bilety wyprzedano już na kilka tygodni przed koncertem.

Oratorium z okazji jubileuszu będzie wykonane nad Wartą, a nawet na Warcie. - Moim marzeniem jest, aby po drugiej stronie Warty, vis a vis naszego nowego bulwaru ustawić scenę i położyć kładkę, a raczej pontonowy most. Ustawić telebimy i zapewnić odpowiednie nagłośnienie. I wykonać koncert dla miasta Gorzowa. Z tego koncertu powstałaby płyta DVD, przeplatana widokami miasta, która byłaby naszą promocją w całym kraju - mówi prezydent Jędrzejczak. Artyści zgodzili się napisać oratorium gorzowskie i za kilka dni do magistratu powinna trafić propozycja umowy. Wtedy miasto podejmie negocjacje cenowe. Wcześniej planowano, jako główne wydarzenie artystyczne jubileuszu widowisko plenerowe przygotowane przez znanego choreografa Janusza Józefowicza. Mowa była o ok. 1 mln zł. na ten cel.

Oratorium może okazać się tańsze i przynieść większy efekt promocyjny. O ile oczywiście produkcje Piotr Rubika w przyszłym roku będą również na topie, tak jak obecnie. Piotr Rubik musi zdążyć skomponować i przygotować wykonanie oratorium do 2 lipca przyszłego roku, kiedy przypadają urodziny miasta. Tymczasem kompozytor pisze również utwór na jubileusz Krakowa. - Zdązy. On ma niesamowitą łatwość pisania. Natomiast Zbigniew Książek przyjedzie do Gorzowa na kilka dni, dostanie literaturę na temat miasta, będzie spacerował ulicami, aby poznać te nasze gorzowskie klimaty. Na pewno libretto będzie dotyczyło Gorzowa - zapewnia prezydent. Nie jest tajemnicą, że prezydent sam jest wielbicielem muzyki Piotra Rubika. - Ja w ogóle lubię muzykę, sam kiedyś amatorsko grałem. mam dużą płytotekę. A to co pisze Rubik jest po prostu ładne i ludziom się to bardzo podoba. Ja się cieszę z tego oratorium, bo były różne pomysły. Chcieliśmy sprowadzić Carlos Santanę albo Vangelisa. Ale skoro mamy wydawać tak duże pieniądze, to nie ch powstanie coś prawdziwego, autentycznego o mieście i warto, aby to napisał nasz polski artysta - tłumaczy prezydent.

Przepraszam Nosku upssss - Oratorium dla Gorzowa.... jednak, tak juz sie poprawiam Przepraszam ze nadziei narobilam...

A mialo byc tak:

Był już w Gorzowie trzy razy. Ostatnio w zeszłym tygodniu ze swoim "Psałterzem wrześniowym". Urzekł mieszkańców, urzekł prezydenta. Piotr Rubik skomponuje więc oratorium na jubileusz 750-lecia miasta

GAZETA WYBORCZA:

Zanosi się na to, że po Tryptyku Świętokrzyskim czyli oratoriach: Świętokrzyska Golgota, Tu Es Petrus i Psałterzu Wrześniowym, w Gorzowie usłyszymy kolejne oratorium, tym razem skomponowane specjalnie dla naszego miasta. - Po koncercie ustaliliśmy, że Piotr Rubik napisze muzykę, Zbigniew Książek libretto. A producentem będzie ta sama agencja artystyczna DUO z Krakowa, która organizuje m.in. koncerty Piotra Rubika i festiwale kultury żydowskiej w Krakowie - mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak.

Piotr Rubik był wraz z zespołem wykonującym jego oratoria już trzykrotnie w Gorzowie. Za każdym razem spotykał się z entuzjastycznym przyjęciem słuchaczy. Po dość kameralnym przedstawieniu "Świętokrzyskiej Golgoty" w kościele przy ul. Czereśniowej, dwa kolejne oratoria musiały odbywać się już w amfiteatrze przy pełnej widowni, a bilety wyprzedano już na kilka tygodni przed koncertem.

Oratorium z okazji jubileuszu będzie wykonane nad Wartą, a nawet na Warcie. - Moim marzeniem jest, aby po drugiej stronie Warty, vis a vis naszego nowego bulwaru ustawić scenę i położyć kładkę, a raczej pontonowy most. Ustawić telebimy i zapewnić odpowiednie nagłośnienie. I wykonać koncert dla miasta Gorzowa. Z tego koncertu powstałaby płyta DVD, przeplatana widokami miasta, która byłaby naszą promocją w całym kraju - mówi prezydent Jędrzejczak. Artyści zgodzili się napisać oratorium gorzowskie i za kilka dni do magistratu powinna trafić propozycja umowy. Wtedy miasto podejmie negocjacje cenowe. Wcześniej planowano, jako główne wydarzenie artystyczne jubileuszu widowisko plenerowe przygotowane przez znanego choreografa Janusza Józefowicza. Mowa była o ok. 1 mln zł. na ten cel.

Oratorium może okazać się tańsze i przynieść większy efekt promocyjny. O ile oczywiście produkcje Piotr Rubika w przyszłym roku będą również na topie, tak jak obecnie. Piotr Rubik musi zdążyć skomponować i przygotować wykonanie oratorium do 2 lipca przyszłego roku, kiedy przypadają urodziny miasta. Tymczasem kompozytor pisze również utwór na jubileusz Krakowa. - Zdązy. On ma niesamowitą łatwość pisania. Natomiast Zbigniew Książek przyjedzie do Gorzowa na kilka dni, dostanie literaturę na temat miasta, będzie spacerował ulicami, aby poznać te nasze gorzowskie klimaty. Na pewno libretto będzie dotyczyło Gorzowa - zapewnia prezydent. Nie jest tajemnicą, że prezydent sam jest wielbicielem muzyki Piotra Rubika. - Ja w ogóle lubię muzykę, sam kiedyś amatorsko grałem. mam dużą płytotekę. A to co pisze Rubik jest po prostu ładne i ludziom się to bardzo podoba. Ja się cieszę z tego oratorium, bo były różne pomysły. Chcieliśmy sprowadzić Carlos Santanę albo Vangelisa. Ale skoro mamy wydawać tak duże pieniądze, to nie ch powstanie coś prawdziwego, autentycznego o mieście i warto, aby to napisał nasz polski artysta - tłumaczy prezydent.

A potem tak:
Dużo mówiliśmy o CZWARTYM ORATORIUM dla Gorzowa z okazji 750-lecia.
Na forum strony rubik.pl sam pan Piotr Rubik odpisał:

PYTANIE PIERWSZE FORUMOWICZA Olcia1802:

Ostatnio na pewnym forum przeczytałam to oto ogłoszenie:
"2 lipca 2007 odbędzie się premiera czwartego oratorium Piotra Rubika! Oratorium nie
wchodzące już w skład Tryptyku Świętokrzyskiego napisane będzie z okazji 750 lecia Gorzowa Wielkopolskiego. Trochę o samej premierze. Muzycy znajdować będą się po drugiej stronie Warty, publiczność zaś na bulwarze. Wstęp wolny! Możliwe, że na wodzie stać będą barki dla VIPów i ludzi z biletami."

NIe mogę w to uwierzyć i dlatego pytam Czy to prawda??? Na stronie napisano, żę informacja jest oficjalna.

POzdrawiam!!!

P.R: To jest tzw "kaczka dziennikarska"

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_

PYTANIE OD FORUMOWICZA dzik:

Panie Piotrze, czy rozpoczął Pan już prace nad Oratorium Gorzowskim?Pozdrawiam gorąco!

PR: Nie. I na razie nie ma żadnych ustaleń na ten temat, jakiś czas temu padła taka propozycja, ale to nic pewnego, zwłaszcza, że moje terminy kolidują z terminami organizatorów, a na pewno nie chciałbym się podjąć czegoś czego nie dam rady zrobić. A więc czekamy co przyniesie przyszłość.

Wiem ze duzo do czytania...ale moze komus sie uda dobrnac do konca
Ale chyba jednak nic z tego przedsiweziecia nie bedzie a moze...zobaczymy...

Kuba Abrahamowicz urodził się 7 stycznia 1960 roku w Krakowie.
Po ukończeniu szkoły podstawowej, liceum ogólnokształcącego i szkoły policealnej o profilu ekonomicznym rozpoczął w swoim rodzinnym mieście studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Indeks tej znakomitej uczelni trafił do jego rąk nie przy "pierwszym podejściu"!
Przez lata uprawiając wyczynowo sport w AZS Kraków marzył o sportowej karierze, nie o sztuce.
W czasie studiów wykładowcami i mistrzami w dziedzinach sztuki byli dla niego Danuta Michałowska, Marta Stebnicka, Halina Kwiatkowska, Jerzy Stuhr, Edward Linde Lubaszenko czy Jerzy Jarocki.
Kuba Abrahamowicz szybko otrzymał szansę gry w krakowskim Teatrze "Bagatela". Potem - z powodów zdrowotnych - opuszcza Kraków i rozpoczyna bardzo udany okres współpracy z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej. Tu gra miedzy innymi Hamleta, Papkina, Mistrza w "Mistrzu i Małgorzacie", Georga w "Naszym mieście" czy Gustawa w "Ślubach panieńskich".

Zaraz po przybyciu do Bielska-Białej jest założycielem grupy teatralnej "KONTRAST", która staje się bardzo prężnym stowarzyszeniem i miejscem powstawania ważnych spektakli w ogólnopolskim ruchu amatorskim. Członkowie stowarzyszenia Wspólnota Artystyczna Centrum Sztuki "KONTRAST" prezentowali w ciągu 19 lat istnienia 58 premier teatralnych prezentując się w kilkuset spektaklach na scenach takich miast jak: Warszawa, Kraków, Rzeszów, Gdańsk, Poznań, Tarnobrzeg, Przemyśl czy Katowice.

Stowarzyszenie nawiązało kontakt z teatrami słowackimi. Stąd znajomość języka słowackiego u Kuby Abrahamowicza oraz prezentacje "KONTRASTU" w Czadcy, Preszowie czy Nitrze. Kuba Abrahamowicz jest od lat jurorem słowackich festiwali teatralnych. Zaprzyjaźniony z wielkimi aktorami słowackiej sceny teatralnej i filmu: Martinem Kolesarem czy Ladislavem Chudikiem.

Kuba Abrahamowicz jest dyplomowanym reżyserem dramatu.
Reżyserował w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie, Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Planuje w tym roku reżyserowanie w Olsztynie, Gorzowie Wielkopolskim oraz jesienią w Teatrze "Groteska" w Krakowie.

Na Słowacji przygotował 4 spektakle teatralne, w tym spektakl "Terapia grupowa" reprezentujący ten kraj na Europejskim Maratonie Teatralnym w Austrii.

Do największych wydarzeń artystycznych zalicza Kuba Abrahamowicz fakt wprowadzenia na deski zawodowego teatru swoich wychowanków z "KONTRAST"-u: Jagody Kołeczek i Tomasza Drabka, czołowych artystów bielskiej sceny.

Kuba Abrahamowicz jest twórcą mających pierwszą edycję w 1999 roku Międzynarodowych Spotkań Teatralnych "RAZEM" w ramach których wystąpiły teatry z Ukrainy, Izraela, Niemiec, Słowacji i Polski.
Jest współorganizatorem Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Religijnej GAUDE FEST, pomysłodawcą wręczania wybitnym recenzentom teatralnym nagrody środowiskowej "Złote Pióro".
Znakomicie rozumiejący młodzież oraz rolę sztuki w formowaniu charakteru młodego człowieka organizował koncerty, festyny, akcje charytatywne, spektakle plenerowe z udziałem młodzieży.

Rozumienie potrzeb młodzieży i widzenie możliwości kreowania młodego człowieka przez sztukę i dla sztuki sprawił, że w 1999 roku - wespół z Anną Latasz - powołał do istnienia Pierwsze Prywatne Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. Wyspiańskiego o Profilu Artystycznym w Bielsku-Białej, którego dyrektorem artystycznym był przez ponad 6 lat. Młodzież pod opieką artystyczną Kuby Abrahamowicza organizowała i uczestniczyła w wielu koncertach i występach, co było elementem kształcenia artystycznego i humanistycznego.
Jest autorem corocznego (od 1999 do 2004r.) "Capstrzyku Narodowego" czyli przejścia młodzieży w przeddzień Dnia Niepodległości 11 Listopada spod szkoły przy ulicy 1 Maja 6 do kościoła garnizonowego, gdzie przy pieśniach narodowych młodzież składała kwiaty, na Zamek Sułkowskich, gdzie miał miejsce uroczysty odczyt doktora Zbigniewa Siatkowskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nagrodzony "Złotą Maską", nagrodą "Osobowość Aktorska", nagrodą Towarzystwa Kultury Teatralnej "Bliżej teatru" za pracę z młodzieżą, odznaczeniami: "Zasłużony dla Województwa Bielskiego", "Zasłużony działacz kultury".
Kuba Abrahamowicz niezwykle ceni sobie przyznany mu przed dwoma laty przez dzieci niepełnosprawne order "Serce dla serca".

Chciałbym przedstawić wam kilka informacji na temat monet 2 zł Nordic Gold. bo z takiego stopu wykonane są polskie monety okolicznościowe (obiegowe).

Nordic Gold jest to stop składający się z 89% miedzi (Cu), 5% cynku (Zn), 5% aluminium (Al) oraz 1% cyny (Sn). Gold (Złoto) w nazwie nie oznacza, że ten stop zawiera chociaż śladową ilość złota, jest to tylko określenie koloru. Od prawdziwego złota łatwo go odróżnić ze względu na znacznie mniejszą gęstość. Bez odpowiedniego zabezpieczenia (np. kapsla ochronnego) stop ten łatwo koroduje z powietrzem tracąc swój pierwotny blask. Monety wykonane ze złota nordyckiego (GN) pokrywają się bardzo szybko patyną, a najlepszym sposobem ich przechowywania w zbiorach numizmatycznych są specjalne pudełka próżniowe (tzw. slaby numizmatyczne). Nie polecam również klaserów bo w nich też monety szybko matowieją.
Każda moneta ma 27 mm średnicy.
Pierwsze monety dwu złotowe okolicznościowe zostały wybite w roku 1995 nie były wykonane ze stopu Nordic Gold lecz z miedzioniklu.
Pierwszą monetą wybitą ze stopu Nordic Gold była ”dwójka” wybita z wizerunkiem Zygmunta II Augusta (1996) i później od 1996r. aż do dnia dzisiejszego i miejmy nadzieje dłużej wybijane są monety ze stopu GN.
Monety wydawane są z okazji różnych wydarzeń lub upamiętniają wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości, upamiętniają wybitne postaci.
Ogólnie wszystkich rodzajów monet okolicznościowych 2zł wyszło - 168 sztuk.

Serie monet okolicznościowych 2zł :

Zwierzęta Świata : Sum, Jeż, Jelonek Rogacz, Ropucha Paskówka, Wilk, Dudek, Paź Królowej, Żółw Błotny, Węgorz Europejski, Morświn, Puchacz, Świstak, Foka Szara, Sokół.

Zamki i Pałace w Polsce : Pałac Królewski w Łazienkach, Zamek w Lidzbarku Warmińskim, Zamek w Pieskowej Skale, Zamek w Kórniku, Pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim, Pałac w Wilanowie.

Zabytki Kultury Materialnej w Polsce: Kopalnia Soli w Wieliczce, Zamek w Malborku, Kościół w Haczowie, Miasto średniowieczne w Toruniu, Kazimierz Dolny.

Polski Rok Obrzędowy : Kolędnicy, Śmigus-Dyngus, Dożynki, Noc Świętojańska.

Historyczne Miasta Polski : Gniezno, Cieszyn, Włocławek, Kołobrzeg, Jarosław, Bochnia, Elbląg, Legnica, Chełm, Żagań, Nysa, Pszczyna, Sandomierz, Chełmno, Nowy Sącz, Kalisz, Kwidzyn, Płock, Łomża, Gorzów Wielkopolski, Racibórz, Świdnica, Słupsk, Przemyśl, Stargard Szczeciński, Brzeg, Tarnów, Kłodzko, Piotrków Trybunalski, Konin, Łowisz, Bielsko Biała.

Herby Województw : Dolnośląskie, Kujawsko – Pomorskie, Pomorskie, Podlaskie, Warmińsko – Mazurskie, Wielkopolskie, Mazowieckie, Śląskie, Opolskie, Podkarpackie, Lubuskie, Lubelskie, Świętokrzyskie, Zachodnio – Pomorskie, Łódzkie, Małopolskie.

Polscy Malarze XIX i XX w. : Jan Matejko, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, Tadeusz Makowski, Aleksander Gierymski, Leon Wyczółkowski.

Królowie Polscy : Zygmunt II August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Władysław IV Waza, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski, Leszczyńskiego, August II Mocny, Stanisław August Poniatowski.

Dzieje Złotego : Kłos, Żaglowiec, Głowa Kobiety, Nike.

Polscy Podróżnicy i Badacze : Ernest Malinowski, Michał Siedlecki, Bronisław Malinowski, Aleksander Czekanowski, Ignacy Domeyko, Antoni B. Dobrowolski i Henryk Arctowski

Historia Jazdy Polskiej : Jeździec Piastowski, Rycerz Ciężkozbrojny XV w.

Reszta monet 2 zł GN wydawana jest na specjalne okazje (np. 450 Lecie Poczty Polskiej, 90 rocznica Odzyskania Niepodległości, Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej) lub z wizerunkami znanych osób (np. Adam Mickiewicz, Henryk Sienkiewicz, Jan Paweł II)

Monety 2zł GN cieszą się dużą popularnością w Polsce wśród ,,Młodych Numizmatyków" Którzy nie mają zasobnych funduszy a monety te można kupować za 2zł lub przy szczęściu taka moneta może zostać wydana nam w kasie sklepu.

Źródło www.wikipedia.org i www.emonety.pl

PS: Jako że jest to moja pierwsza praca proszę o sugestie. Miłego czytania.

tyszcz dnia Nie Sty 04, 2009 8:59 pm, w całości zmieniany 6 razy

Majówka z rozrywką

Długi weekend. Przed nami kilka dni wolnych od pracy. Nie powinniśmy się w tym czasie nudzić, bo niemal w każdej gminie przygotowano ciekawe propozycje.


Międzynarodowy Festyn Rycerski w Byczynie będzie trwać od soboty do poniedziałku. Walki wojów wzbudzają duże zainteresowanie widzów.

W Oleśnie najwięcej frajdy powinni mieć amatorzy jamajskich rytmów. 1 maja w amfiteatrze zagrają bowiem aż cztery zespoły: Tumbao Riddim Band wraz z Eastwest Rockers, Managga, Natural Dread Killaz oraz Druga Strona Lustra. W majowy weekend będzie też biesiada, dyskoteka oraz seans filmowy.
W Radłowie w niedzielę na rewii będą się bawić wielbiciele orkiestr dętych. W poniedziałek zaś swoje święto mają dzieci. Dla nich przygotowano wielki festyn z konkursami i nagrodami.
Koncerty orkiestr detych, zabawy i dyskoteki odbędą się również w Gorzowie Śl.
Sportowych emocji powinien dostarczyć wyścig kolarski juniorów.
W Starym Oleśnie 12 didżejów zagra 2 maja podczas Energy Night 2006.

W majowy weekend w Byczynie rządzić będą rycerze. Od soboty do poniedziałku trwać będzie Międzynarodowy Festyn Rycerski. W sobotę najbardziej widowiskowym wydarzeniem będzie Bohurt, czyli inscenizacja bitwy połączona z pokazem kaskaderów z Białorusi. Również w sobotę liczne konkurencje rycerskie, m.in turnieje bojowy i zapaśniczy. W niedzielę warto zobaczyć rewię końską.
Majówka w Wołczynie to przede wszystkim obchody Dni Miasta, które rozpoczną się w poniedziałek. Tego dnia wieczorem zaśpiewa Szymon Wydra z zespołem Carpe Diem. Najważniejszym wydarzeniem wtorkowym będzie wręczenie statuetek "Wołczyńskiego Isandra”. Nie zabraknie też zabaw tanecznych i imprez sportowych.
A w Kluczborku 3 maja majówka na rowerze. Cel wycieczki - Kuniów, a tam m.in. zwiedzanie zabytkowej kuźni, piekarni oraz ognisko.

P R O G R A M !
Olesno
1 maja
16.00 - amfiteatr, biesiada z zespołem Szlagiermaszyna
19.30 - koncert Reggae Majówka

3 maja
11.00 - kościół Bożego Ciała -
uroczysta msza św. w intencji Ojczyzny
17.00 - Miejski Dom Kultury, projekcja filmu "Zakochany anioł”
20.00 - dyskoteka

Stare Olesno
2 maja
19.00 - Energy Night w ośrodku wypoczynkowym Anpol. Na dwóch niezależnych scenach zagra 12 didżejów.

Radłów
30 kwietnia
14.00 - zalew w Psurowie - rewia orkiestr dętych
20.00 - zabawa taneczna
1 maja
16.00 - zalew w Psurowie - festyn dla dzieci: gry, konkursy, pokaz mody oraz konkurs karaoke

Gorzów Śląski
28 kwietnia
15.00 - międzynarodowy wyścig kolarski juniorów
19.00 - zabawa taneczna w amfiteatrze

1 maja
15.30 - koncert Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Gorzowa Śl.
17.00 - koncert zespołu Vacant
19.00 - dyskoteka
(wszystkie imprezy w amfiteatrze)

Kluczbork/Kuniów
3 maja
15.00 - wyjazd rowerzystów spod kościoła ewangelickiego do Kuniowa
16.00 - zwiedzanie zabytkowej kuźni i piekarni w Kuniowie, warsztaty kowalskie, pieczenie chleba
16.30 - kiermasz ekologiczny
19.00 - zabawa taneczna

Byczyna
29 kwietnia
12.00 - powitanie bractw rycerskich na Rynku
13.00 - rozpoczęcie turniejów rycerskich
21.00 - inscenizacja bitwy
22.00 - zabawa taneczna

30 kwietnia
12.00 - pasowanie rycerskie
14.00 - pokaz rycerzy z Jesenika
17.00 - rewia końska
21.00 - pokazy ognia

1 maja
17.00 - pokazy artyleryjskie
21.00 - projekcja filmowa

Wołczyn
1 maja
15.30 - pokaz tańca towarzyskiego
17.30 - występ Modrzewiaków
19.00 - zespół Buraky
21.15 - Szymon Wydra i Carpe Diem
2 maja
18.30 - zespół Dancing Queen
20.00 - zespół Princess
21.00 - rozdanie statuetek Wołczyńskiego Isandra

3 maja
9.00 - tenis ziemny
17.00 - pokazy rycerskie
18.00 - chór Wrzos
19.00 - koncert The Apples

źródło: www.nto.pl

W Polsce szerzy sie pewna zaraza, zwana ruchami "antysektowymi". Owa
zaraza podsycana jest przez tzw. domini canes (psy panskie), ktore
pietnuja dookola wszystko, co tylko jest niekatolskie.
McKey

Spalić sekciarza

STANISŁAW PODEMSKI

Czy Polska jest krajem wolności religijnej? Owszem, ale dla dominującej
większości, to znaczy katolików. Teoretycznie jest inaczej, bowiem
konstytucja i międzynarodowe pakty praw człowieka każdemu zapewniają
wolność religii, z prawem jej publicznego uzewnętrzniania, nauczania,
posiadania świątyń. To są piękne, ale często puste słowa i życie
zaprzecza im jak Polska długa i szeroka.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka, organizacja zasłużona,
bezkompromisowa w rejestrowaniu, ujawnianiu i potępianiu pogwałceń praw
ludzkich, zasypywana niepokojącymi sygnałami, płynącymi od mniejszości
religijnych, sporządziła raport, ponurą fotografię bez kłamliwego
retuszu. Dodaje do niego swą ocenę komisarz praw człowieka Rady Europy,
który w marcu tego roku pisał w sprawozdaniu o "ksenofobii oraz
negatywnych stereotypach mniejszości powszechnych w Polsce".

Ankieterzy Fundacji usłyszeli, że połowa należących do mniejszości
religijnych nie ujawnia swej wiary - w obawie przed szykanami - w
miejscu pracy. Głośny jest przypadek nauczycielki matematyki, świadka
Jehowy, której odmówiono pracy w szkole (w Kątach) oraz lektorów języka
angielskiego, wyznawców Kościoła zielonoświątkowego, których też tylko z
tego względu nie przyjęto do pracy w przedszkolu publicznym w Dębicy. W
Zduńskiej Woli dyrektor jednej ze szkół przez lata całe nie pozwalał na
umieszczenie tablicy z informacją o kursach języka angielskiego, dlatego
że organizował je Kościół chrześcijan baptystów.

Znaczna część organizacji wyznaniowych mniejszości (20 procent) nie
dysponuje niezbędnymi pomieszczeniami do celów kultu. Odmawia się im nie
tylko zezwoleń na budowę (Gorzów Wlkp.) czy przejęcia niszczejących i
niewykorzystanych budowli (Jaworzno), ale nawet instalacji
prowizorycznego urządzenia, tj. namiotu. W Częstochowie np. odmówiono
zielonoświątkowcom takiej tymczasowej inwestycji. "Ze względu na
szczególny charakter miasta, które pozostaje symbolem Kościoła
katolickiego całego świata, a obecność 60 zielonoświątkowców w
260-tysięcznej społeczności katolickiej nie upoważnia do wyrażenia zgody
na to urządzenie" (z pisma Urzędu Miasta Częstochowy).

Fundacja Helsińska słusznie uważa to uzasadnienie za jawnie
dyskryminujące, sprzeczne z konstytucją, w tym z prawem do równego
traktowania wyznań przez władze publiczne. Kto jest liczniejszy i
silniejszy, ma lepsze uprawnienia od słabszych, oto przesłanie, z którym
w państwie prawa trudno się pogodzić.

Zakazane jest również wynajmowanie mniejszościom lokali w budynkach
publicznych (Kielce, Tychy). W kąt idzie przepis kodeksu cywilnego,
zakazujący czynienia ze swego prawa użytku sprzecznego z zasadami
współżycia, tj. moralności.

Akty przemocy i wandalizmu zdarzają się niemal we wszystkich
monitorowanych przez nas miastach - twierdzą autorzy raportu. Ofiarami
padają wszyscy bez wyjątku, od wyznań chrześcijańskich do muzułmanów i
wyznawców buddyzmu. Trzy miasta jednak (Kraków, Lublin, Białystok)
przodują w częstotliwości haniebnych zajść. Ma to swój skutek. W
Krakowie bujna kiedyś działalność mniejszości religijnych zanika - uważa
Centrum Dokumentacji Nowych Ruchów Religijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Gdzie nie wystarczą szykany, tam idą w ruch kije, kamienie i kastety.
Tomaszów Mazowiecki, w którym zorganizowano Festiwal Kultury Indii, z
udziałem Międzynarodowego Towarzystwa Kryszny, stał się świadkiem
następujących wydarzeń. Po akcji ulotkowej Młodzieży Wszechpolskiej,
wydarzenia potoczyły się tak: "w trakcie trwania festiwalu, podczas
koncertu, ktoś rzucił pod scenę petardę z gazem łzawiącym. Równocześnie
grupa około dwudziestu zamaskowanych mężczyzn, uzbrojonych w kije
bejsbolowe i metalowe pręty, zaatakowała uczestników festiwalu.
Zaalarmowano policję, która pojawiła się po dwudziestu minutach. Na
prośbę organizatorów festiwalu, aby policja została i ochraniała dalszy
ciąg imprezy, odpowiedziano, że nie ma takiej możliwości. W związku z
tym imprezę zamknięto, choć miała się odbywać jeszcze przez jeden dzień.
Śledztwo w tej sprawie wszczęte przez Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie
Mazowieckim zostało umorzone".

Takich wydarzeń wymienia się w raporcie więcej, lecz władze na nie nie
reagują. "Spalimy was" - wołano bezkarnie na krakowskim Rynku podczas
manifestacji skierowanej przeciwko wyznawcom Misji Czaitani.

Międzynarodowy Zespół do Spraw Nowych Ruchów Religijnych opracował w
2000 roku dokument poświęcony społecznie destrukcyjnym skutkom
działalności sekt religijnych, ale nie był w stanie wymienić jednej
chociaż sekty i pospiesznie, po roku, zakończył swą egzystencję.

Jak często dochodzi do przestępstw ze strony mniejszości religijnych,
np. w rodzaju uprowadzenia nieletnich, oszustw finansowych, matactw
chętnie przypisywanych władzom tych społeczności? Po dwa wyroki
skazujące rocznie (na przestrzeni dziesięciu ostatnich lat) - oto plon
mrówczych poszukiwań zespołu międzyresortowego, który szukał w
repertoriach sądowych. Na ponad 150 Kościołów i związków wyznaniowych
nie jest to wielkość alarmująca. Kto jednak o tym wie?

72 procent ankietowanych przez CBOS uważa, że obecność sekt może
spowodować w Polsce coś złego. Wydaje się, że głośne w świecie zbiorowe
samobójstwa członków Wrót Niebios (Kalifornia) czy Zakonu Świątyni
Słońca (Szwajcaria, Kanada, Francja) i poświęcone im filmy ukształtowały
polskie lęki przed sektami, a nie rzetelna wiedza społeczna o bliskich
nieraz sąsiadach. Ani konstytucja polska, ani pakty praw człowieka nie
znają pojęcia sekty, używanego zupełnie dowolnie w walce z każdym, kto
waży się być inny i wyznawać odmienną wiarę. Sekta jest pojęciem prawnie
niezdefiniowanym. To jest piętno, stygmatyzm, wydanie na łup
nienawistnych uczuć nieświadomych rzeczy współobywateli.

W sprawie szczególnie delikatnej posłużmy się cytatem z raportu
Fundacji: "... Często władze, podejmując decyzje dotyczące grup
religijnych, konsultują się w danej sprawie z przedstawicielami Kościoła
katolickiego i od opinii tego ostatniego zależy ostateczna decyzja". Tak
więc za odmową budowy zborów w Gorzowie czy Jaworznie stoi ocena
miejscowej parafii, a za odrzuceniem prośby wynajęcia sali kinowej na
Helu osąd biskupa polowego.

Czasem, bardzo rzadko jednak, bo w obawie przed prześladowaniem,
dyskryminowani decydują się na proces sądowy. Tak więc Związek Buddyjski
uzyskał sądowe wycofanie z księgarń paszkwilowej książki "Sekty.
Ekspansja Zła". Autorka, siostra zakonna, zarzuciła kłamliwie jednemu z
kierunków buddyzmu tybetańskiego wszystko, co najgorsze, w tym
psychopatyczne medytacje, kazirodztwo, zabijanie zwierząt. Autorka nadal
prowadzi w ramach katechezy zajęcia poświęcone sektom. W szkołach
publicznych bowiem wygłasza się wykłady dotyczące mniejszości
religijnych, które wpływają na stosunek uczniów do odmiennie wierzących
kolegów. Za sekty natomiast uważa się tu nawet istniejący od przed wojny
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego czy świadków Jehowy, trzecie pod
względem liczebności wyznanie w Polsce, po Kościele katolickim i
prawosławnym.

Fundacja Praw Człowieka przytacza uzyskane w badaniach opinie, że "dla
spokoju dzieci niekatolickie uczestniczą w lekcjach religii katolickiej
i w innych formach działalności, organizowanej przez ten Kościół".
Wiedzą, co robią. W Zduńskiej Woli uczennica nie wzięła udziału w
rekolekcjach i ukarana została za to pracą w bibliotece szkolnej.
Dopiero interwencja pastora jej wyznania przyniosła anulowanie tej
decyzji. Każda działalność sekty jest podejrzana, nawet humanitarna.
Buddyści w Białymstoku dokarmiali ubogich i współpracowali z władzami
miasta. Miejscowy proboszcz "postraszył ich diabłem" i współpraca się
skończyła. Władze oświatowe w Zduńskiej Woli zganiły dyrektora szkoły,
bo dopuścił do rozdawnictwa bożonarodzeniowych paczek przez baptystów
wśród katolickich uczniów.

Oto z jakim bilansem tolerancji wchodzimy do Europy. Polska to już nie
jest dawne "państwo bez stosów" z historycznych prac profesora Janusza
Tazbira i miejsce bezpiecznego azylu w minionych wiekach dla
prześladowanych za poglądy religijne Żydów, Rosjan, Anglików, Niemców.

Nikt nie zważa też nawet, że wolność religijna określana jest przez Jana
Pawła II jako pierwsze i najważniejsze prawo człowieka. Helsińska
Fundacja Praw Człowieka opowiada się za "wolnym rynkiem idei religijnych
i przekonań" i przestrzega "przed kreowaniem atmosfery strachu i
polowania na czarownice". Autor "Rzeczpospolitej", profesor Wojciech
Sadurski, pisze w sierpniowym numerze "Komentarzy" (wydawnictwo Unii
Wolności): "... tolerancja potrzebna jest nie tylko tym, którym ją
okazujemy, ale także nam samym... Dla człowieka innego niż większość
tolerancja jest powietrzem, które pozwala żyć w godności". Tego tlenu
mało, haniebnych dla godności człowieczej praktyk - wiele. Duszno jest w
Polsce, za duszno.


Dub kreuje nowe mapy: struktury dźwięków, obszary sacrum, ukojenie i szok dla umysłu, ciała i duszy - przekręca racjonalny porządek muzycznych sekwencji w ocean sensacji. David Toop

Dub to taki rodzaj grania, w którym jesteś maksymalnie spięty tym rodzajem energii, która sprawia, że wszyscy muzycy podążają za sobą. Nawet grając jeden dźwięk tworzysz brzmienie całości, l przez cały ten czas musisz utrzymywać w sobie ten rodzaj rezonansu, dzięki któremu razem realizujecie jedną wizję muzyczną. Bob Marley

Legendarny, wejherowski klub Fantomas po raz kolejny zaprasza ludzi o otwartych uszach i umysłach, na unikatowe w skali Polski i Trójmiasta wydarzenie muzyczne.

W piątkowy wieczór, 16 lutego w podwojach klubu odbędzie się muzyczny eksperyment, jakiego Wejherowo jeszcze nie słyszało. Mistyczna moc dwukilowatego soundsystemu przeniknie przez wasze wnętrzności w wibracjach najniższych zakresów fali dźwiękowej, i opęta wasze umysły krystalicznymi sopranami. Za jego sterami staną cztery składy z różnych miast Polski pokazując jak rodzi się i rozprzestrzenia esencja tak amorficznego zjawiska jakim jest muzyka DUB. Ziemia wejherowska zadrży poruszona basem, a powietrzem zawładną delaye i reverby...

Włączając Wejherowo w część wyjątkowej trasy koncertowej, biegnącej od Krakowa przez Wrocław, Warszawę, Olsztyn, aż do Wilna i Kowna, zawitają do nas niezwykle zdolni reprezentanci gatunku: Dub Chanters At The Controls (Bielsko-Biała / Chrzanów / Krzeszowice), Unity Selektazz (Zielona Góra / Lubin), Jabbadub (Zgorzelec). Gości wspierać będzie lokalna dubowa reprezentacja - zespół Jahpan Soundselectors (Reda / Rumia).

Wszystkich kochających łomoczący w sercu bas serdecznie zapraszamy!

Co gdzie kiedy?

piątek 16 lutego 2007
Klub Fantomas - Wejherowo, ul. Mickiewicza 4 (wejście z tyłu Ratusza)
start 20.02
wstęp 6zł
piwo (dla osób pełnoletnich) >3zł

plakat bojowy:



nadal nie wiesz co to dub?
http://forum.reggaenet.pl/read/6/87915/page=1

kilka słów o grających:

DUB CHANTERS AT THE CONTROLS Sound System powstał w 2004 roku w czeskim Jaworniku grając pierwsze imprezy na tamtejszym skłocie i w muzeum konopii. Przez 3 lata działalności skład zagrał wiele imprez w kraju i za granicą (Czechy, Litwa, Irlandia). Członkowie Dub Chanters starają się również animować niezależną elektroniczną scenę taneczną organizując imprezy, dzięki temu mieli przyjemność kilkukrotnie współpracować ze szwajcarskim kolektywem Audioactivity, legendą brytyjskiego dubu Jah Free, czy też odbyć wspólne trasy ze szwajcarskim free-jazzowym trio Diatribes i austriackim sound systemem Good Vibrations. Obecnie są gospodarzami cieszącego się dużym powodzeniem cyklu imprez DUB'n'DRUM CHALENGE w Bielskim E-Clubie. W swoich setach nie ograniczają się do jednego stylu muzycznego, eksplorując wszelkie odmiany dubu i tzw. inteligentntej muzyki tanecznej, a także jazzu, soulu, drum'n'bassu. Cały kolektyw Dub Chanters liczy 6 osób, z czego 3 przebywają obecnie na emigracji zarobkowej w Dublinie, dlatego też w Wejherowie wystąpią niestety w okrojonym składzie:
Engineer aka Tom Taplikort (Bielsko Biała) - W sound systemie odpowiedzialny za live dubmastering, tworzy dubową przestrzeń manipulując efektami i generując dźwięki za pomocą syntetycznych instrumentów VST. Precyzyjną kontolę nad laptopem umożliwia mu stosowanie kontrolerów midi, ale nie stroni też od tradycyjnej dubowej sztuki, którą serwowuje publiczności przy użyciu 16 kanałowego miksera. Engineer gra również dj sety oparte o roots dub, minimal dub, techno dub, click house, house dub i ambient. Do tego celu używa laptopa, a jego sety składają się z niezależnych produkcji udostępnianych w internetowych net-labelach na zasadzie licencji creative commons. Jako Tom Taplikort wydaje w stworzonym przez siebie net-labelu NINJAH LAB autorską muzykę, opartą głównie na szybkim tempie, psychodelicznych melodiach i ciekawym, mocno syntetycznym brzmieniu.
Embe (Chrzanów) - Dj grający sety składające się z różnych odmian ambitnej muzyki tanecznej. W zależności od charakteru imprezy serwuje publiczności melodyjne i nasycone jamajskimi akcentami techduby; minimalne, jednostajne techno o industrialnym zabarwieniu; click house; house dub i dub step; mroczne, zdubowane elektro; czasem elektro clash czy nawet punkowe i hardcorowe piosenki. Nigdy nie stroni jednak od postjamajskiego brzmienia we współczesnej, europejskiej szacie.
Dub Seed (Krzeszowice) - Selektor prezentujący typową brytyjską szkołę digitalnego reggae, zafascynowany dubem w najświeższym jego wydaniu. Gra ciężkie, mocno basowe, hard stepowe duby, a jego selekcja opiera się głownie na europejskich produkcjach kontynuujących reggae'ową tradycję za pomocą elektronicznego instrumentarium. Jego bardzo taneczne, poruszające każdą publikę sety oparte są na szybkich tempach i pozytywnym przekazie jaki niesie ze sobą muzyka reggae. 100% Roots & Culture vibes z płyt winylowych.

UNITY SELECTAZZ Sound System (Zielona Góra/Lubin) powstał niespełna 3 lata temu z inicjatywy Mun Kee'go (Zielona Góra), który zaprosił do współpracy Ziontza (Lubin, ex Ziontz Bros Sound System) i Rudego (Gorzów Wielkopolski - 4kare Konie), w celu niesienia świadomego przekazu w stylu sound systemowego dubwise, dopełnianego żywym remiksem na scenie. Zafascynowani kulturą jamajską, zaczęli od propagowania muzyki z wyspy w szerokim przekroju od raggamuffin po digitalny dub, z czasem jednak ewoluując do tego, co zawsze ich inspirowało - live dub remix, przy uzyciu samplerów, multiefektów i modulatorów. Niepowtarzalne wibracje jakie niesie ze sobą nietypowa mieszanka gatunkowa: dancehall, roots&culture, modern roots, global beat, dub, digital dub, steppas, a nawet jungle i d'n'b, wzbogacone zostają własnymi akcentami sound systemu: zdubowaną, zapętloną efektami przestrzenią, którą wypełnia bujający niesamowitą energią dubu bas. Obecnie skład koncertuje w dwuosobowym składzie: Ziontz - dubmaster, odpowiedzialny za wszelkie dźwiękowe efekty specjalne, pętle, delay'e, reverby, syreny; oraz adept:Mun Kee - selektor muzyki i operator elektronicznych kombinacji zloopowanych dźwięków z samplera oraz kosmicznych brzmień z groove'ra.

JABBADUB to mocno elektryczny zgorzelecki projekt dubowy powstały w 2006 roku. Po kilku domowych sesjach w składzie Dino (żywy miks, selekcja śladów) i Maćkos (gitara), w głowach muzyków zrodził się pomysł na stworzenie zespołu, który połączy w sobie cechy sound systemu z wykorzystaniem żywych instrumentów i dubowym miksem na żywo. Wspierani toastingiem Ostatniego Gołębia Pokoju, swoim autorskim materiałem przebiegają przez wiele gatunków tanecznej muzyki elektronicznej od ciężkich steppersów, onedropów i twostepów po dub'n'jungleowe klimaty.

JAHPAN SoundSelectors to formacja powstała w sierpniu 2005 roku. Mobilizacją dla muzyków działających wcześniej w innych zespołach (m.in. P.R.O.log, drewnofromlas) był występ na trzeciej edycji festiwalu EREFEN w Redzie. Trzon zespołu tworzą Ryży [gitara] i Wojt [wokal], współpracując z działającym na lokalnej scenie hip-hopowej Sutinim [bity i samplery] oraz basistą formacji drewnofromlas - Seniorem Orz. Gościnnie niezbędnej przestrzeni dodaje dubmaster bratrat z Pandadread ss. Inspiracją dla muzyki zespołu stała się kultura jamajska w swoim dzwiękowym wydaniu, zaś na szczególne miejsce wśród jego członków zasłużył sobie największy wynalazek tej kultury - dub. Charakterystycznie pulsujący, transowy rytm, głęboki, melodyjny bas oraz zabawa efektami przetwarzającymi dźwięki wokali i instrumentów stały się nieodłącznym elementem muzyki granej przez Jahpan. Prezentowane przez zespół taneczne tempa i żywiołowe wokale spotykają się ze spontaniczną reakcją publiczności, która bez wątpienia potęguje generowaną ze sceny energię. W trakcie blisko dwuletniej działalności zespół zagrał wiele koncertów, sprawdzając się zarówno na festiwalach (Gorzów, Gdańsk, Sopot, Reda, Wejherowo), jak i w warunkach klubowych (Gdańsk, Sopot, Gdynia, Słupsk, Koszalin, Tczew, Wejherowo). Grali na wspólnej scenie z takimi wykonawcami, jak Mikey Dread At The Controls (UK), Wszystkie Wschody Słońca, Indios Bravos, Masala Sound System, Dubska, Sakra, Świadomość i inne. Łącząc zrodzoną na Jamajce zabawę soundsystemową z graniem "na żywo", JAHPAN SoundSelectors współpracowali m.in. z Kadubra, BobOne, No Matta Name Sound System oraz Pandadread Sound System.

Samorządy doceniły znaczenie promocji

Coraz więcej miast zdaje sobie sprawę, że warto się promować. To jednak dopiero początek drogi. Kraków, Gdańsk czy Wrocław są dobrym przykładem dla innych samorządów, ale to wciąż za mało
Wzrastające nakłady na promocję pokazują, że włodarze miast coraz poważniej traktują promocję. Zdanych uzyskanych z ankiet przesłanych do "Rz" od gmin i miast wynika, że ponad 280 z nich przeznaczyło w ubiegłym roku na ten cel 118,5 mln zł, czyli prawie o 50 proc. więcej niż jeszcze rok wcześniej. - Widać wzrost świadomości wśród samorządów, że promocja ma znaczenie dla ich rozwoju - podkreślają eksperci.
Choć są już samorządy, które radzą sobie całkiem nieźle z promocją, to większość dopiero do niej się przymierza. Najwięcej wydają oczywiście miasta, a im są większe, tym wyższych wydatków promocyjnych można się spodziewać. I tak, aż po 12 mln zł wydały w minionym roku Wrocław i Łódź. Kolejny na tej liście Gdańsk przeznaczył na promocję o ponad połowę mniej - 5,4 mln zł, a sąsiednia Gdynia 4,8 mln zł. Inne miasto z Pomorza - Szczecin -wydało 4,4 mln zł, Bydgoszcz - nieco ponad 4 mln zł, Kraków - 3,6 mln zł, a Płock - 2,7 mln zł.

Najwyższy wzrost wydatków na promocję zanotował z kolei Sosnowiec. W 2006 r. wydał 324,5 tys. zł, czyli ponad 20-krotnie więcej niż w 2005 r. Spory wzrost zanotowały też gminy Dąbrowa Tarnowska, Ropczyce czy Lesko.

Promocja samorządów przybiera różne wymiary. Najczęściej uczestniczą one w targach, reklamują się w mediach, także zagranicznych (jak ostatnio Gdańsk), przygotowują różnego typu materiały informacyjne, m.in. prezentacje multimedialne.

Dobrą formą promocji samorządu jest reklama atrakcyjnych wydarzeń w mieście, takich jak np. festiwale czy koncerty. Korzysta z niej sporo miast w Polsce (m.in. Gdańsk, Poznań, Wrocław, Gorzów Wlkp. czy Szczecin). Skuteczną promocją mogą być też starania samorządu o organizację dużych imprez międzynarodowych; w Warszawie odbyły się wybory Miss Świata, a Wrocław walczy o Expo w 2012 r. Dobrym przykładem takiej promocji są mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 r., które mają się odbyć w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku i być może Krakowie oraz Chorzowie. Do Łodzi niektórych może zaś przyciągnąć fakt, że w tym mieście toczy się fabuła ostatniego filmu Davida Lyncha "Inland Empire".

Śladem dużych miast

Przykładem miast, które mają wieloletnią strategię promocji, są Wrocław i Kraków, który wystartował z nią jako pierwszy. Gród Kraka postawił z sukcesem na turystów, których liczba wciąż rośnie. Zachęcał ich również takimi sloganami reklamowymi jak "Kraków. Dowolny kierunek zwiedzania" czy "W Krakowie nie ma czasu na sen".

Wrocław to z kolei dobry wzór do naśladowania dla tych miast, które chcą przyciągnąć do siebie inwestorów. Znajomość marki sprawia bowiem, że klienci sięgają po dany produkt. Podobny mechanizm działa w przypadku inwestycji. Nowy inwestor chce budować biznes w miejscu, które już zna. Do przyciągnięcia przedsiębiorców dziś już nie wystarczą odpowiednie grunty czy poparcie władz miasta. Inwestorzy zwracają też uwagę, czy dana miejscowość oferuje im - i ich pracownikom - dobre warunki do życia. A to oznacza zaplecze gastronomiczne, kulturalne i dobre szkoły. Samorządy, które promują miasto także od tej strony, wygrywają.
Stolica Dolnego Śląska promuje nie tylko siebie, ale i cały region. Zresztą reklama nakierowana na pozyskanie nowego biznesu to główny cel promocji większości miast. Robią tak m.in. Olsztyn, Płock, Katowice, Rzeszów, Koszalin, Opole i wiele innych.
Co ciekawe, duże i mniejsze miasta coraz skuteczniej konkurują ze stolicą w wyścigu o inwestorów. Zresztą Warszawa nie miała dotychczas strategii reklamowej i nie promowała się w przeciwieństwie np. do Pragi czy Berlina, które wiedziały, co zrobić, by zachęcić turystów i inwestorów.

Czas na zmiany

Choć reklamy samorządów pojawiają się coraz częściej - ostatnio na billboardach promują się Ustka, Olsztyn, Opole, Katowice, a w telewizji - Gdynia, to jednak wciąż jest to kropla w morzu. Nadal polskim miastom wiele brakuje do ich konkurentów z innych krajów europejskich, jak choćby z Czech.
Specjaliści zarzucają polskim samorządom, że nie mają strategii promocji i nie podejmują współpracy z profesjonalistami, w tym agencjami reklamowymi. Do tego często nie wiedzą, co chcą dokładnie promować i do kogo kierować przekaz -do turystów czy inwestorów. Efekty podejmowanych działań nie są też sprawdzane w badaniach i sondażach.
Samorządy wciąż nie znają rynku i nie są przyzwyczajone do konkurencji. Do barier rozwoju miast przez promocję zalicza się też przekonanie do nich mieszkańców. Trzeba im uświadomić, że wydatki na promocję nie konkurują z inwestycjami w drogi czy chodniki.
Teraz często tak jest i w rezultacie mimo rosnących nakładów duża grupa samorządów woli zaoszczędzić na reklamie. Samorządy niewłaściwie wykorzystują też swój potencjał. Nie dostrzegają szans w projektach marketingowych realizowanych wspólnie np. z lokalnym biznesem czy sąsiadującymi gminami. Wszyscy zgodnie podkreślają jednak, że w najbliższych latach i to będzie się zmieniać.

Podawaj źródło.
Ferbik

Moi Drodzy,

Pragnę wszystkich poinformować, iż pojawił się wreszcie program spotkań. Poniżej przedstawiam wiadomości z oficjalnej strony Kolosów

"PROGRAM DNIA WODY

Miejsce: Centrum Gemini - kino Siver Screen
ul. Waszyngtona 21, Gdynia

Czwartek, 16 marca 2006
Prowadzący: Dariusz Podbereski

Godz. 14.30
Uroczyste otwarcie spotkań

Godz. 15.00 - 15.30
„Wyprawa żeglarska HUDSON 2005”
kpt. Grzegorz Bińczyk

Godz. 15.40 - 15.10
”Kaylantic 2005”
Paweł Napierała

Godz. 16.20 - 16.50
”Karolką dookoła świata”
Barbara i Jacek Królikowscy

Godz. 17.00 - 17.30
"Kajakiem w kraju minaretów-spływ rzeką Kizilirmak w Turcji"
Jarosław Frąckiewicz, Celina Mróz

Godz. 17.40 - 18.10
”Wyprawa Orvaldi Antarctica 2004 - 2005”
kpt. Piotr Kuźniar

Godz. 18.20 - 19.00
„Kajakiem w górę Madidi”
Piotr Opacian

Godz. 19.00 - 19.30 Przerwa

Godz. 19.30 - 20.20
"Expedition Mackeznie 2005"
Marcin Gienieczko

Godz. 20.30 - 21.00
"Katamaranami po rzekach Tuwy"
Zofia Piłasiewicz

Godz. 21.10 - 21.40
„Od źródeł Wisły do Bałtyku”
Marcin Banat

Godz. 21.50 -22.20
"Rejs żeglarski Dunaj 2005"
Bartosz Janic, Szymon Ciemnicki

Godz. 22.30 - 23.00
„Samotny Atlantyk”
Tomasz Świnder

PROGRAM DNIA PODRÓŻY

Miejsce: Centrum Gemini - kino Siver Screen
ul. Waszyngtona 21, Gdynia

Piątek, 17 marca 2006
Prowadzący: Dariusz Podbereski

Godz. 9.00 - 9.15
„Dziewiętnasty południk" Eugeniusz Dmochowski

Godz. 9.20 - 9.50
„Cinquecento do Pakistanu i Kaszmiru”
Jolanta Czupik

Godz. 10.00 - 10.30
„Norylsk - miasto zamknięte”
Daniel Klawczyński

Godz. 10.40 - 11.10
„Wpływy perskie w kulturze Suahili”
Aleksandra Szymczyk

Godz. 11.20 - 11.50
"Przez Bramy Piekieł do Krainy Lodu"
Grzegorz Gontarz

Godz. 12.00 - 12.40
„Podróżowanie po świecie”
Piotr Czekanowski, Monika Kozak

Godz. 12.50 - 13.30
„Autostopem na Denali”
Marek Klonowski

Godz. 13.30 - 14.00
Przerwa

Prowadzący: Bogdan Kwiatek

Godz. 14.00 - 14.30
"Samotna wyprawa rowerowa w Himalaje"
Piotr Strzeżysz

Godz. 14.40 -15.10
„Motoafryka 2005”
Maciej Swinarski

Godz. 15.20 - 16.00
“Canning Stock Route Expedition 2005”
Postrzygacz Jakub

Godz. 16.00 - 16.50
„Wycieczki w zimne kraje”
Wojtek Moskal

Godz. 17.00 -17.50
„Okruchy świata”
Andrzej Urbanik

Godz. 18.00 - 18.50
“Papua 2005”
Żaneta i Jacek Govenlock

Godz. 19.00 - 19.50
POBOCZA AFRYKI
Marek Śliwka

Godz. 20.00 - 20.30
"Bajkał-błękintne oko planety"
Piotr Mrugasiewicz, Piotr Wojtyła

PROGRAM DNIA GÓR

Miejsce: Centrum Gemini - kino Siver Screen
ul. Waszyngtona 21, Gdynia

Sobota, 18 marca 2006

Prowadzący: Dariusz Podbereski

Godz. 9.00 - 9.30

Niespodzianka

Godz. 9.40 - 10.10

"Istor o nal - szczyt marzeń"

Przez wszystkie lata eksploracji Hindukuszu przez Polaków, wielokrotnie omijany Istor o nal (7403 m) nie doczekał się polskiego wejścia. Rejon zupełnie dziki i zapomniany o czym świadczy tylko kilka wypraw przez ostatnie 10 lat. Młody zespół opowie o swoich zeszłorocznych dokonaniach w górach Tien Szan i przedstawi projekt, którego celem jest pierwsze wejście na szczyt marzeń"

Godz. 10.20 - 10.40

"Hagengebirge 2005 - nowe perspektywy"

Dariusz Bartoszewski

Eksploracja nowo odkrytej jaskini, która otrzymała nazwę "W Czerwonych Kamieniach", doprowadziła do serii rozwiniętych kaskad na głębokości -352m. Dwójka szturmowa zjechała jeszcze ok. 50 metrów niżej, zatrzymując się nad kolejną około 30 metrową studnią.

Godz. 10.50 - 11.20

"Przekroczony tysiąc"

Andrzej Ciszewski
Siódma wyprawa KKTJ do jaskini Feichtnerschacht w Wysokie Taury osiągnęła głębokość - 1087 m.

Godz. 11.20 - 11.50

„Droga na ośmiotysięcznik”

Adam Sikora
Film o letniej wyprawie Polskiego Klubu Alpejskiego na na Shisha Pangma.

Godz. 12.00 - 12.20
"Expedition J2-2005"

Marcin Gala

Od 2001 roku polscy grotołazi uczestniczą w organizowanych przez Amerykanina Billa Stone’a międzynarodowych wyprawach eksploracyjnych w masyw Sierra Juarez w południowym Meksyku. Badają tam jeden z największych na świecie systemów krasowych o deniwelacji przekraczającej 2,5 km. W 2004 roku prowadząc poszukiwania nowych otworów w dżungli, powyżej wioski El Ocotal, znaleźli nową jaskinię – J2. Wyprawa w 2005 roku podczas eksploracji osiągnęła w niej głębokość -1101m.

Godz. 12.30 - 12.50

"Zazerkalye 2005"

Podczas międzynarodowej wyprawy eksploracyjnej „Zazerkalye 2005” organizowanej przez moskiewski Speleoklub „Cavex” pogłębiono j. Woronią-Krubera do -2140m. Uczestniczący w niej polscy grotołazi: Artur Nowak (Speleoklub „Gawra” Gorzów) i Łukasz Wójtowicz (Speleoklub „Bobry” Żagań) osiągnęli głębokość -2080m. ustanawiając tym nowy rekord Polski.

Godz. 13.00 - 13.50
"Everest bez tlenu"

Marcin Miotk

5 czerwca 2005 roku Marcin Miotk jako pierwszy Polak wszedł na Mount Everest (8850 m) bez dodatkowego tlenu. Było to wejście w stylu sportowym – Marcin wchodził solo i bez pomocy Szerpów wysokościowych - od strony tybetańskiej. Do tej pory bardzo wąskie grono wspinaczy na świecie dokonało tej sztuki. Do tego roku nie było wśród nich Polaka. Marcin musiał pokonać również inne przeszkody - według oficjalnych statystyk tak złej pogody nie było pod Everestem od 45 lat! Huraganowe wiatry i ekstremalnie niskie temperatury powodowały, że tylko nieliczni weszli na szczyt.

Godz. 14.00 - 14.20

"Kanin 2005"

Paweł Ramatowski

Podczas siedmioletniego okresu działalności w słoweńskim masywie Kanin, leżącym w Alpach Julijskich członkowie Sekcji Taternictwa Jaskiniowego KW Kraków osiągnęli ogromny sukces, jakim było doprowadzenie do wyeksplorowania drugiego pod względem głębokości trawersu jaskiniowego świata. Trawers ten, którego deniwelacja sięga 1297 m, a długość przekracza 5 km, znajduje się w systemie jaskiniowym Mała Boka – Polska Jama (BC4). System powstał w wyniku połączenia obu jaskiń 2005 roku. Jego całkowita deniwelacja wynosi 1319 m, przy długości 8,2 km.

Godz. 14.30 - 15.20

„Wszystko prawie o wyprawie” - realizacja Darek Załuski.

Film nakręcony podczas ubiegłorocznego wyjazdu na K2. Pokazuje kolejne elementy organizacji wyprawy w góry wysokie. Po filmie rozmowa z uczestnikami wyprawy.

Godz. 15.30 - 16.20

"Fitz Roy - patagońskie reminiscencje"

Pięciu Polaków: Piotr Lutyński (kierownik wyprawy), Wiesław Burzyński, Mirosław Falco-Dąsal, Jacek Kozaczkiewicz i Michał Kochańczyk w Wigilię 1984 roku weszło na wierzchołek Fitz Roya 3415 m w Patagonii, jednego z najtrudniejszych do zdobycia szczytów. Jest to pełna emocji i napięcia relacja z dwunastodniowego prowadzenia nowej drogi wspinaczkowej na północnej ścianie Fitz Roya, w najbardziej wietrznej krainie na świecie.

Godz. 16.30 - 17.00
”Kazik” - pokaz premierowy

Film o początkach taternictwa jaskiniowego w Polsce.

Godz. 17.30

Koncert Pawła Orkisza

Paweł Orkisz - lider krakowskiej Cafe Metafora, autor i wykonawca piosenek żeglarskich, turystycznych, nastrojowych ballad poetyckich oraz jeden z najbardziej znanych w Polsce wykonawców pieśni Okudżawy, Wysockiego, Cohena i in. W latach 80. napisał kilka znanych hitów: "Przechyły", "Piosenka z szabli", "Księżycówa", "Pociąg" i in. Był laureatem Bazyny, Yapy, Giełdy w Szklarskiej Porębie i in. Nagrał 11 CD, z piekną, nastrojową muzyką: "Ballady o miłości", "Fale nadziei", "Przechyły", "Nie zginęła póki my" itp.

Godz. 18.00
UROCZYSTOŚĆ WRĘCZENIE KOLOSÓW ZA DOKONANIA 2005 ROKU, SUPER KOLOSA "ZA CAŁOKSZTAŁT" I NAGRODY IM. ANDRZEJA ZAWADY.
Gemini - kino Silver Screen
Prowadzący: Włodzimierz Machnikowski

PROGRAM FOTOPLASTYKONU

Miejsce: Centrum Gemini - kino Siver Screen
ul. Waszyngtona 21, Gdynia

Piątek 17 marca 2006

FOTOPLASTYKON cz. 1

Prowadzący: Bogdan Kwiatek

Godz. 20.40 - 21.00

„Podróż do przeszłości-Gruzja i Armenia"

Joanna i Stanisław Strelnik

Wyprawa odbyła się we wrześniu 2005 roku i trwała 3 tygodnie. Trasa obejmowała zarówno znane atrakcje turystyczne (Davit Gareja, Vardzia, Tbilisi, jezioro Sevan), jak i mniej popularne miejsca w południowej Armenii i wschodniej Gruzji. Podróż była powrotem do przeszłości – możliwością odwiedzenia krajów zrujnowanych po upadku ZSRR i zniszczonych przez wojny, które bardzo powoli się odbudowują, zachowując swoją unikalną specyfikę.

Godz. 21.05 - 21.25

„Rok z życia w Arktyce”

Mateusz Moskalik

…Zdjęcia wchodzące w skład tych pokazów zostały wykonane podczas dwóch wypraw naukowych na Spitsbergen (zimowanie na Polskiej Stacji Polarnej w fiordzie Hornsund w sezonie 2003/2004, oraz uczestnictwo w wyprawie naukowej w rejonie Spitsbergenu i Wyspy Edge’a w sierpniu 2005 roku). Pokazy nie zawierają w sobie tematyki eksploracyjnej, lecz ukazują przyrodę tego rejonu. Głównym problemem jaki sobie stawiam podczas robienia zdjęć jest przedstawienie przyrody Arktyki i stąd taka tematyka pokazu. Chciałbym aby ten pokaz stał się dopełnieniem tego co na wcześniejszych Kolosach pokazywali inni Polarnicy...

Godz. 21.30 - 21.50

"…bo nie ważny jest cel, ważna jest droga"

Olga Wąsowicz, Anna Wielechowska

W czasie samodzielnej, 6-miesiecznej wyprawy dwie 22-latki odwiedziły 8 Państw Ameryki Centralnej i Południowej. Bez rozsądku, zbędnych przygotowań i wiary w kogokolwiek pojechały na drugą stronę świata. Z wielkimi plecakami i skromnym budżetem podróżowały i żyły najczęściej z prostymi, ale bardzo otwartymi i ciepłymi ludźmi. Uczyły się hiszpańskiego, pływały w jaskiniach, próbowały wspinać na 6 tysiączniki, podziwiały podwodny świat i obserwowały składające jaja żółwice.

Godz. 21.55 - 22.15

„Dookoła Nowej Zelandii”

Piotr Walas

Przedstawienie zdjęć i opisanie przebiegu wjazdu do Nowej Zelandii z krótkim postojem w Hong-Kongu. Trasa przebiegała przez Auckland, Cape Reinga, Taupo, Rotorua, East Cape, Mt. Maunganui, Napier, Wellington, Picton, Nelson, Milford Sound, Queenstown, Christchurch.

Godz. 22.20 - 22.50

„Archeologiczna podróż do Peru”

Katarzyny Masin

Film powstał w ścisłej współpracy z Ośrodkiem Badan Prekolumbijskich Uniwersytetu Warszawskiego. Przedstawia podróż w nieznane, i nie pokazywane dotąd w żadnej telewizji na świecie, wykopaliska archeologiczne prowadzone przez polskich naukowców w Peru, m.in o tajemniczym stanowisku Tablada de Lurin oraz o starożytnej stolicy państwa Chancay. Zobaczymy również słynne geoglify i niezwykłą kolekcje zabytków kultury Nasca. Zgromadzono ją w muzeum Włoskiej Misji Archeologicznej, która współpracuje z polskimi archeologami.

Godz. 22.55 - 23.15

"Tam gdzie poniosły nas marzenia"

Agata Ślimak

Relacja z miesięcznej podróży po Azji. Zaprezentowane zostaną zdjęcia z Indii, Nepalu oraz Tybetu chińskiego ukazujące zarówno życie miejscowej ludności, architekturę jak i niepowtarzalne widoki. Ze względu na wiele przygód, nieoczekiwany ich przebieg i zaskakujące wydarzenia (np. stan wyjątkowy w Nepalu), wyprawa okazała się niezwykle ciekawa.

23.20 - 23.40

Niespodzianka

Sobota

18 marca 2006

FOTOPLASTYKON cz. II

Prowadząca: Agnieszka Wroczyńska

Godz. 20.00 - 20.25

"Powrót w Pamir Tadżycki"

Sławomir Wróblewski, Marcin Hennig

Wojna w Tadżykistanie zamknęła dostęp do tego kraju i do najwyższych szczytów Pamiru Zachodniego, które w nim leżą. Po długim okresie separacji granice Tadżykistanu otworzyły się. Film i pokaz slajdów pokazują pierwszą po piętnastu latach wyprawę Polaków w Pamir Tadżycki na dwa siedmiotysięczne szczyty, Pik Korzeniewskiej i Pik Somoni (Kommunizma). W wyprawie udział wzięła ośmioosobowa ekipa pod patronatem Klubu Wysokogórskiego Trójmiasto. Oprócz akcji górskiej zobaczymy też urok nieskażonej niczym przyrody i surowego piękna jednego z najbiedniejszych państw WNP.

Godz. 20.30 - 20.50

„Wyprawa w góry Ruwenzori”

Michał Kochańczyk

Wyprawa góry Ruwenzori w Afryce, w chyba najpiękniejsze góry na świecie. Tonące w chmurach, pokryte mgłą, leżące na granicy Ugandy i Kongo, najwyższe pasmo górskie Afryki, uchodzi za jeden z najtrudniejszych terenów do penetracji w całej wschodniej Afryce. Przeprawa przez piętra wilgotnego lasu równikowego, gęstych zarośli bambusowych, przez rozległe obszary bagienne, piętro lobelii i senecji. w krainę lodowców na Margheritę 5109 m n.p.m., najwyższy szczyt Ruwenzori.

Godz. 20.55 - 21.15

"Zakaukazie - na krańcach Europy"

Stanisław Rzyski

Slajdy przedstawiają nie tylko najciekawsze miejsca Gruzji i Armenii, ale także życie codzienne w tym odległym zakątku Europy. Liczne konflikty zbrojne sprawiły, że ten zachwycający pod względem przyrodniczym i kulturowy region jest mało dostępny, choć niezwykle interesujący. Podczas prezentacji usłyszymy informacje o historii, kulturze, przyrodzie regionu oraz szereg anegdot związanych z niebezpiecznymi i zabawnymi przygodami, które przytrafiły się podczas podróży.

Godz. 21.20 - 21.40

„Angola incognito”

Agnieszka i Łukasz Wroczyńscy

Turystyczne szlaki jak dotąd omijają Angolę, afrykański kraj po niedawno zakończonej, niemal 30-letniej wojnie domowej. Nasza prezentacja powstała po pobycie w Centrum Zdrowia Św. Łukasza w Kifangondo i przedstawia nieznane szerzej oblicze Angoli – krajoznawcze perełki takie jak drugie co do wielkości wodospady Afryki, barwne i trudne realia życia mieszkańców oraz działalność pomocową misjonarzy z Polski w tym kraju.

Godz. 22.00

Ogłoszenie wyników plebiscytu publiczności na najciekawszy pokaz

i zdjęcie wystawy FotoGlob.
Losowanie nagród dla biorących udział w głosowaniu."

Bedzie z czego wybierać

Pozdrawiam bardzo serdecznie i mam nadzieje do zobaczenia w Gdyni